Forum

Harry Potter

Kultura i sztuka (forum mieszane]

1 / 4 Next

wojtas

#1 ·

1 likes
Transcription

Witam Was wszystkich. Chciałbym, żebyście podzielili się tutaj opiniami na temat książki czy też filmu zwanego Harry Potter. Na temat wszystkich części. I chciałbym też, żebyście opowiedzieli o Waszym stosunku do tej książki. Jak Wy do niej podchodzicie? W takim sensie, jakie macie o niej opinie? Czy ona się nadaje do czytania? Czy nie jest jakaś antyreligijna? Słyszałam po prostu różne opinie na temat tej książki i chciałbym zobaczyć, jak Wy to postrzegacie.


DJGraco

#2 ·

Transcription

Witaj, powiem w ten sposób, co do Harry'ego Pottera. Te siedem powieści, a nawet osiem, bo ósmą część też czytałem. Wciągnęły mnie naprawdę bardzo i mile wspominam tę książkę, te wszystkie części. Film też mi się podoba, ale bardziej wolę książkę. Co do tego, że jest antyreligijna, no może w pewnym sensie. Ale to jest przecież książka, to są przecież, to jest fikcyjne, to są fantasy, czy jak to się tam nazywa. I nie oczekujmy, że w tych fantasach będzie dużo religijnych rzeczy. Więc to, że ta książka jest antyreligijna, to po prostu jest jedna wielka bzdura. Moim zdaniem. A stosunek do tej książki mam taki, no, mam sentyment. Bo jednak, no, jednak po prostu podoba mi się ta książka. Nic więcej nie mogę opowiedzieć, ale naprawdę to jest jedna z moich ulubionych powieści. Chyba moimi ulubionymi postaciami. Moimi ulubionymi postaciami są Albus Dumbledore, czy jak to się tam mówi. I kogo jeszcze mogę lubić. No i głównych bohaterów, wiadomo. Jak mi się coś jeszcze przypomni, to dorzucę. Pozdrawiam.


wojtas

#3 ·

1 likes
Transcription

był post wprowadzający i teraz nadszedł czas na mój post generalnie mam taką opinię, że jest to fajna książka, ja ją czytałam dosyć dużo razy i podobają mi się części wszystkie, wszystkie siedem bo ósmej jakoś nie czytam bo słyszałam o niej złą opinię a miałam w sumie kiedyś do niej zajrzeć ale po prostu nie nie miałam na to jakoś siły a często też o tym zapominałam i żeby nie było, że ja myślę, że ona jest antyreligijna po prostu ja słyszałam gdzieś pewne opinie i chciałam, żebyśmy się tutaj podzielili tym bo również uważam to co ty, że jakby jest to książka fantazy i tam nie będzie jakichś no tego właśnie typu rzeczy i nie ma tam też w tej książce nic takiego jakby, że obraża się czyjeś poglądy religijne tak, więc nie rozumiem dlaczego są ludzie, którzy sądzą, że niby Harry Potter jest książką, która jest obrażającą obrażająca chrześcijaństwo to jest po prostu wielka bzdura


matid25

#4 ·

Transcription

Witajcie, ja przeczytałem Harry'ego Putera wszystkie części, czyli osiem. No co do filmów i książek, no to potrafią się różnić to dosyć dużo. Fabuła w filmie różni się w fabule od książki. Kiedyś gdzieś taki robiłem sobie spis, co różni się w filmie, co różni się w książce, ale nie wiem gdzie go mam. To było jakieś tam parę lat temu. A co do tej religijności, dlatego że też właśnie słyszałem dużo opinii na ten temat, że po prostu chodzi o magię, że magii w normalnym świecie nie ma i że to jest właśnie antyreligijne.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

wojtas

#5 ·

1 likes
Transcription

Cześć! Co do tej różnicy między książką a filmem, no to mimo wszystko ona jest, dlatego że nie ma wszystkich tych sytuacji opisanych. A co do tego, że ja lubię, czy wolę filmy, czy książki, to ja lubię nasze filmy, te polskie dubbingi Harry'ego Pottera. Lubię wszystkie, jakie powstały poza ostatnim, ósmym Insignia, część druga, dlatego że tam jest... Znaczy nie, przepraszam, Insignia, część pierwsza, bo część druga jest właśnie fajniejsza, bo łatwiej jest ją obejrzeć po niewidomemu, że tak powiem, bo w części pierwszej to się bardzo dużo trzeba domyślać i nie zawsze jest to takie, jakie by się chciało. Wiem, że podobno po angielsku... W angielsku jest z audiodeskrypcją gdzieś tam, ale ja nie władam na tyle angielskim, żeby to obejrzeć. A co do magii i do tego, tej antylegijności, to skoro to jest książka fantasy, to raczej mało rzeczy tam się będzie zgadzać z realnym światem, więc dla mnie jest to jak najbardziej logiczne.


matid25

#6 ·

Transcription

No to wiadomo, że jak jest fantazy, no to jakieś tam rzeczy będą się działy. Nas przestrzegali strasznie od 2002 do 2004, jak wtedy była w laskach, bo to wtedy sezon na helikopterze się rozpoczął. No i w internecie i w szkole nas przestrzegali, żeby tego nie czytać, a zwłaszcza jak wyszła czara ognia. No i to całe wskrzeszenie Voldemorta, no to już zaczęły się wielkie paniki i w ogóle, że to niezgodne i w ogóle, że coś tam. Mieliśmy później jeszcze, że powiedziałszy nawet jakiś tam wykład na deliki na ten temat, ale wiadomo, że każdy sobie posłuchał, wysłuchał, jednym okiem ucho wpuścił, drugim wypuścił i czytał dalej. Nie wiem jak jest teraz w laskach, czy dalej tak przestrzegają przed Harrym Potterem, czy nie, czy coś się jakoś uspokoiło, bo za moich czasów, to szczerze powiedziawszy, z tym było dosyć ciekawie.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

daszekmdn

#7 ·

1 likes
Transcription

W sumie Harry'ego Pottera nigdy nie czytałem, to znaczy jak byłem mały to chyba czytała mi jego siostra, jakąś tam jedną z pierwszych części, chyba pierwszą właśnie. I jedynie co to czytałem fanfika z trzy pętki na jej blogu. I to było takie pierwsze zatknięcie się właśnie z tą książką, tylko oczywiście w wersji fanowskiej. Po prostu spodobało mi się i przeczytałem.


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

longshoot

#8 ·

Transcription

I też Harry'ego Pottera czytałem, wszystkie książki przeczytałem, nawet parę razy. Filmy też wszystkie obejrzałem, oczywiście. I opowiem Wam szczerze, że może to dziwne, ale ja obecnie bardziej preferuję opowiadania Harry'ego Pottera napisane przez fanów. O takiej bardziej supernaturalnej tematyce, jakieś tam różne fantastyczne rzeczy jak szkolenia i tak dalej. Nie wiem, podoba mi się to, albo jak Harry jest w mafii, czy inne takie, jak na przykład drugie oblicze i tak dalej.


matid25

#9 ·

Transcription

A, fanfiki, no to też się czytało, różne właśnie, tak jak mówisz, drugie oblicze, nie drugie oblicze, jakieś tam różne, gdzie Harry jest wampirem, nauczycielem i takie tam to też. No teraz szczerze powiedziawszy w ogóle te blogi zostały pousuwane, powygasane adresy, są jeszcze tylko takie dwa, które śledzę, tylko tam rozdziały się pokazują nieregularnie, więc tam od czasu do czasu patrzę, czy coś się tam zaktualizowało.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

zywek

#10 ·

1 likes
Transcription

Aze, chciałbyś się podzielić tymi adresami?


matid25

#11 ·

Transcription

OK, zaraz Ci wyślę te dwa adresy na brief.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

wojtas

#12 ·

1 likes
Transcription

co do fanfików Harry'ego Pottera to ja tak naprawdę czytałem tylko jeden i on i on nie wiem do końca nie, nie, nie tak ja go nawet do końca nie przeczytałem bo był tu jakiś audiobook zrobiony syntezatorem Anią który był na dysku szkolnym w sumie on tam dalej jest chyba no może ktoś się usunął bo dawno tego w sumie nie odświeżałem sobie nawet nie wiem kto to napisał po prostu był i wziąłem nie wiem do którego rozdziału doszedłem ale wiem, że tam było coś takiego, że Harry Potter już był dorosły że pracował że był aurorem i generalnie większość nie pamiętam bo po prostu ja to czytałem dawno i tak jak mówię nie całą książkę tylko jakieś tam rozdziały więc za wiele wam na ten temat nie powiem może ktoś się odezwie tutaj z uczęszczających do naszej szkoły i może wam coś więcej o tym powiem bo jakby ja to widziałem ale nie jestem w stanie powiedzieć yyyy większych informacji udzielić ale to był jedyny fanfic jaki kiedykolwiek przeczytałam tej książki


lukasz1993258

#13 ·

Transcription

No to teraz Was z góry ostrzegam, to będzie mój długi wpis, ponieważ ja co do Harry'ego Pottera mam bardzo dużo do powiedzenia. Prawdę powiedziawszy sporo, więc chętnych zachęcam do mojej, no może powiem tak wprost, niby lektury. A dlaczego? Już Wam opowiem. Moja przygoda z Harrym Potterem zaczęła się, gdy miałem gdzieś chyba z 13 czy 14 lat. Było to na zielonej szkole. Pamiętam, że wtedy właśnie mieliśmy wychowawczynię właśnie taką, która, to się nazywała pani Ania, która coś tam wspomniała, że jest taka książka o magii, że nazywa się Harry Potter i że gdybyśmy chcieli, to mogłaby nam jakiś tam fragment przeczytać. No to czemu nie? No i oczywiście zaczęło się to od kamienia fizjologicznego. Ma się rozumieć. I ta książka od samego początku mnie wciągła. Bardzo się tą książką zainteresowałem. I bardzo mnie zainspirowało to opowiadanie, ale nie mogę powiedzieć, że nie. No i tak stopniowo właśnie zacząłem interesować się Harrym Potterem. Potem udało mi się jakiś czas później film obejrzeć, kamienia fizjologicznego, komnatę tajemnic, więzień Azkabanu. Pamiętam jeszcze, że raz szedłem do wypożyczalni kaset wideo. Udało mi się właśnie pożyczyć trzy kasety wideo Harry'ego Pottera właśnie. Wspomniane tutaj trzy części. Tak? Tak. I tymi filmami również się zafascynowałem, ale wtedy był problem taki, że nie miałem za bardzo możliwości, żeby przeczytać sobie jakąś książkę do końca od A do Z. Coś tam raz na jakiś czas mi siostra czytała, ale to były jakieś fragmenty, więc ciężko mi było cokolwiek z tej książki zweryfikować. Opierają się głównie na filmach. Chcąc, nie chcąc. I pamiętam, że w końcu udało mi się załatwić... ...pięć tomów Harry'ego Pottera w wersji audio. I minął jakiś tam spory czas i te wszystkie książki przeczytałem od A do Z. To było właśnie Kamień Filozoficzny, Komnatę Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia i Książę Półkrwi. Nie było w tej płycie Zakonu Feniksa. Nie wiem dlaczego tak wyszło, niestety nie było. No ale w każdym bądź razie największy problem pamiętam miałem, żeby zdobyć Komnatę Tajemnic. Przepraszam. Zakon Feniksa. Ale po jakimś długim czasie mi się udało ten tom zdobyć w wersji audio. Jeszcze pamiętam, że Czarę Ognia miałem w wersji Wiktora Zborowskiego. Szczerze powiedziawszy nie podobała mi się intonacja Wiktora Zborowskiego. I szczerze powiedziawszy nie podobała mi się ta intonacja ani trochę. Bez sensu to troszkę czytał. Pewnymi momentami uważam, że Piotra Fronczewskiego nic nie przebije. Nic. Piotr Fronczewski potrafił to bardzo fajnie zinterpretować, odpowiednio przeczytać. I naprawdę uważam, że wychodziło mu to bardzo, bardzo dobrze bez naprawdę jakichkolwiek błędów. Bynajmniej ja tych błędów nie wychwyciłem, no szczerze powiedziawszy nigdzie. Więc byłem też zachwycony tym, jak Piotr Fronczewski potrafi naprawdę świetnie czytać te książki. No i jakiś czas później pamiętam, że były różnego rodzaju konkursy odnośnie Harry'ego Pottera. Wygrywałem chyba kilkukrotnie pierwsze miejsca. Wszystkie książki znam na pamięć. Więc... Trudno by było mnie w czymś złamać. Nawet wam powiem szczerze, że raz była taka sytuacja, że grałem Lorda Voldemorta. Nawet mi ktoś powiedział, że mógłbym spokojnie ten głos naśladować, gdybym się troszkę bardziej postarał. Szczerze powiedziawszy powiem może tak. Nie wiem ile w tym jest prawdy, bo ciężko mi to jest w ogóle zweryfikować. Bo prawda jest taka, że każdy zwraca uwagę na co innego. Inni zwracają uwagę na intonację. Inni zwracają uwagę na ton. A jeszcze inni zwracają uwagę na barwę głosu. Co też jest ta barwa głosu bardzo ważna dla mnie. Dla niektórych osób, prawdę rzecz mówiąc. Jakiś czas pamiętam, że miałem tendencję do zapamiętywania różnych fragmentów z filmu, z książki. Dlaczego na początku postu wspomniałem, żebyście się dokładnie wsłuchali w tę lekturę, którą wam powiem. Ano dlatego, że ja teraz postaram się. W miarę swoich możliwości. Na tyle ile będzie mi pozwalała pamięć. Bo dosyć dawno tych książek nie czytałem. I dosyć dawno filmów nie oglądałem. Ale chcę spróbować coś przytoczyć z Harry'ego Pottera. Tak, żebyście mniej więcej wiedzieli. Najlepiej sądzę. Będzie mi to z filmu. Ponieważ z książki to tak ja nie za bardzo. Aczkolwiek może coś tam mi się przypomni w trakcie. Więc no. Zobaczymy jak to będzie wyglądało. Więc. Przytoczę teraz fragment. Harry'ego Pottera i czary ognia filmu. Fragment będzie dotyczyć trzeciego zadania. W trakcie odrodzenia się Lorda Voldemorta. Z góry ostrzegam. Z góry ostrzegam, że to może mi nie wyjść za rewelacyjnie. Ale każdy ma prawo coś tam spróbować od siebie. Na koniec dodam jeszcze tyle, że te fragmenty mogą być niekompletne. Więc się nie zdziwcie, bo tak wszystkich tych nie pamiętam. Na pamięć. Ale. Spróbujemy. Start. Kości Twego Ojca. Wskrześ i Syna. Ręką Twego Sługi. Ożyw Pana. I krew. Twojego wroga. Brutalnie odbrana. Czarny Pan. Odrodzi się. Na nowo. Moja różdźka. Glizdogonie. A. Odciągnij rękę. O Panie. Dziękuję Panie. Druga ręka Glizdogonie. Witam przyjaciele. 13 lat minęło. A Wy. Stoicie tu przede mną. Jak gdyby minął tylko jeden dzień. Chociaż jestem przyznaję. Rozczarowany. Kierowany. Nikt nie próbował mnie odnaleźć. Kraucz. I nawet Ty. Lucjuszu. Panie mój. Gdybyś chociaż chciał jakiś znak. Gdybym chociaż usłyszał pogłoskę. Były znaki wielomowny przyjacielu. I więcej niż pogłoska. Zapyfniam Cię Panie. Ja nigdy nie wyrzekłem się dawnej drogi życia. Twarz. Którą muszę pokazywać od Twojego zniknięcia. To jest. Prawdziwa magia. Ja wróciłem. Ze strachu. Nie z realności. A jednak. Okazałeś się być przydatny przez kilka ostatnich miesięcy. O Panie. Dziękuję. Panie. Taki przystojny chłopiec. Nie tykaj go. O Harry. Już prawie zapomniałem, że tu jesteś. Stoisz na prochach mego ojca. Ta. Przedstawiłbym Ci go. Ale podobno jesteś tak samo sprawny jak ja kiedyś. Chłopiec. Który przeżył. Jakie kłamstwa. Tworzyły Twoją legendę. Chcecie się dowiedzieć co wydarzyło się. Co wydarzyło się tak naprawdę 13 lat temu. Czy mam wyjawić. Jak to się straciło. Że straciłem swoją moc. Chcecie to usłyszeć. Widzicie. Gdy słodka kochana Lily Potter. Oddała swoje życie za jednego syna. Zapewniła mu jedną. Wielką otronną moc. Nie mogłem go dotknąć. To stara magia. Powinienem to przewidzieć. Ale to nieważne. Nieważne. Nadeszła ta chwila. W której. Mogę Cię. Dotknąć. Teraz. Patrz. Kilka kropi Twej gry. Wróciłoby moc. Weź. Różkę Potter. Weź ja mówię. No już. No już. Chyba Cię uczono jak się parydenkować. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba. Chyba.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

lola

#14 ·

1 likes
Transcription

Witajcie. Ja Harry'ego Pottera przeczytałam siedem części. Obejrzałam też siedem części. Gibrailem przeczytałam siedem części. Audiobooków też słuchałam, chociaż nie wszystkie części. Ósmej jakoś ani nie przeczytałam, ani nie obejrzałam. Nie wiem czemu w sumie, może kiedyś to zrobię. Książka bardzo wciągająca, bardzo ciekawa. Tak, film a książka się rzeczywiście różnią, to fakt. A co do tego, że Harry Potter jest antyreligijny, no nie zgodzę się, bo to jest książka fantasy i... Nie ma się co dziwić, że tam jest magia, czy różne takie rzeczy, no bo jednak ja uważam, że nie ma tam, a ja nie zauważyłam bynajmniej, rzeczy, które by obrażały religię, chrześcijaństwo. Tak, w laskach oczywiście przestrzegali. Mówili, żeby tego nie czytać, bo to w ogóle się sprzeciwia religii i, że to jest straszne i, że szatanizm. Oczywiście tak mówili. Mieliśmy kilka takich wykładów. Ale ja jakoś nigdy nie słuchałam. Oczywiście w bibliotece mi też nie chcieli wypożyczyć książek Harry'ego Pottera, ale w końcu mi wypożyczyli. No. I to na tyle.


"Gdy się ucieka, ucieka się jak wilk. Nigdy po ścieżkach, którymi się kiedyś chodziło".

Bartek1

#15 ·

Transcription

Dzień dobry, ja jak poprzedniczka przydałem sześciu siedem krzyżki barajlem, bardzo lubię krzyżki barajla, krzyżki papierowe, przydałem siedem krzyżki i bardzo mi się to podobało, jest to jeden z moich ulubionych książek, co do tego, które wszystkie robię i tak dalej, wszystkie są moje ulubione, no a co do przemyśleń, no co, że sam, nie wiem, jest to książka, gdzie autor też kupił się na psychologii niektórych postać na poszukiwać na psychologii Lorda Voldemorta, bo uważam, że to była dosyć przykawa postać, że względu na psychikę, na jego poglądy, znaczy w tym sensie, że miał ciekawą psychologię, no a co mnie zawsze zastanawia to profesor Snape, jak myślicie, czy on był za Harrym, czy przeciwko Harrym, czy przeciwko Harry'ego, bo tak, z początku jest pokazane, że on, że on go nienawidzi, choć chciał, żeby nalegać się, Elik, Elik Sirofon, tak, gdzie, zawsze wie that, tzn. authority? Tzn. On climbing a CD i ja diesem Referentiem razem nie oddamy on niego. Jimmy Znaczy, macie zdanie na ten temat. A kogo lubię to... ...chreminę, czerpaczkę, ...która krzyma... ...z chasem, nie lubię męsorabon. Mi się wydaje, że on uległ pewnym stereotypom. Oświeć się mu goli. Dlatego był taki dla każdego. Mnie tylko zastanawia... ...postacz snajpa. Kto tam się mówi... ...a ja już przylubiłem... ...no, McGonagall... ...McGonagall, to tak. Średnio, bo była wyrzędna krzyż. Już przylubiłem Dumbledore'a, bo był spokojny, ...okropny. Zawsze chasemu pomagał. Może tu się wypowiedzcie... ...jaka jest wasza ulubiona postać. Na razie to by było tyle. Czekam na dalsze wpisy.


Pewien śmiałek spod miasta Gdynia,rzekł: „Ogiera podniosę – to chwila!”Lecz koń był uparty,kopnął go w czarty,a chłop się nauczył, że siła to kpina.

DJGraco

#16 ·

Transcription

Właśnie kwestia tego czy Snape był za Harem czy przeciw Haremu to ja sądzę w ten sposób że on po prostu był za Harem też w pewnym sensie miał sentyment bo on kochał tą jego mamę Lily i on miał jej zielone oczy i myślę że to jakoś ten nim że tak powiem.


matid25

#17 ·

Transcription

Co do Snape'a i Harry'ego, no to w sumie było tak, że Harry trafił do Hogwartu, no i Snape zobaczył Harry'ego jakby przez pryzmat Jamesa, dlatego że więcej miał Harry po Jamesie niż po Lili, no i Snape po prostu stwierdził, że Harry jest taki sam jak ojciec, poprzez wygląd. No chociaż chronił go w pierwszej części, później w piątej i w szóstej, w siódmej, chociaż to dopiero tak naprawdę wyszło wszystko w części siódmej, jak się tak czytało. W ogóle w części szóstej jak czytaliśmy ze znajomymi, no to stwierdziliśmy, że Snape jest po stronie Voldemorta, tylko że strasznie się ukrywa. Raz, że ta wieczysta przysięga, a dwa, później właśnie współpraca z Drakonem, no i plus zabójstwo Dumbledore'a. Więc do ostatniej części w sumie myśleliśmy, że Snape jest bardziej po stronie Voldemorta, dopiero w sumie wyszło to w tych wspomnieniach.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

wojtas

#18 ·

1 likes
Transcription

No dokładnie tak było, bo Harry miał więcej cech po ojcu, takich cech wyglądu. A że James ojca, pfu, że Snape ojca nie lubił Jamesa, dlatego że, no jak wiadomo, był konkurencją dla niego. I go nie lubił, bo myślał, że jest taki sam, dobrze mówisz. A co do Snape'a i jego stronności, to też przez długi czas myślałem, że jest po stronie Voldemorta.


matid25

#19 ·

Transcription

Raz, że konkurencja, a dwa też te znęcanie się nad nim, nad Snapem, to co Harry zobaczył w myśl odsiewni, no to jakby wtedy Snape też sobie nie wyrobił dobrego zdania o Jamesie.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

wojtas

#20 ·

1 likes
Transcription

Ale to swoją drogą śmieszne było, jak Snape'a wyprowadzili, bo nie pamiętam dokładnie, co on mu tam zrobił, jak się nad nim znęcali, ale coś pamiętam, że on chyba gdzieś się tam zgubił czy coś i ta lili mu chyba pomogła, ale ja nie jestem pewna tego. Jak coś, to mnie poprawcie.


1 / 4 Next