Taki nietypowy może wątek, czy nosicie okulary, może się wydać Wam trochę śmieszny, ale postanowiłem ten wątek utworzyć.
Głównie chodzi mi o osoby niewidome. Czy Wy wychodząc gdzieś na miasto na przykład zakładacie jakieś ciemne okulary albo okulary przeciwsłoneczne?
Bo ja od pewnego czasu tak zakładam. Tylko, że zauważyłem taką rzecz.
Że nie wszyscy wówczas dostrzegają to, że ja nie widzę. Nawet jeśli mam białą laskę wyciągniętą przed siebie. Nie wiem dlaczego tak jest.
Przedtem jak nie nosiłem tych okularów, bo szczerze powiedziawszy nie miałem, to dosyć sytuacja była inna wtedy, bo ja nie mam za ciekawego wyglądu.
Znaczy moje oczy.
Znaczy moje oczy nie wyglądają zbyt ciekawie.
W związku z tym w końcu postanowiłem nosić okulary.
Tylko, że wówczas kiedy nie nosiłem tych okularów, więcej ludzi jakoś zauważało to moim zdaniem, że nie widzę, niż teraz jak je noszę.
Nie wiem dlaczego tak jest. Czy to jest spowodowane tym, że nie każda osoba wie co symbolizuje biała laska?
Czy to jest spowodowane tym, że nie każda osoba wie co symbolizuje biała laska?
To spowodowane jest zupełnie czymś innym.
Jakimś innym czynnikiem.
Bardzo mnie to ciekawi, czym to może być spowodowane.
Bo ja tak jak tutaj wspomniałem, zauważyłem właśnie, że odkąd noszę te okulary no to niestety, ale zauważyłem coś takiego, że nie wszyscy jakby dostrzegają to, że nie widzę.
Większość sobie myśli, że po prostu mam okulary i tyle.
tyle, nawet jeśli mam
wyciągniętą białą laskę
i moje pytanie jest do Was
takie, jak Wy
macie
czy Wy w ogóle nosicie okulary
czy po prostu macie
na tyle wystarczający stan oczu
że nie musicie ich nosić, bo nie wiem
jak to u Was wygląda
i chciałbym też tutaj poznać
Waszą opinię
także
o tyle
i pozdrawiam
życząc
już w zasadzie miłej nocy
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Czy też noszenie okularów, to powiem tak, ja nosiłem okulary kiedy miałem jakieś bodajże 4-3 lata, albo się nawet 5, przez 3 lata je nosiłem, albo przez 2, ponieważ byłem wtedy przez pewien czas osobą słabowidzącą.
Bo ja ogólnie, nie to że nie widzę od urodzenia, tylko że po prostu w ten sposób, że ja po prostu tam jestem wcześniakiem i miałem bo tu, i ten inkubator mi w pewnym sensie zaszkodził moim oczkom.
No i słuchowidzę.
Też zaszkodził, ale to nie na ten wątek.
No i nosiłem te okulary przez jakieś 3 lata, czy tam 2, ale później ten wzrok mi się na tyle pogorszył, że teraz tylko mam takie poczucie światła, ale nawet konturów, nic nie widzę nawet w okularach, więc teraz okulary są dla mnie nieprzydatne, ale chyba mamy się gdzieś w szufladzie te moje stare okulary z dzieciństwa.
No, tak więc czas na to powspominać można.
Pozdrawiam.
Witajcie
Więc ja
okulary noszę
pomimo tego, że mam dwie protezy
oczu
bo zawsze mój tata
mnie przyzwyczajał, żebym nosił okulary
bo inaczej
ze mną nigdzie nie wychodzili
na przykład z domu
i nie wziąłem okularów
to pół roku na przykład się
wzbraniali, żeby
mi wyrobić dowód osobisty
czy to jest jakieś chore
no ale dobra, przyzwyczaiłem się już do tych okularów
żeby
żeby nosić te okulary
i pomimo tego, że mam dwie protezy oczu
je noszę
ale teraz już noszę takie okulary, które
reagują na
światło
takie coś, o
No, ja tam na szczęście jeszcze nie mam oczu, to znaczy nie mam protez, aczkolwiek nie wiem jak to będzie w przyszłości, bo te oczy są naprawdę w złym stanie, więc ja tak czy owak wolę te okulary jednak jakieś tam mieć, żeby po prostu w miarę rozsądniej wyglądać.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
O matko, za to, że okularów nie założyłeś, to dowodu osobistego nie chcieli ci wyrobić, no to kurczę, masakra, bezsens jakiś.
No ja okulary powinienem nosić, bo mam dosyć dobre poczucie światła, jeżeli chodzi o słońce, bo mnie razi w oczy w dzień, ale jakoś tego nie robię, bo zapominam, bo mi się nie chce i w ogóle.
A znowu wieczorem, jak jest tak gdzieś 20, 21, to okulary nie są dla mnie dobrym pomysłem, dlatego, że po znanej trasie, gdzie wiem gdzie co jest i w ogóle, wpadam na wszystko, wszystko tratuję, dlatego, że nie dość, że ciemno jest na dworzu, to jeszcze okulary mi przyciemniają i po prostu ja się wtedy już czuję niepewnie.
I po prostu kiedyś szedłem w okularach i chyba wracałem koło Lidla i władowałem się prosto w wózki na zakupy.
Gdzie bez okularów, jak jest wieczór, nie zrobię tego, przejdę koło tego, a w okularach nie, całe wózki wszystko było moje.
A poczucie światła masz? No bo ja właśnie mam tak, bo mi tu się przyciemnia, to mi się przyciemnia i jest totalna ciemność i po prostu mnie to jakby dezorientuje.
Dlatego, że ja mam dosyć silne poczucie światła, że nawet jak byliśmy w kinie to widziałem, że światła się przygaszają, bo film się odpala.
To może też dlatego ja tak mam.
Aha, no to może być tak, że każdy organizm reaguje inaczej na jakieś tam bodźce.
No na przykład mam coś takiego jeszcze głupiego, że na przykład dajmy na to,
że jesteśmy w sali gimnastycznej i zakładam sobie gogle, bo będziemy grać w górbara.
Salę na przykład znam, wszystko fajnie, pięknie.
A założę gogle i gubię się na początku jak widzący.
Masakra po prostu.
Niby spoko, niby salę znam, a założę gogle, to już sala nie moja.
Potrafię w ogóle iść w innym kierunku niż sobie obrałem.
A bez gogli takich momentów nie robię.
Na przykład ja bym w domu sobie gogle założył, to też założę się,
że dom znam na pamięć, a pójdę, kurczę, zupełnie gdzie indziej.
Będę chciał iść na dół, a pójdę, nie wiem, w stronę balkonu.
Więc w sumie nie wiem, czemu tak jest.
No dobra, może ja się dołączę, no bo czemu by nie.
Noszę okulary, zawsze nosiłam, od dawna dawna.
Tylko, że ja noszę je dla estetyki, ponieważ po pierwsze mam małe oczy
i dla mnie to jest osobiście dyskomfort, a po drugie mam jedno peste źrenicy,
dlatego mi lekarz po prostu to oczko zepsuł, dlatego to nieładnie wygląda tak wizualnie,
jak się patrzę, bo ja normalnie otwieram oczy, zamykam i tak dalej,
więc jakby ktoś spojrzał, no to niefajnie.
Widać, że źrenicy nie ma, więc noszę okulary i raczej nie pokazuję się bez okularów.
Chyba, że chodzę po domu swoim i nikt do mnie nie przyjdzie,
no to wiadomo, że jestem wśród swoich, no to wiadomo,
że nie będę miała okularów.
Będę tam wśród domowników, jak jestem w domu, tam mama, tata, siostra,
no to wiadomo, że dla wygody nie będę nosić, czy jak jestem tutaj w Szczecinie.
No chyba, że ktoś do mnie po prostu przyjdzie i, no nie lubię się pokazać bez okularów,
bo się wstydzę tego oka, co jest chore, co mi lekarze uszkodzili, no i noszę.
Poza tym myślę, że nawet dobrze wygląda w okularach.
Nie noszę takich okularów jak typowe osoby niewidome, które takie czarne, ciemne,
w ogóle, tylko noszę sobie takie małe, takie delikatne, bo ja mam drobną twarz,
więc wypatrzyłam sobie parę lat temu takie delikatne okulary, takie delikatne oprawki z małymi szkłami
i taki gradient sobie właśnie robię, żeby to bardziej tak kobiece wyglądało,
więc od ciemniejszego do jaśniejszego i takie to jest właśnie ładne, tak myślę i no i dlatego je noszę.
Witajcie, ja okularów nie noszę, kiedyś nosiłem, bo lekarze jakoś stwierdzili, że to niby polepszy wzrok, no ale co tam polepszać, kiedy go nie ma.
W sumie ja widzę tylko światło, także w jakimś stopniu, może troszeczkę, to może i działało, ale bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo ledwo.
Ja nie mam takich widocznych problemów z oczami, niektórzy nawet nie zauważają, że jestem niewidomy i często gdzieś w autobusie na przykład, jak wchodzę, idę oczywiście z laską,
ale no oczywiście, że może być tak, że wchodzę przed jakąś panią albo panem, które po prostu nie widzą i tak orientują się, że ktoś ich nagle pchnął, a kto to i co to i skąd.
I zaczynają się pytania w stylu, ślepy jesteś, czy co? No i potem muszą przepraszać, bo naprawdę chcą, wtedy niestety, ale jestem.
Okularów jakoś nie noszę. Nie lubię chyba tak za bardzo, tylko jak jest dużo słońca, to muszę.
czy ja noszę okulary
witajcie tak w ogóle
noszę okulary
ale tylko i wyłącznie
na słońcu
bo mnie tak
słońce radzi w oczy, że
ja nie jestem
w stanie bez okularów
więc noszę
jak jestem
na dworze to po prostu bez okularów
i się nie ruszam
tak poza tym
to nie bo
bo jakoś mi dziwnie w okularach
ale na słońcu jak najbardziej
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Noszę praktycznie zawsze.
Witajcie, tak w ogóle, bo się nawet nie przywitałam.
No więc okulary noszę, teraz właśnie też mam je na sobie.
Poczucie światła mam, ale raczej z niego nie korzystam.
I noszę przede wszystkim dla estetyki,
ale noszę też z przyzwyczajenia,
bo ja nie wiem, czy po prostu rodzice zachęcali mnie do tego,
jak byłam mała, ja tego nie pamiętam, czy jak,
ale w każdym razie, odkąd pamiętam, od nie wiem, 3-4 lata,
takie moje wspomnienia, to są mnie w okularach.
I ja bardzo lubiłam je nosić.
To nie były wtedy jeszcze przeciwsłoneczne, tak jak teraz,
no bo... no nie, po prostu nie.
Ja miałam takie swoje ulubione i chciałam je nosić sobie.
No więc je sobie nosiłam wszędzie, dosłownie.
Potem był taki czas, kiedy przestałam nosić okulary,
ale wtedy moje oczy już były brzydkie po prostu
i ludzie mi mówili, że powinnam je nosić i tak dalej.
No i mieli rację, więc nie mam,
nie mam im tego za złe, że jakoś tam niszczyli moje poczucie wartości, czy coś,
własnej wartości, tylko po prostu, no,
fakt faktem, te oczy do najpiękniejszych nie należały.
No więc noszę, noszę zawsze, do tego stopnia, że
w domu też zawsze je mam i bardzo rzadko je zdejmuję.
Czuję się nieswojo, kiedy ich nie mam, dlatego... no.
Poza tym, no, okulary fajnie wyglądają,
w sensie, że można do nich dobrać coś ciekawego
i można mieć po prostu taki styl, nie?
Ja akurat, no, nie dlatego je noszę,
ale po prostu lubię i...
i nie wyobrażam sobie, że miałabym w nich nie chodzić teraz.
Pozdrawiam.
Bo nie, ale tak pół żartem, pół serio.
Nie śpisz w okularach, prawda?
No tak pół żartem, pół serio.
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Wiecie co, mój Rafał też nosi okulary, nie pytałam w oczy, czy mogę o tym wspomnieć, ale to chyba żadna tajemnica, więc dlatego powiedziałam też, że on też nosi.
Słuchajcie, to jest dziwne, bo jak ja wsiadam do autobusu, to mnie pytają, a ile pani widzi, a co pani widzi, a coś tam, a jego notorycznie pytają, a co pan widzi, a ile pan widzi.
No mnie nie, ale też on chodzi z laską i ja też, ale mnie nie spytają, mnie znowu traktują jako taką dziewczyneczkę biedną, która sobie sama chodzi i której trzeba pomóc.
Oczywiście niektórzy traktują mnie jako normalnie, czy pomóc pani, ale ostatnio spotkałam jak szłam do sklepu budowlańców i oni do mnie, słoneczko chodź tutaj do sklepu, pomożemy ci.
To jest niewidoma dziewczyna.
To jest niewidoma dziewczynka, trzeba ją przepuścić, no słuchajcie, to nie wiem, czy po mnie to widać, czy nie widzę, czy że widzę, to jest bardzo różnie, bo niektórzy, a ile ma pani problemy ze wzrokiem, to myślą, że widzę, więc to jest bardzo różnie.
Andzia nie, nie śpię w okularach, raczej mi się nie zdarza, niewygodnie po prostu, natomiast zdarzyło mi się mieć zęby w okularach, ale byłam już taka zmęczona, że po prostu chyba nie kontrolowałam do końca tego, co robię, także no, zęby mi się zdarzyło mieć w okularach.
co za idiotyczne pytanie, czy ona śpi w okularach
przecież wiadomo, że nie
mnie kiedyś osoba widząca spytała, czy śpi w okularach
to powiedziałam do niej tak
a ty śpisz?
no zastanów się, śpisz? no nie, no to pomyśl, ja śpię
no właśnie, to po cholerę
takie głupie pytania zadaje
no wiadomo, że do takich czynności jak
nie wiem, leżenie w łóżku
i słuchanie książek, no to
logiczne, że okularów się
no nie chodzi się w nich
nie, nie, zdejmuję się
i no przecież nie będę leżeć w okularach
no bo sprzedam
Ale ja tak robię, w sensie ja prawie nigdy się nie rozstaję z okularami.
Czasami je sobie ściągam, ale zawsze muszę je mieć gdzieś w pobliżu,
żebym wiedziała, gdzie są i ściągam je naprawdę bardzo rzadko.
I więc, no wiadomo, że pytanie Angeliki było trochę tak,
jak ona podkreśliła, pół żartem i pół serio.
Pół żartem, pół serio.
No ale generalnie nie rozstaję się z okularami prawie nigdy.
I właśnie na przykład, kiedy czytam książkę i siedzę w łóżku z tą książką
albo siedzę z laptopem na kolanach i nie wiem, coś robię,
to zawsze mam te okulary.
To jest dla mnie jak...
No nie wiem, ale nie ściągam prawie nigdy.
Jak je zgubię i nie wiem, gdzie mam jakieś inne,
to idę do kogoś, kto mógłby mi pożyczyć do siostry albo do kogoś,
bo po prostu źle się bez nich czuję.
I tak jakbym nie miała czegoś bardzo ważnego, więc...
No one dla mnie są ważne.
I tak jakbym nie miała czegoś bardzo ważnego, więc...
*** 🇺🇦 🇵🇱
This site uses cookies to enhance your experience.