Yerba mate - pijecie?
Back to Inne#21 sanklip
:)
Dokładnie tak.
Sypać możemy od połowy do 3/4 naczynka.
No a po kilku łykach zalewamy znowu,
koło litra możemy tak przelać,
bo robimy to doputy,
dopuki yerba smaku nie straci.
Przydaje się więc termos z wodą obok naczynka,
ja nie mam takiego porządnego,
więc z kubka termicznego sobie robię :P
Co do tego czy kurzy czy nie,
yerba prócz listowia i patyczków ma też pył,
i to on kurzy najbardziej,
no trochę zabawy jest jak się rozsypie.
Chociaż najgorzej pod tym względem wypada chimarao,
bo to jak zielona mąka wygląda :D
Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.
Heilung -
"Norupo".
#22 zywek
Ja wem, że sie robi więcej niż jedno zalanie, ale bez sensu, żebym sobie dwa łyki wziął i znów lał, marnowanie czasu, lepiej jak dla mnie zrobić słabszą i za raz wypić więcej, ale to każdy sobie robi jak mu wygodnie.
#23 cinkciarzpl
Dokładnie. Zresztą po 3 zalaniu to już trochę smak leci w dół. Od czasu do czasu polecam jednak słabszą sobie zrobić, można odkryć zupełnie inne akcenty smakowo/zapachowe by tak żec.
#24 piecberg Banned
Yerba rewelacyjnie smakuje z ekspresu. Taki kolbowy gdzie zamiast kawy sypiemy yerbę, ubijamy i dalej robimy tak jak kawę. Yerba z ekspresu jest esensjonalna, ma doskonały bardzo mocny smak i aromat taki między Yerbą a trawką. Warto spróbować.
#25 Agata.d
To o rytułał chodzi. jerbą należy się delektować i sporzywać ją nie jak zwyczajną herbatkę. Ja właśnie chcę takiego sposobu spróbować.
-- (zywek):
Ja wem, że sie robi więcej niż jedno zalanie, ale bez sensu, żebym sobie dwa łyki wziął i znów lał, marnowanie czasu, lepiej jak dla mnie zrobić słabszą i za raz wypić więcej, ale to każdy sobie robi jak mu wygodnie.
--
#26 Agata.d
Ciekawa koncepcja.
-- (piecberg):
Yerba rewelacyjnie smakuje z ekspresu. Taki kolbowy gdzie zamiast kawy sypiemy yerbę, ubijamy i dalej robimy tak jak kawę. Yerba z ekspresu jest esensjonalna, ma doskonały bardzo mocny smak i aromat taki między Yerbą a trawką. Warto spróbować.
--
#27 sanklip
Hm. Zatkałam ekspres wczoraj właśnie ;)
Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.
Heilung -
"Norupo".
#28 zywek
Nie, nie hodzi o to, żeby żłopać. Można sobie zrobić dużo i sączyć jak whisky.
#29 Agata.d
Eeee. to wtedy stygnie. no chyba, żeby do termosu nalać, ale to już traci klimacik/
-- (zywek):
Nie, nie hodzi o to, żeby żłopać. Można sobie zrobić dużo i sączyć jak whisky.
--
#30 pates
Na zimno też da się zalać.
#31 Agata.d
Słyszałam też o tym, to dobre na lato, ale zimą lepiej jednak gorącą wodą zalewać.
#32 Kat
Próbowałam, ale na mnie chyba nie zrobiła wrażenia, za dużym kawożłopem jestem. :)
A tak serio, to nie wykluczam kolejnej próby gdzieś tam kiedyś może.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
#33 Zuzler
Takiej prawilnej nie piłam, natomiast przypadły mi do gustu takie napoje na bazie yerby, które kilkakroć widziałam jako dodatek do posiłku w wegańckich miejscówkach. Nie pamiętam, jak się one zwały niestety i nawet nie pytałam o to, bo z pewnością nawet jeśli da się do gdzieś zdobyć, to to drogie cholerstwo.
#34 pates
Na zimno czy na ciepło to dawali?
#35 Zuzler
Na zimno w szklanych butelkach.
#36 sanklip
To Bombilla chyba się zwało,
wiem o co Ci chodzi.
Ja tam lubię taką trochę wystygniętą,
bo taka 70c to gorąca trochę dla mnie.
W termos też można zrobić,
ale to albo mega parzydełko albo poprawniej parzydło trzebaby było mieć,
albo yerbomos,
taki termos z rurką i dodatkowym pojemniczkiem na górze,
do którego wsypujemy susz.
Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.
Heilung -
"Norupo".
#37 pates
Bombilla to przecież jest ta drewniana laska do picia. @Sanklip jerbomos to ja dobrze pamiętam.
#38 sanklip
Tak, ale napój też się tak nazywał,
z dodatkiem yerba mate właśnie.
Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.
Heilung -
"Norupo".
#39 Kat
Słuchajcie, a gdzie kupię fajne akcesoria do jervy? Mój teść namiętnie pije i chciałam mu zrobić prezent na urodziny.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
#40 sanklip
matemundo.pl
dobreziele.pl
Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.
Heilung -
"Norupo".