Za genezą powstania Galileo stoją motywy polityczne. Europa z oczywistych względów chciała się uniezależnić od systemów stworzonych i kontrolowanych przez amerykański (GPS) czy rosyjski (GLONASS) rząd. Pomijając już jednak kwestie zaufania do władz poszczególnych państw, z perspektywy użytkowników powodem do radości jest chociażby technologiczne zaawansowanie nowego systemu. Galileo potrafi zlokalizować urządzenie z dokładnością do 10 cm! W przypadku GPS-u promień błędu sięga nawet kilku metrów, dlatego technologiczny skok jest ogromny. Smartfony (i nie tylko) lokalizowane będą z niespotykaną dotąd precyzją. Nie muszę chyba mówić, że będzie to miało niebagatelne znaczenie w przypadku nawigacji pieszych oraz terenowych. Aż tak imponująca dokładność nie będzie jednak dostępna dla wszystkich. Twórcy Galileo przewidzieli dwie częstotliwości: • częstotliwość otwarta - promień błędu ok. 1 m; • częstotliwość płatna - promień błędu ok. 10 cm. Częstotliwość płatna będzie licencjonowana producentom sprzętu czy oprogramowania, dlatego można się spodziewać, że skorzystają z niej przede wszystkim użytkownicy płatnych aplikacji czy specjalistycznych nawigacji. Niemniej nawet 1-metrowa dokładność w przypadku otwartego standardu, z którego korzystać mogą wszyscy, robi wrażenie. Zapomnij o braku sygnału w tunelach Galileo to nie tylko wyższa dokładność, ale i większy zasięg. Urządzenia mają bezproblemowo łączyć się z satelitami w obszarach zabudowanych, wewnątrz budynków czy nawet w tunelach. Innymi słowy, wszędzie tam, gdzie GPS często się poddaje. Choć Galileo już działa, na pełną funkcjonalność poczekamy do 2020 roku Obecnie po orbicie ziemskiej krąży 18 satelitów Galileo. Do 2020 roku ma ich być 30, w tym 6 rezerwowych. Dopiero wtedy europejski system nawigacyjny osiągnie pełną funkcjonalność. Do tego czasu Galileo funkcjonować będzie jako uzupełnienie systemu GPS, a nie samowystarczalna alternatywa. Jakie smartfony są kompatybilne z Galileo? Choć nowy system dopiero co wystartował, na rynku od miesięcy dostępne są telefony, które?—?przynajmniej w teorii?—?mogą się łączyć z nowymi satelitami. W teorii, gdyż pełna kompatybilność uzależniona jest również od oprogramowania. Aby telefon mógł łączyć się z satelitami Galileo, musi spełnić dwa warunki. Wymagany jest odpowiedni: • hardware - zintegrowane z modułem Galileo są nastepujące układy z rodziny Snapdragon: 820, 652, 650, 625, 617 oraz 435. Choć Samsung nie mówi tego wprost, prawdopodobnie kompatybilny jest także Exynos 8890 z Galaxy S7. • software - natywne wsparcie dla systemu Galileo dodano w Androidzie 7.0 Nougat. W przypadku wcześniejszych wydań systemu implementacja uzależniona jest od producentów sprzętu, ale na ich przesadny zapał bym nie liczył. Jeśli Twój telefon ma któryś z wymienionych układów oraz Androida 7.0, powinien łączyć się z satelitami Galileo. Można też oczekiwać, że większość nadchodzących smartfonów będzie od razu kompatybilna z nowym systemem. Co z iPhone'ami? Tu sprawa nie jest jasna. Zastosowany w iPhonie 7 czip Broadcom BCM47734 wspiera technologię Galileo, ale Apple wprowadził swoje modyfikacje do hardware'u. Na razie nie wiadomo, czy kompatybilność z Galileo zostanie dodana w którejś aktualizacji systemu i czy?—?biorąc pod uwagę wspomniane modyfikacje?—?w ogóle jest to możliwe. Jak sprawdzić, czy telefon łączy się z satelitami Galileo? Wsparcie dla tego standardu zostało dodane do androidowej aplikacji GPSTest, która służy do testowania modułów nawigacji satelitarnej w smartfonach. Wystarczy ją uruchomić i sprawdzić, czy w kolumnie GNSS pojawiają się pozycje z flagą Unii Europejskiej. Start Galileo to jedna z najważniejszych informacji tego roku Chodzi tutaj nie tylko o kwestie czysto technologiczno-konsumenckie. Powstanie tego systemu będzie miało także ogromny wpływ na europejską gospodarkę, która jest przecież mocno uzależniona od systemów nawigacji satelitarnej. Logistyka, transport, ratownictwo, monitoring sieci energetycznych - nadajniki satelitarne wykorzystywane są w wielu dziedzinach gospodarki. W 2011 roku Komisja Europejska opublikowała dane, z których wynika, że nawet 6–7 proc. europejskiego PKB uzależnione jest od systemów nawigacyjnych. Odbiorniki Galileo już teraz znajdują się w wielu popularnych smartfonach, a od 2018 roku montowane będą we wszystkich nowych samochodach sprzedawanych w Europie. Galileo znacznie ułatwi akcje ratownicze w górach oraz zapewni lepszą synchronizację czasu, co docenią chociażby instytucje finansowe. System będzie także wspierał służby humanitarne i porządkowe z sytuacjach kryzysowych takich jak ataki terrorystyczne. Jedno jest pewne?—?Galileo zmieni zasady gry. Źródło: Komisja Europejska
Na świecie żyje 285 milionów niewidomych i jest szansa, że życie przynajmniej części z nich stanie się lepsze. Firma Dot z Korei Południowej, wyprodukowała pierwszy na świecie smatrwatch, przeznaczony dla ludziznających alfabet Braillea i jest to urządzenie na miarę tego wieku.Na tarczy smatrwatcha wyświetlane są znaki, a użytkownik może zdecydować o szybkości z jaką są aktualizowane. Dot można sparować z dowolnym smatfonem za pośrednictwem Bluetootha. Dzięki temu zegarek może pobierać tekst z dowolnej aplikacji lub serwisu. Właściciele smatwatcha mogą wysyłać krótkie wiadomości, wpisując je bezpośrednio na tarczy. Dot obsługuje Open API, co oznacza, że deweloperzy mają wolną rękę w przygotowywaniu aplikacji dla tego urządzenia.Na rynku znajduje się wiele urządzeń przeznaczonych dla niewidomych, ale większość z nich do komunikacji stosuje dźwięk. Niesie to z sobą wielki problem – użytkownik musi zdecydować czy używać słuchawek i odciąć się całkowicie od otoczenia, co jest bardzo niebezpieczne, ale upublicznić swoje sprawy. Smartwatch, o którym dzisiaj piszemy znosi ten problem całkowicie.Przygotowanie Dot trwało trzy lata. Właśnie rozpoczęły się pierwsze dostawy do osób, które wsparły projekt. Łącznie, producentom smartwatcha, zaufało 140,000 osób. Ponoć jest wśród nich sam Stevie Wonder. Zegarek trafi również do sklepów, gdzie ma kosztować 320 dolarów. Co myślicie? Nie prościej było by po prostu zamontować głośnik? Jak dla mnie to kolejny niewypał, ale czas pokaże jak to będzie działać. A może wśród nas są zwolennicy tego zegarka? Jeśli tak to napiszcie swoje za i przeciw.
no apropo głośnika, ten zegarek ma właśnie chronic przed upublicznianiem dźwiękowo swoich informacji. jak dla mnie dziwne, ciężko pisać na zegarku brajlem;D by tzeba go zdjąć, ale może ktoś chce i kupi i sięmu przyda, ale w polsce cena tego z 1500 pewnie będzie, wieęc trochę duzża
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Co do głośnika- przecież jest a przynajmniej powinna być opcja wolume. Po za tym sorry, ale jakoś nie wierzę, by ktoś nie miał nic lepszego do roboty niż słuchanie tego co ty robisz na zegarku. Jak dla mnie wszystko z tymi danymi jest mocno naciągane. Daszek- rozumiem, że to był sarkazm?
i tak dla przeciętnej osoby to z jaką szybkością odsłuchujemy informacji czy to na telefonie czy na innym urządzeniu jest taka, że nikt tego nie rozumie.
Witajcie. Myślę, że dopiero w praktyce się okaże ile to urządzenie tak naprawdę jest warte i czy w ogóle jest przydatne dla niewidomych. Narazie - według mnie - jest to poprostu bajer dla ludzi z zasobnymi portfelami.
Są ale o ile dobrze pamiętam to niedokońca parę rzeczy można przeczytać i to wszystko. W każdym razie - moim zdaniem - nie są robione z myślą dla niewidomych bardziej jako gadżet ciekawostka lub rodzaj ułatwienia. Nie jest to w pełni obsługiwany telefon.
ja słyszałąm o lasce gadającej któa informuje jaka jest przeszkoda przed tobą a co do zegarkó u mnie leży zegarek, który ma tarcze brailowską ja osobiście jednak wole gadające zegarki w dyktafonie stream ridder w nodbooku czy takie na ręke w szkole mam notebooka więc moge sobie godzinke na bierząco lukać
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
nie poprostu będziemy szli a laska tak jak gps będzie dawała komunikaty skręć w lewo uważaj krawężnik uważaj ławka czy coś w tym stylu powstało to w niemczech i podobno już jest możliwość zakupu tego pojawiło się to w polsce nie dawno jest coprawda narazie bardzo drogie
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.