Przychodzę dziś z bardzo przykrą wiadomością. 18 sierpnia zmarł Krzysztof Hrynkiewicz, znany tutaj jako hryniek.
Hryniek był jedną z najbardziej oddanych Eltenowi osób, był betatesterem, moderatorem i, choć krótko, kierował wsparciem technicznym. Przyznaję osobiście, że nigdy nie spotkaliśmy się w rzeczywistości, ale wierzę też, że był wspaniałym człowiekiem, niejeden problem na forum rozwiązywał, pomagał ludziom, jak umiał najlepiej.
I to on przekazał Eltenowi, że koty są dwa.
Z żalem dlatego donoszę wam o tym przykrym zdarzeniu. Na stanowisku moderatora zastąpi go Julita Bartosiak, Julitka. Trochę zmieniły się przydziały moderatorskie, ale o tym nie w tym temacie. Zerknijcie do wątku o przydziałach, zaraz go zaktualizuję.
Ze swojej strony proszę tylko, by w tym wątku - ani nigdzie na forum - nie rozpoczynać spekulacji czy rozważań o śmierci hryńka, mając na względzie jego bliskich - rodzinę i przyjaciół. To dla nich był prawdziwy cios, dlatego też wstrzymałem się z przekazaniem tej informacji do ogółu.
Pamiętajmy hryńka za to, kim był i co zrobił, miast rozstrząsać kwestie, na które i tak nigdy nie znajdziemy odpowiedzi. Dziękuję ci hryńku za to, kim byłeś i co zrobiłeś dla Eltena i każdego człowieka tak tutaj, jak poza naszą społecznością.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Żegnaj Krzysiu, i spoczywaj w pokoju. Byłeś jedną z najbardziej wartościowych osób jakie poznałem- jak i na Eltenie, tak i w codziennym życiu. Wniosłeś tutaj wiele pozytywnej energji, i wiele dobra. Ciebie już nikt nie zastąpi. Już tutaj raczej z nikim nie porozmawiam na pewne interesujące nas tematy. Żegnaj na zawsze na żywo nigdy nie poznany przyjacielu. Jedyne czego żałuję, to tego, że nigdy nie mieliśmy okazji poznać się osobiście, i już nigdy nie będziemy jej mieli. Mam tylko nadzieję, że w przyszłym życiu będzie ci dobrze i tam odnajdziesz wieczny spokój. Wszyscy pamiętamy- Koty Są Dwa.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Był to na prawdę dobry człowiek. Wielokrotnie mi pomagał i można było z nim porozmawiać na bardzo wiele tematów. Całe noce sie gadało w 2016 i często jeszcze w 2017 na TT o wielu rzeczach. Do tej pory ciężko mi jakoś przetworzyć to, że go już w Naszej społeczności nie ma. Niech spoczywa w pokoju. Może tam będzie mu lepiej?
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
daszek pisze: " Do tej pory ciężko mi jakoś przetworzyć to, że go już w Naszej społeczności nie ma." mam podobnie, jak to przeczytalam, to normalnie poczulam sie tak, jakbym go znalam latami, mimo ze zamieniliszmy sie tylko i wylacznie paroma wiadomosciami prywatnymi lub na forach. Co za zycie........
Ja krzyśka zapamiętałem jako człowieka o dużej cierpliwości, i bardzo dobrym sercu. To on wprowadził mnie w świat linuxa, kiedy to w 2011 przez długie godziny odpowiadał na moje durne pytania dotyczące tego systemu. To on napisał mi ogromną instrukcję i wykład na temat partycjonowania dysków, dzięki czemu w końcu przeprosiłem się z pingwinkiem. To dla niego grałem moje audycje, bo był jednym z moich najwierniejszych słuchaczy. Nie zapomnę jak kiedyś specjalnie dla niego przedłużyłem moje wątpliwej jakości granie, bo bardzo chciał jeszcze kilka kawałków ode mnie usłyszeć. Zawsze dla każdego znalazł dobre słowo mimo, iż sam borykał się z problemami. Krzysiek. Dla mnie jesteś wielkim człowiekiem. Teraz swoją wiedzę szerz tam na górze. Niech i oni poznają takie dobrodziejstwa jak Arch linux, fsx, czy survive the wild. :)
a ja jak bede wchodzila w historie plikow w win10, to zawsze mi sie on przypomni, bo mi dal cenne wskazowky jezeli o to chodzi, i z powodzeniem tego uziwam. Dziekuje.
Hmmm. Był cudownym człowiekiem, bardzo dobrym i pomocnym. Można było godzinami z Nim pisać, oraz wymieniać się opiniami na interesujące Jego i drugą osobę tematy. Ja również nadal nie mogę w to uwierzyć, i do Mnie to nie dociera.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
Ja też do tej pory nie mogę w to uwierzyć. Prawda jest taka, że człowieka nie znałam wcale, tyle co przez forum właściwie, przez Eltena, może i przez Klango trochę, ale jakoś do tej pory to do mnie nie dociera.
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
I ja się dołączę. Znałem Krzyska z reala, choć częściej pisaliśmy na różnych czatach gg itd. To Krzysiek pomagał mi stawiać Linuxa na maszynie wirtualnej, gdy chciałem go potestować, był przy tym bardzo cierpliwy co zdarza się niewielu osobom. Kiedy o radiu pojęcie miałem marne w roku 2012, ale robiłem jakieś tam nocne audycje wtedy jeszcze bez gadania, to on słuchał od początku do końca. Spoczywaj w pokoju i pamiętaj Koty Są Dwa!
Mnie śmierć Krzyśka wiele nauczyła. Nie znałam go, może z tych kilku wiadomości, które zamieniliśmy ze sobą te dwa tygodnie wcześniej (to On napisał pierwszy). Wiele jednak po jego odejściu w moim życiu się zmieniło. Nie wiem, czy będą to zmiany długotrwałe, ale napewno znaczące. I ślad pozostanie na zawsze. Na wiele pytań musiałam odpowiedzieć sobie kolejny raz, wiele poglądów zweryfikować... za to dziękuję!
To był wspaniały człowiek. Pomagał ludziom, był cierpliwy. Wniósł wiele dobra. Krzysiu. Mam nadzieję, że tam jest Ci lepiej. Spoczywaj w pokoju drogi Przyjacielu. Zawsze będę o Tobie pamiętać, i zawsze pozostaniesz w moim sercu.
"Gdy się ucieka, ucieka się jak wilk. Nigdy po ścieżkach, którymi się kiedyś chodziło".
This site uses cookies to enhance your experience.