Witajcie.
Przychodzę z pewnym problemem który opisałem w poście poniżej.
Post również trafił na grupę niewidomi i niedowidzący bądźmy razem.
a o to i treść zamieszczonego posta:
Witajcie.
Przychodzę z pewnym myślę dość ciekawym zagadnieniem jak i za razem zapytaniem.
Jak pewnie wiele osób zdążyło już zauważyć, najnowsza wersja serwera nvda remote umożliwia skonfigurowanie serwera tak, aby był oznaczony bezpiecznym certyfikatem i żeby połączenie było bezpieczne i szyfrowane.
Pewnie jak już zauważyliście kiedy próbujemy podłączyć się do jakiegoś serwera, np. helpme.dziwisz.net
nvps.pl, dmsrv.pl, mój własny serwer pod adresem przytulnemiejsce.pl, napewno zauważyliście komunikat o tym, że serwer jest niebezpieczny.
Orginalny komunikat przedstawia się tak:
NVDA remote uwaga przed niebezpiecznym połączeniem dialog Uwaga! Certyfikat tego serwera nie może być zweryfikowany.
To połączenie może być niebezpieczne. Być może, ktoś próbuje podsłuchiwać twoją komunikację.
Przed kontynuacją upewnij się, że następujący certyfikat odcisku palca jest poprawny.
Wrazie pytań, skontaktuj się z administratorem serwera.
Odcisk palca serwera SHA256: cadcf428488da20bad30e86f0aac46a94a3733b9cf8677b301e94e2e58cab5ae
Czy chcesz kontynuować łączenie?
Wiadomo, można kliknąć podłącz i nie pytaj ponownie dla tego serwera, ale to tak na prawdę nie rozwiązuje sprawy, bo serwer dalej nie jest bezpieczny.
Generalnie całe zamieszanie rozchodzi się o to, że serwer nie ma certyfikatu i stąd pytanie, jak poprawnie wyrobić ten certyfikat i czy komukolwiek to się udało? Bo jak do tej pory zauważyłem, podpisany jest dopiero jedynie oficjalny serwer nvdaremote.com.
I nurtuje mnie pytanie czy dlatego tak jest, bo nikomu się nie chciało tego zrobić porządnie do końca, czy faktycznie tak jak myślałem jest to jeszcze nie dopracowane w pełni i nie da się wyrobić tego certyfikatu czy o cho tak na prawdę chodzi?
Próbowałem czytać trochę dokumentację jak i przykładowy plik konfiguracyjny NVDARemoteServer.conf.
Z pliku wynika jak zrozumiałem że potrzebne są pliki z rozszeżeniem *.pem dla certyfikatu i *.key dla klucza.
Zastanawia mnie teraz to, czy aby uzyskać taki certyfikat nie trzeba go wykupić na swój serwer od nv access tak, aby on by zaufany, czy faktycznie można go wyrobić za darmo na własną rękę tak, aby wtyczka nie uznawała np mojego serwera jako niebezpieczny.
Czy ktoś mógł by mi pomóc ogarnąć ten temat? Jeśli będzie trzeba to zapłacę, bo nie ukrywam, bardzo mi się marzyło aby mieć na własnym serwerze serwer nvda remote, który był by certyfikowany i bezpieczny i szyfrowany jak pan bóg przykazał.
Bardzo bym prosił o jakąś pomoc i podpowiedzi od mądrzejszych ode mnie :)
Pozdrawiam.
Przychodzę z pewnym problemem który opisałem w poście poniżej.
Post również trafił na grupę niewidomi i niedowidzący bądźmy razem.
a o to i treść zamieszczonego posta:
Witajcie.
Przychodzę z pewnym myślę dość ciekawym zagadnieniem jak i za razem zapytaniem.
Jak pewnie wiele osób zdążyło już zauważyć, najnowsza wersja serwera nvda remote umożliwia skonfigurowanie serwera tak, aby był oznaczony bezpiecznym certyfikatem i żeby połączenie było bezpieczne i szyfrowane.
Pewnie jak już zauważyliście kiedy próbujemy podłączyć się do jakiegoś serwera, np. helpme.dziwisz.net
nvps.pl, dmsrv.pl, mój własny serwer pod adresem przytulnemiejsce.pl, napewno zauważyliście komunikat o tym, że serwer jest niebezpieczny.
Orginalny komunikat przedstawia się tak:
NVDA remote uwaga przed niebezpiecznym połączeniem dialog Uwaga! Certyfikat tego serwera nie może być zweryfikowany.
To połączenie może być niebezpieczne. Być może, ktoś próbuje podsłuchiwać twoją komunikację.
Przed kontynuacją upewnij się, że następujący certyfikat odcisku palca jest poprawny.
Wrazie pytań, skontaktuj się z administratorem serwera.
Odcisk palca serwera SHA256: cadcf428488da20bad30e86f0aac46a94a3733b9cf8677b301e94e2e58cab5ae
Czy chcesz kontynuować łączenie?
Wiadomo, można kliknąć podłącz i nie pytaj ponownie dla tego serwera, ale to tak na prawdę nie rozwiązuje sprawy, bo serwer dalej nie jest bezpieczny.
Generalnie całe zamieszanie rozchodzi się o to, że serwer nie ma certyfikatu i stąd pytanie, jak poprawnie wyrobić ten certyfikat i czy komukolwiek to się udało? Bo jak do tej pory zauważyłem, podpisany jest dopiero jedynie oficjalny serwer nvdaremote.com.
I nurtuje mnie pytanie czy dlatego tak jest, bo nikomu się nie chciało tego zrobić porządnie do końca, czy faktycznie tak jak myślałem jest to jeszcze nie dopracowane w pełni i nie da się wyrobić tego certyfikatu czy o cho tak na prawdę chodzi?
Próbowałem czytać trochę dokumentację jak i przykładowy plik konfiguracyjny NVDARemoteServer.conf.
Z pliku wynika jak zrozumiałem że potrzebne są pliki z rozszeżeniem *.pem dla certyfikatu i *.key dla klucza.
Zastanawia mnie teraz to, czy aby uzyskać taki certyfikat nie trzeba go wykupić na swój serwer od nv access tak, aby on by zaufany, czy faktycznie można go wyrobić za darmo na własną rękę tak, aby wtyczka nie uznawała np mojego serwera jako niebezpieczny.
Czy ktoś mógł by mi pomóc ogarnąć ten temat? Jeśli będzie trzeba to zapłacę, bo nie ukrywam, bardzo mi się marzyło aby mieć na własnym serwerze serwer nvda remote, który był by certyfikowany i bezpieczny i szyfrowany jak pan bóg przykazał.
Bardzo bym prosił o jakąś pomoc i podpowiedzi od mądrzejszych ode mnie :)
Pozdrawiam.