To ja z kolei jestem ze szkoły Syntalkowych ultrakonserwatystów - co raz w 1996 roku powstało, do dziś nie padło i na najnowszej 10-tce ma siędobrze. Brzmi jak ufoludek, ale za to zdążyłem go już polubić. Bardzo wyraźnie wymawia, więc nawet gdy czytam nim w językach obcych w wielu sytuacjach radzi sobie na tyle, że przełączać nie muszę.
Normalnie preferuję Espeaka przy prędkości 90% na NVDA, w razie konieczności ustawię go i na 30% przy podkręceniu. Ale czytać bym tak nie umiał, nawet forum, źle mi z taką mową. Jedno to przeglądać kod, programować czy nawet pracować na komputerze. Drugie, czytać. Brak sensownej syntezy jest tym, co sprawia, że tak często widujecie mnie na Windowsie, a nie Linuxie.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
i znowu muszę się zgodzić z Pajperem. Ja już chyba 2 miesiące siedzę na Windzie bo nie mogę już słuchać tego espeaka a jakby były jakiekolwiek inne synty to bym już mniej myślała o windzie
Ooo, ja też Maję bardzo lubię. <3 Kiedyś Syntalka używałam, ale sę odzwyczaiłam i po jakimś czasie mnie głowa boli. Espeaka używam na codzień, ale jak mam coś czytnąć, wolę zdecydowanie ludzką syntezę.
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Syntalk... Ach, te wspomnienia... Kiedyś też nim czytałam, potem była Agatka, a potem - Zosia. ESpeak dla mnie nie służy zdecydowanie do czytania, a głosów Ivo nienawidzę!
Jaki sens ma tylko pytanie: czy na (nazwa dystrybucji) się da? Jeśli na Linuxie się da, to łatwiej lub trudniej, na każdym.
A żeby nie robić takiego offtopicu.. Były jeszcze dwa głosy od Acappelii, jeśli dobrze pamiętam kiedyś, ale nie jestem pewien już nazw. Zdaje się, że Monika i jakiś męski. Teraz ich już chyba w ofercie nie mają.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Monika, tak, na pewno. Ale męskiego nie znam głosu.
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."