PSE Forum mieszane

psychologia

Started by tomasz 54 posts last post 2 years ago Page 3 of 3

#41

Transcription

To znaczy tak, jest właśnie taki serial, który pokazuje pracę psychoterapeuty. Ten serial nazywa się Beztajemnic.


#42

Transcription

Uuu, nieźle brzmi. A czy wiesz, czy może to znaleźć można na YouTubie na przykład?


#43

Transcription

Nie wiem, czy można to na YouTube znaleźć. Ja tylko znalazłem jeden odcinek na YouTube. To jest polski serial.


#44

Transcription

No tak, przynajmniej po nazwie jest mi jasne, że to jest polski serial. Także no cóż, wysłucham przynajmniej tego jednego odcinka na YouTubie i się zobaczy co i jak. Chyba, że go już słuchałam, bo nie mam teraz pojęcia... Znaczy nie pamiętam nazwy, ale coś mi się takiego kojarzy. Zobaczę.


#45

Transcription

Aż sobie ja na ten odcinek luknę Jak go znajdę W wolnej chwili


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#46

Transcription

Witajcie. Ja też się interesuję psychologią. Nawet w zeszłym roku, jak znajomi z techniką masażu mieli psychologię, to sobie poszłam i będę miała ją jako dodatkowy przedmiot na świadectwie. Chociaż tam akurat za wielu interesujących rzeczy się nie dowiedziałam. Ale też często ludzie, którzy się ze mną przyjaźnią albo chociaż jakąś relację mają, to korzystają z mojej wiedzy i z jakiegoś takiego wyczucia i lubią prosić mnie o pomoc w rozwiązywaniu problemów, a ja lubię im pomagać. I nie udało mi się przesłuchać całego wątku. Także jak do czegoś tam się nie dało, nie odnoszę czy coś, no to jakby nic dziwnego.

Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#47

Transcription

Pewnie miałaś podstawy psychologii, jak rozmawiać z pacjentem, takie pewnie rzeczy. W ogóle psychologia jest bardzo ciekawa, stosunki międzyludzkie też są bardzo interesujące.

#48

Tak, to były podstawy psychologii i socjologii w ochronie zdrowia, choć było dużo rzeczy, które mi się nie przydadzą, bo masażystą nie jestem. ;)
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#49

ludzie nas oceniają bo sami prubują sie dowartosciować ,dlatego łatfiej oceniają innych jak siebie.

#50

Myślę, że to zależy od intencji. Czasem taka ocena bywa przydatna, bo pozwala nam zwrócić uwagę na rzeczy, których sami w swoim zachowaniu nie dostrzegamy.

#51

Transcription

Cześć, cześć! Dzień dobry! Bardzo często pomaga się ludziom tak o, na wyczucie. Natomiast w psychologii naukowej dużo więcej mamy teorii o działaniu mózgu, o jakichś różnych mechanizmach. I tymi mechanizmami ja na przykład się bardzo interesuję, jako że sama jestem człowiekiem po przejściach. To łatwiej mi jest niektóre rzeczy zrozumieć wtedy, kiedy właśnie poczekam. Wtedy się jakoś głębiej zainteresuję. A to też sprawia, że później dużo łatwiej jest mi pomagać komuś, bo wiem jak coś działa. I troszkę łatwiej jest mi sprawić, żeby ta osoba zrozumiała to, co ja mam do przekazania i spróbowała wcielić to do życia.

Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#52

Transcription

Ja się może w tej kwestii powiem w inny sposób. Ja w sumie cztery tygodnie temu miałem rozmowę z psychologiem. I to miało... Znaczy w sumie to wyglądało w ten sposób, że miałem pięć rozmów z psychologiem. I też właśnie bardzo dużo rzeczy mówiłem na swój temat odnośnie mojej osobowości. Poruszałem też bardzo ważne dla mnie tematy. I tutaj sytuacja jest tego typu, że jak z pewnymi rzeczami próbowałem się przedtem pogodzić było mi ciężej. Chociaż już minęło te parę ładnych lat. Tak teraz po prostu coraz mniej staram się o tych rzeczach myśleć, co kiedyś przeżyłem. Ale niestety teraz jest obecna sytuacja taka, że pewne rzeczy po prostu jakby wracają z przeszłości. Niestety. I to potęguje, że jakby znowu zaczynam o pewnych rzeczach myśleć. O czym nie myślałem już od paru dobrych tygodni po rozmowie z psychologiem. Tak jakby momentami wszystko znowu zaczyna wracać. Bo niestety, ale pewne sprawy z przeszłości, które były kiedyś dla mnie ciężkie po prostu jakby na nowo wracają. Nie chcę tutaj się, że tak powiem w jakikolwiek sposób rozwijać z pewnymi tematami. Bo to wolę tak troszkę komuś prywatnie te tematy poruszać. Ale no niestety tak jest, że tak jak wspomniałem przed sekundą. No bywałem takie momenty, że po prostu znowu jakby ta przeszłość daje o sobie znać. No niestety przez pewną sprawę, która że tak powiem znowu wraca na twardzienny.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#53

Transcription

No tak, niestety jest ten problem, że bardzo często jak się zacznie pracować nad jakimiś rzeczami, jak się je rozgrzebie, to one niestety troszeczkę wracają, bo jesteśmy na nich znowu skupieni, ale to jest ogólnie dobra droga, bo jak się je przepracuje w jakimś stopniu, to już jest łatwiej. Chociaż jakby początek tego procesu, czy to terapii, czy to pracy nad czymkolwiek jest zawsze dość ciężki niestety, bo no a przeszłość i wszystko czego doświadczyliśmy i wszystkie jakieś mechanizmy, które sobie wyrobiliśmy będą niestety zawsze wracały i to im bardziej one są przepracowane, tym łatwiej będzie wrócić do teraźniejszości, w sensie, że no dobra, tak sobie radziłam kiedyś, ale nie muszę tak mieć już teraz. Natomiast ogólnie... No to będzie wracało, nie? Jakby nie ma... To nie jest nic jakiegoś wybitnie wyjątkowego niestety.

Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#54

Transcription

Ja sobie zdaję sprawę, że, przepraszam, sprawę z tego, że to będzie wracać, tak jak przed chwilą mówiłem w poprzednim poście, bo to znowu wróciło jakby przez pewną sprawę, która wyszła na jaw po 11 latach i to w sumie, nie wiem jak to możliwe, że dopiero teraz, no ale cóż, najwidoczniej są rzeczy, które nawet potrafią wyjść po 20 latach. Czy sobie teraz na dzień dzisiejszy radzę? Może powiem tak, staram się na razie o tym wszystkim nie myśleć, w ogóle o tym sprawie nie myśleć, tylko skupiam się na czymkolwiek. Robię cokolwiek, chociażby na laptopie, żeby po prostu się od tego jakby odciąć. A wiem, że jeżeli wszystko pójdzie tak jak ja chcę, żeby poszło, czyli po mojej myśli, no to niestety będę musiał stać z tym, właściwie stanąć z tym oko w oko. Niestety i to będzie, no, niezbyt miłe. Tak jak mówiłem, miałem parę spotkań z psychologiem i właśnie dwa dni po spotkaniu z psychologiem dostałem pewną wiadomość. I to jeszcze było chyba dwa dni po ostatnim już spotkaniu z psychologiem.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.