EltenLink

Rozwiązania tyflograficzne w miejscach publicznych

Back to W drodze

#61 Zuzler

Niemniej nie mogę powiedzieć, że te plany są naprawdę dobre, stanowczo. One są jedynie poprawne, może nawet dobre, ale mają trochę niedociągnięć.



2022-04-20 17:42

#62 Tygrysica

Osobiście nauczyłam się chodzić po stacji metra Pole Mokotowskie dzięki mapce tam umieszczonej. w ogóle uwielbiam uczyć się chodzić gdziekolwiek według mapki.


Miarą miłości jest miłość bez miary
2022-04-24 19:49

#63 magmar

A ja jakoś nie potrafię, wolę poczuć teren.


Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
2022-04-24 19:51

#64 Tygrysica

Poczucie terenu to dopiero drugi krok. Bardzo bym chciała, żeby większe fragmenty warszawy były objęte takimi mapkami. Może odważyłabym się wtedy peregrynować więcej po Warszawie.


Miarą miłości jest miłość bez miary
2022-04-24 19:53

#65 magmar

A co powiecie o makietach budowli, zamków, kościołów itd, moim zdaniem bardzo dobrze przybliżają istotę rzeczy, głównie kształt


Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
2022-04-24 19:55

#66 Tygrysica

Oj, tak. Gdańskie makiety kościoła marackiego, żurawia i ratusza. Piękna rzecz. Krakowskie Sukiennice. Mmmmmmmmmmmmm.


Miarą miłości jest miłość bez miary
2022-04-24 19:56

#67 pawlink

A co byście uważali za bardziej przydatne i użyteczne, np. w odniesieniu do planów metra czy dworców - takie tablice jak są teraz, czy plany na papierze lub plastiku w formie jakiejś zwartej publikacji, którą można mieć u siebie w domu?



2022-04-24 19:57

#68 magmar

W większych miastach generalnie są takie makiety.


Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
2022-04-24 19:57

#69 Tygrysica

Zdecydowanie, żeby móc mieć to w domu. powstało coś takiego o Wrocławiu. Piękna rzecz.


Miarą miłości jest miłość bez miary
2022-04-24 19:58

#70 Zuzler

Hm... Fajnie byłoby mieć w domu. Zresztą, ostatnio nawet uderzać zaczęłam, czy raczej lekko pukać, do osób, zajmujących się tworzeniem grafik, żeby mi zrobiły jakkieś rysunki niektórych wielkich i upierdliwych w pojęciu miejsc w Poznaniu właśnie przecież w takiej formie, żebym mogła nauczyć się w domu i ewentualnie zabrać ze sobą na rekonesans. Acz gdyby miejsca te zawierały makiety, to nie pytałabym nikogo o pomoc, tylko poszła oglądać.



2022-04-24 23:12

#71 tomecki

Też jestem za opcją do domu, a co do kościołów, zamków i generalnie zabytków to niby fajno, ale najpierw chciałbym mieć coś, co przyda się w praktyce, bo uważam, że najpierw to, co jest konieczne, a potem dopiero coś, co może nauczyć stylów architektonicznych itd, bo jakby dla większości osób nie jest to potrzebne do życia zwłaszcza, że chociażby takiego planu Warszawy całościowego nie ma i nic nie zapowiada, że będzie. Z innymi miastami tak samo, a o jakimś atlasie Polski dostępnym za w marę przyzwoite pieniądze to już w ogóle pomarzyć można.



2022-04-25 09:50

#72 Julitka

A jakie masz wobec takich mapek wymagania?
-- (Tygrysica):
Osobiście nauczyłam się chodzić po stacji metra Pole Mokotowskie dzięki mapce tam umieszczonej. w ogóle uwielbiam uczyć się chodzić gdziekolwiek według mapki.

--


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2022-04-25 15:28

#73 Tygrysica

Powinny być na niej różne oznaczenia, dla różnych objektów i koniecznie do tego legenda. Takie do domu wolałabym na plastikowych lub plastikopodobnych stornach, nie na papierze.


Miarą miłości jest miłość bez miary
2022-04-25 19:28

#74 Julitka

Potwierdzam raz jeszcze: Ostatnio byłam na stacji Warszawa Gdańska, Stadion Narodowy i Świętokrzyska, nie mówiąc już o Metro Centrum Nauki Kopernik - tam wszędzie na poręczach schodów "nie"ruchomych takie tabliczki występują. Tabliczkosceptykom dowyjaśniam, że mogą ich nie zauważać, dlatego że są zwykle przystosowane do ruchu prawostronnego, czyli musicie iść po prawej stronie, żeby je zobaczyć. Więc zanim wydacie wyrok, sprawdźcie, czy nie ma ich na poręczy przeciwnej do tej, którą łapiecie. Na dole, na peronach, zwykle napisane jest, w którą stronę jest który tor, a na górze - kierunek wyjść. Ale to czasem zależy akurat od stacji. Ja aż tak bardzo nie patrzę.


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2022-10-17 12:08

#75 zywek

Ja też nie, dość logicznie to poukładane jest jak ktoś sobie przynajmniej raz jakąś stację zwiedzi.



2022-10-17 12:29

#76 Julitka

@Zywek Wiesz co, nie do końca. Ja metrem prawie nie jeżdżę sama, ale mam tak cholernie słabą pamięć geograficzną, że muszę uczyć się kierunków torów, zwłaszcza na M1, gdzie nie ma komunikatów, na pamięć. Więc dla mnie właśnie tam takie tabliczki to akurat zbawienie, bo nie muszę się zastanawiać, czy to je moje miejsce, czy jednak pojade w druge strone.


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2022-10-17 12:35

#77 zywek

na m1 są komunikaty, co prawda nie wszędzie, ale są.



2022-10-17 12:36

#78 Julitka

"nie wszędzie" jest słowem klucz. Nie ma na tych stacjach, które tego wymagają. Na M2 faktycznie są wszędzie. Ale np. na Świętokrzyskiej, gdzie się przesiadam, ich nie słyszę.


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2022-10-17 13:13

#79 Julitka

Poza tym łatwiej jest pomerać tabliczkę i potem spokojnie ustawić się przy odpowiednim torze, niż łaskawie czekać, aż przyjedzie żęch radziecki i w tym haosie, nie daj Boże, usłyszeć, że to akurat Twój jedzie i musisz tor zmienić. Przy moim zygzakowaniu - nie do przejścia, przynajmniej na razie. Zdąży odjechać.


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2022-10-17 13:13

#80 zywek

Spokojnie, radzieckie ustrojstwo już długo nie pojeździ, no chyba, że tak się będą spieszyć z tym wszystkim, jak teraz.



2022-10-17 13:50