Coollie też są super, tylko wiadomo że mają większy temperament owczarka niż Sheltie. A ja znam osobę, która choduje w domu pająki i kocha je tak samo jak my psy, no ale ćmy- dziwna sprawa, ale co kto lubi.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Tu bym się troszkę spierała. :) Mam porównanie i muszę stwierdzić, że Collie są dużo spokojniejsze, a Sheltie mają bardzo silny instynkt pasterski. Jak idziemy całą rodziną, a Paxi sobie biegnie luzem, koniecznie musi nas zaganiać. :)
Witajcie Po przeczytaniu całego wątku postaram się jakoś odnieść. Ja tych zwierzat mialam duzo: 5 chomików, myszoskoczki, rybkę, żołwia lądowego, kanarka, dwie mewki japońskie, królika miniaturkę i wspominanego już tu psa, sznaucera olbrzyma, który nawiasem mówiąc wabił się niedźwiedź. Oczywiście wszystkie te zwierzęta miałam nie na raz, w jakichś różnych odstępach czasowych. Teraz chciała bym mieć psa, lub szynszyla.
Uwielbiałam go. Niestety musieliśmy go uśpić po iluś latach, bo nie wiedzieć dlaczego, nikomu krzywdy nie robił, ale potrafił zagryzać cielaki u mojego wujka na wsi, i tylko te zwierzęta, bo tak to byl łagodnym psem. Nie wiem, moze to wynik jakiejś trudnej przeszłości, bo zostal przez nas przygarnięty, a dokładnie tata go kiedyś gdzieś znalazł, aledo dziś pamiętam, jak ciagnął w zimę sanki, na których jechałam.
I tylko dlatego- no cuż wasza sprawa, ale lepiej można było go gdzieś odizolować nawet w domu, lub w ostateczności komuś oddać. Ja znałem przypadek Labradora zagryzającego kury. Problem polegał na tym, że pieskowi się nudziło w samotności. Wystarczyło go bardziej przypilnować, zmęczyć na spacerach i po problemie.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Chyba że tak- a ile lat przeżył? Mam takie wrażenie, że szczególnie te wielkie psy są jednak bardziej chorowite od małych i krócej żyją. Mojego brata Bernardyn, który był jeszcze więkrzy niż Sznaucer przeżył raptem osiem lat. Koleżanki Bernańczyk, który należy do tej samej rodziny i typu psów to samo. Mój Labrador ma dziewiąty rok i też ma już problemy reumatyczne a po za tym zrobił się mega leniwy.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Duże psy niestety żyją krócej, choć to też od rasy zależy. Dogi niemieckie na ten przykład góra osiem lat, choć nasza weterynarz mówiła mi o dwunastoletniej rekordzistce. Nasza Funia zagryzała kury sąsiada. Oduczyliśmy tego, choć trochę pracy wymagało. Warto się też zastanowić, czy nie jest to spowodowane jakimiś brakami w diecie. Moja Paxi notorycznie poszukiwała mrówek, do czasu jak daliśmy jej trochę więcej drobiu.
Ale warto nawet najdziwniejsze opcje rozważyć, bo czasem przyczyna jest zupełnie... z innej parafii, niż by się człowiek spodziewał. :) U Funi, to był rzeczywiście dość silny instynkt.
Monia01- a wiesz, że kiedyś spotkałem niewidomego psa, ale nawet się nie kapnąłem. Pewnie, dlatego że psy głównie kierują się węchem, a nie jak ludzie wzrokiem.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Męczę się już z 4 kotem, idzie mu 8 albo 9 rok. Ten złośliwy domowy żebrak i terrorysta zarazem nie jest łatwym przeciwnikiem, tym bardziej że wychodzi na dwór łapiąc przy tym rozmaite drobne stworki jak myszy, mniejsze ptaki czy krety względnie nawalając się z innymi kotami, więc w kaszę napluć sobie nie da. Ale zawsze, gdy się czegoś boi, albo gdy jest podtruty, chory, to przychodzi do mnie, wskakuje na kolana i tak mruczy, że wszystko to wynagradza. Wogóle to strasznie wokalne stworzenie. Po rodzaju miałczenia można poznać jego emocje. Inne dźwięki wydaje na powitanie, inne gdy chce zwrócić na siebie uwagę a jeszcze inne, gdy jest gdzieś zamknięty. Reaguje na imię prawie jak pies, a co najzabawniejsze jest także moim budzikiem. Gdy o zwykłej porze nie pojawię się w kuchni to jest raban pod pokojem. Podobnie, gdy nikt nie reaguje na dzwonek do drzwi czy telefon. :D Naj zabawniejsze są jednak jego rytółały. Temu gadowi nie wystarcza, że nasypie ię mu żarcia do michy. O nie. Trzeba jeszcze go pogłaskać i to solidnie, trochę się z nim podroczyć. Inaczej będzie miałczał, piszczał, łaził za tobą krok w krok ale nie ruszy. No chyba że głód zwycięży, co zdarza się tylko w ostateczności.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.