Brajl, urządzenia brajlowskie i lektorskie

Ubrajlawianie lekarstw

Started by Lowca_Androidow 102 posts last post 5 years ago Page 5 of 6

#81

Akurat to częsta praktyka.
--Cytat (Dominiczkin):
Zauważyłem również wczoraj na jednym moim leku, że napis jest co to za lek, ale nie napisali w brailu jaki gramaż tegoż leku jest. Ogólnie jest to napisane, ale w czarnym druku. Też uważam, że to istotna informacja.

--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#82 1 like

Istotna to jest data ważności, a ja jeszcze nigdyjej nie przeczytałam :(
***
🇺🇦 🇵🇱

#83

Dlatego już o tym wspominałem, zamiast braila powinien być mały czip z informacjami, nazwa, data ważności, gramatura i na pewno zmieściłaby się ulotka, do tego czytnik, jakiś sofcik w sklepie play i byłoby super dla nas niewidomych.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#84

Te wytyczne były tworzone zanim komukolwiek śniły się dostępne dla nas smartfony, po za tym jest trochę osób, które totalnie nie ogarniają wszelkich urządzeń bardziej skomplikowanych niż suszarka do włosów, a niestety tacy ludzie z lekami są często gęsto za pan brat.

#85

Inna sprawa, że gdyby takie chipy wprowadzić, to znacznie zwiększyły by się koszty ogólne. Ekonomia niestety jest okrutna i nie ma zmiłuj.

#86

A w czym problem, aby było jedno i drugie.
Koszty? Bez przesady, ileż taki chip może kosztować, w dziwiejszej dobie miniaturyzaji i kosztów wytwarzania, microSD wielkości 8GB to koszt 12 zł, tutaj nie trzeba aż tak wielkiej pojemności, wystarczy parę MB. Przy masowej produkcji koszty znaczie maleją. Poza tym to nie musiałby być czip, mógłby być kod QR gdzie można dość sporo danych umieścić, na pewno nazwę, datę ważności, gramaturę i nawet dawkowanie..
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#87

Tu się chyba zgodze z łowcą. Problem w tym, że trudno to będzie przeforsować. PZN stoi połową XX wieku i trudno tam jakieś elektroniczne coś wprowadzić. Z resztą nawet nie trzeba chipów jakichś specjalnych. Wystarczy kod QR i po sprawie.

#88 1 like Edited

Się zgadza się. Mam obecnie dwa opakowania leku Tianesal na biurku. Jeden ze starszego wydania, drugi z nowszego. Ten z nowszego oczywiście ma inną szatę graficzną pudełka, i nie mam informacji o ilości mg, gdzie w czarnodruku jest. Na starym opakowaniu ta informacja była, nawet napisana poprawnie. Zdziwiła mnie taka zmiana na minus. Może to występuje przy lekach, które dostępne są tylko w jednej dawce? Nie widzę na to innego wytłumaczenia, albo jeszcze inaczej.
Używam też leku, który występuje tylko w jednej dawce i jest dobrze opisany, chciałabym zobaczyć jak z zamiennikiem, ale chyba podobnie. Wsystko zależy od producenta, a trochę szkoda.
ENFP

#89

Zgadzam się, że data ważności ma olbrzymie znaczenie. O Gramażu powiedziałem, bo ja biorę leki stałe i u nas w przychodni można receptę zamówić albo telefonicznie, bo działa specjalny numer, pod który należy zadzwonić jak lek się kończy i poprosić o receptę na ten lek. Wtedy należy podać nazwę leku i gramaż właśnie. Można również to zrobić przez internet.

#90 1 like

@Dominiczkin Szacun za tę przychodnię i rozwiązanie, choć w sumie nie wiem, jak to się może mieć do takich sobie zwykłych Kowalskich, którzy bez zalecenia lekarskiego biorą nadmiar leków na receptę...
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#91

Wiesz- są lekarze co przepisują recepty po znajomości na co tylko chcesz.
--Cytat (Julitka):
@Dominiczkin Szacun za tę przychodnię i rozwiązanie, choć w sumie nie wiem, jak to się może mieć do takich sobie zwykłych Kowalskich, którzy bez zalecenia lekarskiego biorą nadmiar leków na receptę...

--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#92 1 like Edited

O kurwa... chciałabym tak. Dzwonię, zamawiam trzy opakowania klonazepamu 2 mg, dostaję SMS z kodem, idę do apteki i rozwijam miłość do takich środków w domowym lub publicznym zaciszu. Kiedyś tak było z takimi lekami, teraz, z oczywistych względów, tak nie jest. :D U mnie w przychodni też funkcjonuje taki system, ale trzeba w rejestracji karteczkę zostawić ;)

@julitka: z tymi kowalskimi bym nie przesadzała. Żeby tak sobie zamawiać przez telefon trzeba mieć raczej zalecenie od specjalisty, rozpoznanie w karcie na co leki są, i chyba to wszystko. Przez telefon nie dostaniesz co sobie zamarzysz. No i oczywiście bez zalecenia od specjalisty dostajesz odpłatność 100 procent. Tak ostatnio miałąm z klonazepamem. Wypisywany od specjalisty kosztuje 3,20, a od zwykłego ogólnego w nagłym wypadku ostatnio dostałam go na 100 proc.
ENFP

#93

Słuchajcie. To tak nie działa, że dzwonisz i dostajesz receptę na jakie lek chcesz, bo to, co bierzesz figuruje w twojej kartotece. Jeżeli np. ja biorę moje leki to jak dzwonię, to oni mają w tej przychodni wgląd do mojej kartotei, a jakby ktoś zadzwonił, kto nie ma kartoteki, albo ktoś dzwoniłby za często to wiadomo, że to by było podejrzane. Jeżeli lek dany starcza np. na miesiąc, bo codziennie musisz go brać, a w opakowaniu masz np 30 tabletek, to wtedy 1 dzień przed skończeniem leku dzwonisz, jak wiesz, że lek ci się kończy. W ten czas recepta na drugi dzień do odbioru jest po 14.00. Przy takim telefonie trzeba podać swoje imię, czy nazwisko adres, a czasami pesel. Moim zdaniem niema możliwości takiej, żeby ktoś brał byle co i byle kiedy.

#94

Jest taka możliwość, wystarczą odpowiednie znajomości.
--Cytat (Dominiczkin):
Słuchajcie. To tak nie działa, że dzwonisz i dostajesz receptę na jakie lek chcesz, bo to, co bierzesz figuruje w twojej kartotece. Jeżeli np. ja biorę moje leki to jak dzwonię, to oni mają w tej przychodni wgląd do mojej kartotei, a jakby ktoś zadzwonił, kto nie ma kartoteki, albo ktoś dzwoniłby za często to wiadomo, że to by było podejrzane. Jeżeli lek dany starcza np. na miesiąc, bo codziennie musisz go brać, a w opakowaniu masz np 30 tabletek, to wtedy 1 dzień przed skończeniem leku dzwonisz, jak wiesz, że lek ci się kończy. W ten czas recepta na drugi dzień do odbioru jest po 14.00. Przy takim telefonie trzeba podać swoje imię, czy nazwisko adres, a czasami pesel. Moim zdaniem niema możliwości takiej, żeby ktoś brał byle co i byle kiedy.

--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#95

Raczej te znajomości do rzadko kiedy. Taki scenariusz wykluczam w większości przypadków, chociaż nie mówię, że w ogóle możesz się zdarzyć. Pisałem raczej o sytuacjach, które zdarzają się, kiedy nie masz znajomości, czyli, gdy wszystko dzieje się tak, jak powinno się dziać, a kumoterstwo, czy kolesiostwo, to moim zdaniem są to sytuacja nieporządane.

#96 1 like

Łysy, ale tak można powiedzieć o każdym przypadku. Jak masz znajomości w rzeźniku, to też ci jakiś świeży kąsek odłożą jeśli się dogadasz.

#97

Zgadza się.
--Cytat (Zuzler):
Łysy, ale tak można powiedzieć o każdym przypadku. Jak masz znajomości w rzeźniku, to też ci jakiś świeży kąsek odłożą jeśli się dogadasz.

--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#98

A to z tymi lekami to czasem jest tak, że cenę na brajlu naklejają i nie można rozczytać co to za lek.
Große Operndiva?

#99

To zerwij cenę.
--Cytat (skrzypenka):
A to z tymi lekami to czasem jest tak, że cenę na brajlu naklejają i nie można rozczytać co to za lek.

--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#100

nie da się, bo brajla rozwalę. Próbowałam. :d
Große Operndiva?