W drodze

Lekcje orientacji przestrzennej

Started by gadaczka 263 posts last post 4 years ago Page 12 of 14

#221

i powiem wam jeszcze coś sama pojechałam do koleżanki do Gorlic i wruciłam też sama :)

#222 2 likes

Dobry wpis do wątku "Księga pochwał"

#223

ooo a gdzie taki wątek mogę znaleść?

#224 2 likes

W innych

#226 1 like

Z tym chwytem z tyłu za ramiona to dziwny i nietrafiony pomysł. Jeszcze z nikim nigdy tak nie chodziłem. Co do wystaw- a niech się patrzy, co mi tam. Może przy okazji sam sobie coś fajnego kupię.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#227 2 likes

W takich przypadkach mówi się po prostu, ja panią, pana złapie i tyle. Osoba nie mająca styczności z niewidomymi nie wie jak będzie dobrze, i to normalne.

#228 1 like

Nie możemy mówić, że to głupota czyidiotyzm, ludzie niemają pojęcia jak dobrze złapać, boją się skrzywdzić, zrobić coś niewłaściwie, nie mają doświadczenia i nie wiedzą czy tak będzie dobrze, robią to na jakiś tam wydumany sposób według nich najwłaściwszy, nie można tego negować.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#229

ten akurat człowiek wie, że tak nie powinien
w związku z przesiadką na Maca, prawie mnie tutaj nie ma. Inne sposoby kontaktu w wizytówce.

#230 2 likes

Nawet jak wie, to warto powiedzieć, czy przypomnieć że robi to źle. Wszyscy narzekają, że ktoś ich źle prowadzi, albo coś źle robi, a nikt nie zwróci uwagi

#231 3 likes

Bo cały problem leży właśnie w tym o czym wspominał chyba Cinkciarz. Zamiast zaprządz do testów ludzi niewidomych w otwartych warunkach, wszyscy robią to w inny sposób, bo tak im łatwiej np. Udogodnienia dla niewidomych wprowadza się czasem bezsensownie, gdyż nikt z widzących nie potrafi w całości ocenić jak dana rzecz ma wyglądać, bo posiada wzrok i nim sie kieruje.
Inną kwestią jest też to, który z Nas, niewidomych wykonuje daną rzecz. 1 poradzi sobie lepiej, a 2 gorzej.
Czasem mamy też doczynienia z w cudzysłowiu FACHOWCAMI, którzy zrobią byle jak, byle by dostać należne wynagrodzenie i iść do domu.
Co do orientacji, uczę się jej od ponad 6 lat i nie umiem prawie nic, bo nikomu z orientantów chyba nie chce się czegoś mi pokazać. Zamiast tego wolą łazić ze mną od szkoły do słupa albo ćwiczyć drogę do sklepu. Tylko, na co mnie to? Przecież tam mieszkać nie będę więc po co mi tą drogę na pamięć znać?
Po za tym jeśli chodzi o kursy orientacji chciałem na taki iść, ale nie wyszło bo brak czasu czy coś. Nie ma chyba dla Nas kursów poza szkolnych, a szkolne są czasem takie, że tylko je o kant czegoś potłuc.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#232 1 like

Daszku, bo tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak kurs orientacji, tzn. nie dosłownie.
To co roią w szkołach to są właśnie kursy orientacji, przygotowanie do życia.
Na każdym kursie będą robili to samo, od nas samych zależy co z tego wyciągniemy.
Przede wszystkim chodzi o zapamiętywanie szczegółów, przeszkód, odgłosów itp. W każdym miejscu uczysz się od nowa, bo nowe otoczenie, nowy układ, nowe odgłosy, nowe przeszkody i takie kursy sami musimy przeprowadzać, sami na sobie w nowych miejscach.
Trenigg pozwala po prostu w późniejszym czasie szybciej się orientować w nowej przestrzeni, ale oczywiście nie na słuch, ale pokonując nowe odcinki w nowych miejscach.
Na takich kursach wszystko jest , są jakieś pewne ustalone zasady, ale dość dawno, wiele zależy od naszych predyspozycji, przyzwyczajeń, powinniśmy robić tak jak nam jest wygodnie, a nie tak jak w książce. Kto powiedział, zę po schodach nie należy trzymać laski na ołówek, dlaczego, jeśli mnie tak wygodniej, mam kombinować?
Kto powiedział, że przewodnika powinienem się trzymać za łokieć czy pod rękę? Mnie tak niewygodnie, wolę za ramię..
Jest też ustalony sposób sktukania laską, ale nikt nie bierze pod uwagę długości laski, jeśli ktoś ma dłuższą może stukać inaczej niż to ustalone i też będzie dobrze, jeśli będzie krótsza to też będzie inaczej pukał, każdy powinien dopasować sobie sposób który mu odpowiada, to musi robić machinalnie, a nie zastanawiać się w trakcie spaceru czy dobrze stuka hehe.
To samo jest właśnie z orientacją, każdy nieco inaczej ją odbiera.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#233 3 likes

Ale powinni uczyć jak rozwiazywać problemy czy jak się poruszać a nie wkuwać nam na pamięć trasy. NP jak poruszać się jakimś srodkiem komunikacji etc.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#234 2 likes

Oczywiście masz ację, ale właśnie po to uczą trasy na pamięć jakiejś, żeby, jak później zechcesz nauczyć się sam trasy na pamięć, to będziesz wiedział jak się do tego zabrać. Poza tym nawet na tych trasach, których uczysz się na pamięć masz jakieś tam przeszkody i problemy do rozwiązania i potem jak będziesz miał coś podobnego gdzieś tam u siebie to będzie ci łatwiej.
--Cytat (daszekmdn):
Ale powinni uczyć jak rozwiazywać problemy czy jak się poruszać a nie wkuwać nam na pamięć trasy. NP jak poruszać się jakimś srodkiem komunikacji etc.

--Koniec cytatu
po co mi sygnatura?

#235 1 like

Bo ja wiem... z reguły niestety jak uczą na pamięć to po to, aby była w tej pamięci i tyle. Jesli ktoś to wykorzysta do zapamiętywania innych tras to już jego plus, a nie instruktora.

#236 2 likes

nie wiem, ja tam byłem uczony, że tu cię nauczymy kilka tras na pamięć i dzięki temu raz, że zaczniesz sam się w pewne miejsca poruszać co da ci ogólną satysfakcję, dwa, że nawet na trasach wyuczonych zdarzają się rzeczy, których na pamięć nauczyć się nie da i możesz sobie z nimi radzić i trzy, uczysz się dzięki tym zapamiętanym trasom pewnych schematów, które na innych trasach też się mogą pojawiać.
To tak jak ze szkołą, uczymy się mnustwa informacji, które totalnie nam się w życiu nie przydadzą, ale robimy to po pierwsze, dla ogólnego samorozwoju, że jako inteligentni ludzie powinniśmy to i tamto wiedzieć, a po drugie właśnie żeby potem było sięł łatwiej uczyć. Np. taka matma. 90% ludzi nie wykorzysta 90% wiedzy matematycznej, która była w szkole, bo po co komu całki, pochodne, granice, ale służy to później przy rozwiązywaniu innych problemów.
po co mi sygnatura?

#237 1 like

cytat:
Jesli ktoś to wykorzysta do zapamiętywania innych tras to już jego plus, a nie instruktora.

NO właśnie, nikt niegdzie nie będzie nikogo zmuszał, że to czego go uczą ma sobie wykorzystać w dowolny sposób i w celach edukacyjnych, że to czego tutaj uczą jako podstawy, ma pomóc w późniejszym poznawaniu tras i pokonywaniu przeszkód.
Przecież nikt nie jest w stanie nas nauczyć wszystkich możliwych sytuacji jakie możemy napotkać na naszej drodze.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#238 1 like

Powiem tak. Mnie instruktorka nie uczyła sposobów zapamiętywania tras twierdząc, że każdy ma swoje więc poniekąt zmusiła mnie do pracy wyrobienia sobie jakiegoś własnego sposobu. Mając wieloletnie doświadczenie mogła podpowiedzieć mi po jakiejś tam obserwacji kilka rzeczy, które wg niej dla mnie osobiście będą łatwiejsze od innych, ale do niczego mnie nie zmuszała. Pomijam oczywiście takie rzeczy jak techniki chodzenia z białą laską, bo tu stała na stanowisku, że są pewne zasady i należy sie do nich stosować. Po za tym bardziej niż dróg, uczyła mnie występujących prawidłowości w rodzaju, że w większości miejsc w Warszawie przystanki znajdują się przed skrzyżowaniem, ale nie jest to pewnikiem i bardzo dobrze jest o tym pamiętać albo, że tory tramwajowe również w większości przypadków znajdują się na środku ulicy, jednak tu też występują wyjątki. Takich rzeczy było oczywiście więcej, jednak chodzi mi o to, że zamiast skupiać się na konkretnych trasach starała się wyzwolić u mnie umiejętności radzenia sobie w nieznanym terenie. Oczywiście, że w związku z tym, że byłem mieszkańcem stolycy i nadal codziennie w Warszawie bywam kilku miejsc starała się nauczyć mnie na pamięć jak np. dworzec Centralny, bo tak czy tak będę z niego korzystał albo drogi ze szkoły do domu, bo trzy lata będę tam uczęszczał jednak takich dróg było stosónkowo mało.

#239 2 likes

Daszek, jedno pytanie: próbowałeś pogadać z tym, z kim masz orientację? Tak wiesz, na zasadzie wiesz pan, właściwie to jak człowiek człowiekowi chciałbym powiedzieć panu, że nie do końca o to mi chodzi w tej nauce żeby trafić do sklepu, do którego i tak nie mogę iść sam

#240 2 likes

Polecam :) Serio, z wieloma ludźmi można się po prostu dogadać i często instruktorzy, zwłaszcza pewnie tacy w ośrodkach, nie wiedzą, że robią coś nie tak, jak byśmy chcieli, więc może warto otworzyć się na rozmowę i próbę dopasowania zajęć do własnych potrzeb.
***
🇺🇦 🇵🇱