Mróz, jaki jest, każdy widzi. Chciałoby się rzec, wiadomo, pisarz nieziemsko płodny, pisze dużo, baaaaardzo duuuuuużo. Jedni go uwielbiają, a drudzy - cóż, w najlepszym wypadku nie trawią. Ja mam stosunek dość obojętny. Na ogół sięgam po Mroza wtedy, gdy już wydaje się, że repertuar czytelniczy dość mocno wyczerpałam i często jest to w okolicach listopada, co jednak ciekawe to zazwyczaj znajdzie się taka pozycja, którą pochłonę błyskawicznie, ale są też takie, które nie zrobią na mnie żadnego wrażenia, a więc nie uważam się za jakąś fankę jego twórczości, ale też nie wieszałabym na nim wszystkich psów za napisane książki.
Wszystko zależy od naszych oczekiwań i predyspozycji, pisze dość lekko, w prosty sposób przekazuje nam treść książki. W bardzo łatwy sposób przychodzi Mu budowanie napięcia, bawi się emocjami czytelnika, podpowiada, nakierowuje, a potem nagle okazuje się, że wyprowadził nas na manowce :), jak w przypadku książki "Osiedle Rzniw" czy Hasztag, to tylko dwa przykłady :) Świetny jest również cykl z Joanną Chyłką czy Komisarzem Forstem, napięcie pomieszane z dużą dozą humoru i do tego doskonała interpretacja Pana Krzysztofa Gosztyły.
Teraz dopiero dowaliłeś. Mróz jest bardzo twórczym autorem, pisze współcześnie i prostym językiem, z łatwością przychodzi Mu gmatwanie tak Nie można się spodziewać od kryminałów wysokolotnych przesłań, a co do twórczości to nie tylko pisze kryminały. Co jest istotne w Jego twórczości, że ma rozpoznawalny styl, ale książki, mimo iż jest ich tak wiele nie są do siebie podobne, nie udzą się, nawet czytając jakiś cykl, dizeje się tak wiele, że wciąga czytelnika po same uszy i nie pozwala oderwać się od książki. aby czytelnik nie domyślił się przedwcześnie finału książki.
MRóz czasami uwielbia przestrzelać z odjechanymi pomysłami. Podam dwa przykłady. 1 - Osiedle rzniw. Świetna książka. Autorowi udało się w oryginalny sposób ukazać relacje dziewczyny z dobrego domu oraz chłopaka wkręconego w hip=-hop. I wszystko byłoby super, gdyby nie idiotyczne, pozbawione logiki zakończenie które totalnie mnie zraziło. 2 - Trylogia "W kręgach władzy". Pierwsze dwie części trzymały w napięciu, żeby nie spoilerować powiem tylko, że w trzeciej autor tak bardzo poszedł na łatwiznę że nie dojechałem do końca.
Osiedle Rzniw? Odjechane zakończenie? Jak dla mnie jedwabiste, zupełne zaskoczenie i całkiem możliwe, gość cierpiał na pewną przypadłość, ale nie będę się tu rozpisywał, aby nie popsuć innym, nie czytającym jeszcze zabawy. To co mi się u Mroza podoba to możliwość uśmiercania głównego bohatera, nigdy nie wiadomo jak się zakończy książka, oczywiście nie podam tytułu z wymienionego powyżej powodu :)
Wracając do Osiedla Rzniw to dodatkowym czynnikiem na plus jest kimat hiphopowy, świetnie oddany, slang młodzieży przeplatający się ze wspomnianą dziewczyną z dobrego domu, w sumie pokazane dzisiejsze życie natolatków, nawet trudno powiedzieć, aby było przejaskrawione.
Było to realistycznie nagrane, to i nie było słychać muzyki ze słuchawek. Polecam Lot 202, dal tych co mają mocne nerwy. Oczywiście wersja superprodukcja
"Lot 202" jest świetny, choć tam też się autorowi popłynęło, niemniej trzyma w napięciu. A co do "Osiedla Rzniw", może być, przyznam też, że zakończenie mnie zaskoczyło. Aktualnie czytam cykl o Gerardzie Edlingu i ten chyba podoba mi się najbardziej. Kiedyś zamierzam też przeczytać dalsze części Chyłki, ale jakoś część 10 najmniej przypadła mi do gustu, więc trochę mam opory. Mam z resztą nieodparte wrażenie, że w tym cyklu jakość leci na łeb na szyję. O ile kilka pierwszych części całkiem dobrze odebrałam, o tyle im dalej, tym gorzej. Pomijając jednak to, to i tak muszę poszukać e-booków, bo obawiam się, że czytania Gosztyły nie zdzierżę. Jak dla mnie to on tylko w super produkcjach dobrze wypada, jak czyta solo, to nie mogę go słuchać.
No nie, z Chyłką jestem na bieżąco, a aktualnie kończę najnowszą część z Komisarzem Forstem, rewelacja, ale jak się posłucha to strach jechać w góry :) Byłoby mi trudno zdecydować czy bardziej podoba mi się Chyłka czy Forst :)
A czytałeś trylogię W kręgach władzy? -- (Lowca_Androidow): No nie, z Chyłką jestem na bieżąco, a aktualnie kończę najnowszą część z Komisarzem Forstem, rewelacja, ale jak się posłucha to strach jechać w góry :) Byłoby mi trudno zdecydować czy bardziej podoba mi się Chyłka czy Forst :)