Półtora miesiąca mija od czasu wiadomości i nic, a okaryna miała być za dwa do trzech tygodni. Ja rozumiem, że w aukcji był termin do 6 miesięcy, ale w takim razie po co te późniejsze terminy? Nie to, że mi się jakoś cholernie śpieszy, ale może jakieś info o opóźnieniu czy coś?
Ostatnio prawie nie ma mnie w domu. Okaryna miała być rzucona na drukarkę, nie dostałem jej, ale może nasz wolontariusz to zrobił i zapomniał mi przekazać. Jak nie, przypomnę mu o wydrukowaniu tego.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Spoko. Jako donator fundacji z licytacji czuję się na równi z klientami sklepu, który ma gwarancję dostawy przed świętami. Więc na pewno dotrze :-) Poszło priv z odpowiedzią.
coraz bliżej Święta, coraz bliżej Święta... -- (pajper): Tak, przed świętami na pewno. Wybaczcie proszę opóźnienia organizacyjne, bo czas trudny, ale na pewno zmieścimy się w obiecanym terminie.