W domu

Jak poradzić sobie z ekspresem do kawy?

Started by johnson 62 posts last post 1 month ago Page 3 of 4

#41

A z samego ekspresu nie można kliknąć czyszczenia? U nas chyba się da. Tabletkę się gdzieś tam wrzuca czy płyn wlewa i powinno pójść.
Przyznaję się od razu, że nigdy tego nie robiłem, gdyż ekspres u nas wspólny i zazwyczaj to innym przypada ten niechlubny zaszczyt grzebania się, ale pewnie jakoś do ogarnięcia.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#42

Nie, trzeba w menu wyszukać, więc trochę ciężko samemu to ogarnąć. Prawda jest taka, że jeśli nie trzeba się z tym bawić, w sensie, że ma kto, to ten konkretny ekspres jest spoko, gorzej, jeśli chce się samodzielnie.
-- (daszekmdn):
A z samego ekspresu nie można kliknąć czyszczenia? U nas chyba się da. Tabletkę się gdzieś tam wrzuca czy płyn wlewa i powinno pójść.
Przyznaję się od razu, że nigdy tego nie robiłem, gdyż ekspres u nas wspólny i zazwyczaj to innym przypada ten niechlubny zaszczyt grzebania się, ale pewnie jakoś do ogarnięcia.

--
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#43

Sam mam Delonghi, ale bez żadnych fancy apek. Sprzęt ma mieć przycisk. Sprzęt ma mieć pokrętło. Sprzęt ma mieć opcję użycia bez żadnej appki. Taką mam zasadę do większości.
Już widzę siebie, jak schodzę na dół zrobić sobie kawę i zapieprzam spowrotem do góry, bo o jej, nie wziąłem telefonu. Nie mam wyrobionego nawyku posiadania go pod ręką ani noszenia wszędzie z wyjątkiem sytuacji gdy gdzieś wyjeżdżam. :D
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#44 Edited

I tu wychodzi to, o czym rozmawialiśmy swego czasu w Eltenowym Hydeparku na PSE.
Aplikacja na telefon nie jest równoznaczna z dostępnością, gdyż nie każdy korzysta na tyle z telefonu i nawet nie zawsze umie na tyle skorzystać.
Istotnie, w ogólnym pojęciu oznacza to dostępność, natomiast tu warto rozdzielić deklarowane accessibility, a stan faktyczny dla danego użytkownika.
To, że ogólnie dostępne nie zawsze znaczy, że dla osoby X takie jest.
-- (pates):
Czyli jest dostępne, jak z telefonu się da. Niedostępne to by było jakby wg się nie dało.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#45 Edited

Jeśli menu się nie zapętla, i nie zapamiętuje ostatnio wybranej pozycji tylko za każdym jego kliknięciem lista wyświetlana jest od początku, to można wyuczyć się ile razy należy kliknąć.
Najwygodniejsze rozwiązanie to nie jest, ale zawsze jakieś.
W początkach lat 2000 mając całkiem niezły chociaż noname odtwarzacz MP3, wykułem jego menu na pamięć i wszystko ogarniałem lepiej lub gorzej ale zawsze jakoś ;).
To samo zresztą z telefonem Samsunga i skrótami numerycznymi do konkretnych opcji ;).
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#46

No niestety tutaj ciebie zmartwię, ale takich urządzeń nieważne w jakich kategoriach już praktycznie nie ma. Zgodzę się z tobą pod kątem prostoty i minimalizmu, ale, dotyk jest tańszy. Ja np trochę na ślepo używam naszego airfrayera. Ma appkę i to spoko ale ja nie latam z telefonem w każdy zakątek ziemi, po prostu starczy wiedzieć jakie opcje są gdzie, a dalej to już prościzna.

-- (daszekmdn):
Sam mam Delonghi, ale bez żadnych fancy apek. Sprzęt ma mieć przycisk. Sprzęt ma mieć pokrętło. Sprzęt ma mieć opcję użycia bez żadnej appki. Taką mam zasadę do większości.
Już widzę siebie, jak schodzę na dół zrobić sobie kawę i zapieprzam spowrotem do góry, bo o jej, nie wziąłem telefonu. Nie mam wyrobionego nawyku posiadania go pod ręką ani noszenia wszędzie z wyjątkiem sytuacji gdy gdzieś wyjeżdżam. :D

--
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#47

Jak umiesz szukać to są.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#48

Jeśli mówimy o ekspresach, jest delongi, jest jura, jest nivona. Na delongi się nie znam, ale jura i nivona i ich ekspresy z przyciskami to przecież nowoczesne sprzęty są, a nie jakieś tam z przed miliona lat.
-- (pates):
No niestety tutaj ciebie zmartwię, ale takich urządzeń nieważne w jakich kategoriach już praktycznie nie ma. Zgodzę się z tobą pod kątem prostoty i minimalizmu, ale, dotyk jest tańszy. Ja np trochę na ślepo używam naszego airfrayera. Ma appkę i to spoko ale ja nie latam z telefonem w każdy zakątek ziemi, po prostu starczy wiedzieć jakie opcje są gdzie, a dalej to już prościzna.

-- (daszekmdn):
Sam mam Delonghi, ale bez żadnych fancy apek. Sprzęt ma mieć przycisk. Sprzęt ma mieć pokrętło. Sprzęt ma mieć opcję użycia bez żadnej appki. Taką mam zasadę do większości.
Już widzę siebie, jak schodzę na dół zrobić sobie kawę i zapieprzam spowrotem do góry, bo o jej, nie wziąłem telefonu. Nie mam wyrobionego nawyku posiadania go pod ręką ani noszenia wszędzie z wyjątkiem sytuacji gdy gdzieś wyjeżdżam. :D

--
--
po co mi sygnatura?

#49

Tak, tylko podobno czyszczenia w nich i tak samemu nie zrobisz, ktoś mówił.
-- (papierek):
Jeśli mówimy o ekspresach, jest delongi, jest jura, jest nivona. Na delongi się nie znam, ale jura i nivona i ich ekspresy z przyciskami to przecież nowoczesne sprzęty są, a nie jakieś tam z przed miliona lat.
-- (pates):
No niestety tutaj ciebie zmartwię, ale takich urządzeń nieważne w jakich kategoriach już praktycznie nie ma. Zgodzę się z tobą pod kątem prostoty i minimalizmu, ale, dotyk jest tańszy. Ja np trochę na ślepo używam naszego airfrayera. Ma appkę i to spoko ale ja nie latam z telefonem w każdy zakątek ziemi, po prostu starczy wiedzieć jakie opcje są gdzie, a dalej to już prościzna.

-- (daszekmdn):
Sam mam Delonghi, ale bez żadnych fancy apek. Sprzęt ma mieć przycisk. Sprzęt ma mieć pokrętło. Sprzęt ma mieć opcję użycia bez żadnej appki. Taką mam zasadę do większości.
Już widzę siebie, jak schodzę na dół zrobić sobie kawę i zapieprzam spowrotem do góry, bo o jej, nie wziąłem telefonu. Nie mam wyrobionego nawyku posiadania go pod ręką ani noszenia wszędzie z wyjątkiem sytuacji gdy gdzieś wyjeżdżam. :D

--
--
--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#50

O Jurze już coś wyżej pisałem też, to oczywiście moje osobiste preferencje są. Ale no właśnie, co z tym czyszczeniem?
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#51

No ja w mojej Nivonie czyszczenie ogarniam z powodzeniem.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#52

No jak, w jurze po pierwsze, czyszczenie zrobisz przyciskami, jeśli ci sie chce nauczyć na pamięć układu.
Jeśli nie, wystartujesz z aplikacji, potem trzeba już na ekspresie, ale wciskasz tylko dalej, dalej, dalej.
Oczywiście ważne, żeby wybrać tą z przyciskami, czyli kilka tam modeli odpada, ale seria e8, która ma wszystko, co najważniejsze, a nawet dużo więcej ma właśnie przyciski.
Nivona część modeli mają pokrętło i przyciski tak samo, a o ile wiem, czyszczenie też startujesz aplikacją na życzenie.

-- (Julitka):
Tak, tylko podobno czyszczenia w nich i tak samemu nie zrobisz, ktoś mówił.
-- (papierek):
Jeśli mówimy o ekspresach, jest delongi, jest jura, jest nivona. Na delongi się nie znam, ale jura i nivona i ich ekspresy z przyciskami to przecież nowoczesne sprzęty są, a nie jakieś tam z przed miliona lat.
-- (pates):
No niestety tutaj ciebie zmartwię, ale takich urządzeń nieważne w jakich kategoriach już praktycznie nie ma. Zgodzę się z tobą pod kątem prostoty i minimalizmu, ale, dotyk jest tańszy. Ja np trochę na ślepo używam naszego airfrayera. Ma appkę i to spoko ale ja nie latam z telefonem w każdy zakątek ziemi, po prostu starczy wiedzieć jakie opcje są gdzie, a dalej to już prościzna.

-- (daszekmdn):
Sam mam Delonghi, ale bez żadnych fancy apek. Sprzęt ma mieć przycisk. Sprzęt ma mieć pokrętło. Sprzęt ma mieć opcję użycia bez żadnej appki. Taką mam zasadę do większości.
Już widzę siebie, jak schodzę na dół zrobić sobie kawę i zapieprzam spowrotem do góry, bo o jej, nie wziąłem telefonu. Nie mam wyrobionego nawyku posiadania go pod ręką ani noszenia wszędzie z wyjątkiem sytuacji gdy gdzieś wyjeżdżam. :D

--
--
--
--
po co mi sygnatura?

#53 Edited

Parę dni temu mój ekspres - Nivona 756 - zaczął się domagać odkamieniania. Udało mi się przeprowadzić je samodzielnie, jedynie odkamieniacza wlała mi Zuzia 100 ml, bo strzykawka setka wzięła i się popsuła. Poza tym cały proces mogłam ogarnąć bez problemu.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#54 1 like

4 kieliszki ja leję i jest git. Akurat jak nie ma strzykawki, a nigdy nie ma. :D

#55

Ej, ale piszcie proszę mimo wszystko, o jakim ekspresie mówicie, bo ja nie do końca ogarniam, kto jaki ma, nie cofam się już w wątku.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#56

Kieliszek to też dobra opcja.
-- (zywek):
4 kieliszki ja leję i jest git. Akurat jak nie ma strzykawki, a nigdy nie ma. :D

--
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#57

O widzisz, a ja myślałam, że napisałam. Ja akurat mam NIvonę 756. Zaraz edytuję tamten post.
-- (Julitka):
Ej, ale piszcie proszę mimo wszystko, o jakim ekspresie mówicie, bo ja nie do końca ogarniam, kto jaki ma, nie cofam się już w wątku.

--
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#58

W sensie... po prostu jak wrzucacie swoje spostrzeżenia, nawet, jak już pisaliście, to piszcie, bo teraz cofać się do tego konkretnego posta, w którym to mówicie, jest ciężko. Gdyby były wątki o każdym ekspresie, to też byłoby inaczej.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#59

A nie myśleliście, żeby kupować tabletki do odkamieniania? Wygodniej chyba niż z odmierzaniem odkamieniacza w płynie, choć nie wiem w sumie, jak cenowo wychodzi.
***
🇺🇦 🇵🇱

#60

Cóż, kupiłam oryginalny odkamieniacz Nivony, póki sprzęt na gwarancji, to lepiej zamienników nie stosować, bo wiadomo, coś się schrzani, choć nie zakładam, że tak musi być, ale stosowanie zamienników, to jednak jest pretekst, żeby gwarancji nie uznać.
-- (Monia01):
A nie myśleliście, żeby kupować tabletki do odkamieniania? Wygodniej chyba niż z odmierzaniem odkamieniacza w płynie, choć nie wiem w sumie, jak cenowo wychodzi.

--
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("