witam. Chciałem powiedzieć że przez prawie półroku testowałem ten symulator i chciałbym co nie co tutaj się wypowiedzieć. Po pierwsze lońdyńskie metro żądzi się trochę innymi prawami, więc nie ma co porównywać jego działania do polskiego metra. Po drugie odchodząc od tego czy on jest zabawką czy też nie, to ten kto tak myśli niech spróbuje przejść tą grę zdobywając wszystkie odznaki życzę mu powodzenia. Ja uważam że gra jest bardzo dobrze wykonana, ma dobre udźwiękowienie, świetny samouczek, więc nie ma na co narzekać.
Zgadzam się z przedmówcą. Tubesim jest naprawdę świetny. A jeszcze trzeba zdążyć na czas. Niektórzy to tylko. Łoo to brzydkie czekają na grę, i jeszcze wobec tej gry mają niebotycznie wygurowane oczekiwania.
Witam. Tube sim jest poprostu super grą. Najlepsze są momenty kiedy przejedzie się przystanek bez zatrzymania się albo jak się zignoruje znak stop to wtedy się zderzasz ze szlabanem. Co do wykonania nick adamson autor tej gry naprawdę fajnie to zrobił a co do samołuczka dla mnie był jasno opisany i ciekawie zrobiony.
Odgrzebuję staaaary wątek. Dziś pobawiłem się tym czymś troszkę, może niedługo, ale powiem tak. Symulatorek fajny, ale jest jedna rzecz, jakiej mi brakuje, a raczej dwie rzeczy.
Pierwsza: dlaczego zapowiedzi stacji są nagrane syntezą? Wiem wiem, trudno byłoby inaczej, ale dla mnie cały klimat angielskiego metra tkwi właśnie w tych magicznych zapowiedziach. Plus synteza nie informuje o przesiadkach itp. Po drugie, ta trasa jest dość dzika. Weźmy Northern line. Ta linia wyłania się nad ziemię na krańcach, a jej centralna część biegnie pod ziemią. Tutaj praktycznie losowo wyjeżdżamy z tuneli i do nich wjeżdżamy.
Pomijając jednak to, całkiem zgrabnie zrobione. :)
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Oj taaak. Grało się w to godzinami. Chociaż akurat losowe zmiany prędkości są dobrym posunięciem. Gra raczej nie jest aktualizowana, i po jakimś czasie pewne informacje mogły by być nieaktualne.
This site uses cookies to enhance your experience.