Cześć Kiedyś, na starym forum był już ten temat założony przez inną użytkowniczkę. Niestety skasował się, więc postanowiłam go założyć, bo jest ważny dla niewidomych. Co myślicie o takich zajęciach? Jacy są wasi instruktorzy? Co sprawiało Wam najwięcej problemów?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
zajęcia same w sobie potrzebne, ale moim zdaniem jest mało instruktoruw którzy potrafią dobrze uczyć. tak naprawdę to najlepsza orientacja jest wtedy jak trzeba samemu iść na zakupy, człowiek się zgubi i musi sam sobie poradzić i wie, że nikt go nie obserwuje i nie są to zajęcia.
Tak, tylko zanim człowiek będzie potrafił sam pójść na zakupy instruktor musi pokazać mu wiele rzeczy. Na jakich nauczycieli orientacji trafiałeś?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
nie chciał bym pisać nazwisk, ale z obserwacji wiem, że jest to często tak, że ten kurs orientacji robi się przez długi czas a po zakończeniu wiele osób nie wiele potrafi. ja uważam, że jasne trzeba pokazać różne żeczy, ale jakieś podstawowe dające bezpieczeństwo w poruszaniu się a dalej to każdy musi sam nabierać odwagi i umiejętności.
Zgadzam się. Co więcej, wielu instruktorów uczy tras na pamięć, nie biorąc pod uwagę tego, że ktoś owszem, może się danej trasy nauczyć, ale po pierwsze, może mu się ona wcale nie przydać w późniejszym czasie, a po drugie, co z tego, że nauczymy się trasy na pamięć, skoro na przykład zaczną się remonty i na przykład będzie jakaś dziura na tej trasie. Ktoś nie zauważy, wpadnie i nieszczęście gotowe. Tak samo, jak spotkałam się z taką sytuacją, moja jedna instruktorka miała takie podejście, żeby nie pytać i nie prosić ludzi o pomoc. Ale nikt normalny nie jest w stanie wykuć wszystkich tras na pamięć. Trzeba gdzieś jechać, coś załatwić, nie ma siły, jeśli się nie zna trasy, to normalnym jest, że się o pomoc prosi. Zresztą ludzie bardzo często sami pytają, czy w czymś nie pomóc i chyba nie było przypadku, żeby ktoś w jakiś sposób nie pomógł, to znaczy ja chyba nie miałam takiej sytuacji.
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Tak, już na kursie powinien być taki etap, że instruktor obserwuje z daleka. Uczeń radzi sobie sam, a instruktor dopiero po czasie daje wskazówki.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
tak teoretycznie to każdy powie, że tak jest, ale nie zgadzam się z tym, ponieważ jeżeli uczeń coś zrobi i sąpodawane mu wskazówki to są one takie mało ważne bo instruktorowi się np. nie podobało jak asię wsiadło do autobusu albo inna bzdura a moim zdaniem wskazuwki powinny dotyczyć po pierwsze bezpieczeństwa a nie tego jak to powino być zrobione według wiedzy którą instruktor uzyskał na studiach. bezpieczeństwo na pierwszym miejscu.
Oczywiście, że tak. Bezpieczeństwo to podstawa. :)
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Właśnie. Uwagi powinny dotyczyć najważniejszego. A co sądzicie o poprawnym chwycie przewodnika? Ja uważam, że jest on ważny.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Masz na myśli niewidomych, czy przewodników? Tak. Najlepszy taki chwyt jak uczą, czyli trzymanie tuż nad łokciem.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
a tu to różnie niewidomych to też bo niektórzy to tak się chwytają, że lepiej nie mówić a co do widzących to jak ktoś nie ma doświadczenia z niewidomymi to też jest śmieszne najbardziej mnie denerwuje jak chwytają za rękę w której się laskę trzyma szczegulnie w sytuacjach przy wysiadaniu np. z pociągu.
Dokładnie. A z jakimi chwytami ze strony niewidomych się spotkałeś?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
tak prawdę powiedziawszy to ciężko opisać. jakieś uwieszanie się na łokciu, albo trzymanie za bardzo powyżej łokcia albo ściskanie jak by się ktośbał, że przewodnik ucieknie.
I przewodnicy nic niestety na to nie mówią. Albo trzymanie pod rękę. Też się z czymś takim niepotrzebnym spotkałam.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
To prawda. Miałam na myśli niepoprawny chwyt ze strony osób niewidomych. Osobom widzącym natomiast zawsze należy mówić jak jest poprawnie.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Całkowicie się z tobą zgadzam. To do nas należy. Oczywiście poruszanie się z przewodnikiem powinno być jak najrzadziej.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
This site uses cookies to enhance your experience.