1 / 2
Next
Hej tak jak w tytule wolicie filmy z dubbingiem czy z lektorem? A może ktoś z Was oglądał Shreka na przykład wersję z napisami gdzie ktoś wam czytał możecie napisać które tłumaczenie waszym zdaniem jest lepsze.
Mnie osobiście rozwala scena gdy Osioł zaczyna latać i głosem Stuhra mówi, latać każdy może, trochę lepiej, czasem trochę gorzej, ale niestety ja mam talent!
1 likes
DUbbing i tylko dubbing. Lektor przeszkadza w pojmowaniu filmu, a jeszcze jak przypadkiem dojdzie audiodeskrypcja, to w ogóle lypa. Przez lektora nie mam poczucia, że tam w ogóle są jacyś ludzie, jakaś gra aktorska. Film robi się sztuczny i o wiele bardziej nudny.
A dla mnie dubbing do animacji i filmów familijnych owszem, ale nie wyobrażam sobie na przykład z dubbingiem takiego "Ojca chrzestnego". Poza tym dziwnie by to brzmiało kiedy akcja się dzieje na przykład w Los angeles, bohater filmu to amerykański policjant i on nagle się zaczyna głosem Adamczyka na przykład odzywać. Także do żywych aktorów dubbing nie koniecznie. Ale z jednym się zgodzę audiodeskrybcję trudno wstrzelić pomiędzy lektora a oryginał.
Hmmmm, wszystko zależy od filmu, od dubbingu i od lektora. Ja Shreka zdecydowanie wolę z polskim dubbingiem, niż wersję oryginalną i to w każdym calu. A z Ojcem chrzestnym z polskim dubbingiem to by mogło przejść. Miałem nawet idealnego kandydata dla Dona Corleone, ale niestety niema go już w śród nas, mianowicie Pan Marek Perepeczko, no ale z żyjących może Gajos dałby radę, ewentualnie Fronczewski, chociaż nie, on mi bardziej pasuje do sędziego. Jako Sonny dobry byłby Szyc, jako Fred, no jak to kto, cezary Pazura, jako Michael hmmm, może Rzmijewski, jako młody Michael Mikołaj Krawczyk. Jako Konstancja może Ola Kisio, jako Thom Antek Królikowski, jako Johnyy Paweł Delong, albo Arek Jakubik.
Edited
Don Corleone to Linda, ewentualnie jeden z lektorów książkowych, Grzegorz Pawlak lub Krzysztof Gosztyła, oboje umieją doskonalemodulować swój głos.
Ale mam nadzieję, że to nigdy nie nastąpi, jeśli chodzio dubbing to jesteśmy najlepsi, ale w bajkach,jeślichodzi ofilmy,niestety marnie nam towychodzi, zdecydowanie wolę lektora,rpzynajmniej słyszęgrę aktora, jegonaturalny głos i Jegoemocje.
Ale mam nadzieję, że to nigdy nie nastąpi, jeśli chodzio dubbing to jesteśmy najlepsi, ale w bajkach,jeślichodzi ofilmy,niestety marnie nam towychodzi, zdecydowanie wolę lektora,rpzynajmniej słyszęgrę aktora, jegonaturalny głos i Jegoemocje.
1 likes
Stanowczo dubbing, ewentualnie może być oryginał, ale lektor nie. Dla lektora trochę inaczej pisze się tłumaczenie i czasami żal się robi, jak człowiek słyszy pod spodem zupełnie coinnego, niż ten lektor mówi, już nie mówię o opuszczaniu niektórych zdań. Poza tym mnie jakoś lektor myli, jeśli chodzi o bohaterów, trudno mi się połapać, kto kim jest. Jak znam film albo serial, a faktycznie jakiś odcinek jest trudny, to tak, mogę z lektorem, ale dopiero, jak znam te głosy i wiem, kto siękiedy odezwie mniejwięcej.
Jamajka słyszałem jak facetka w oryginale mówiła, że jest zmęczona a lektor powiedział idę spać. Jak znasz język to wyłapujesz takie rzeczy. Jest jeszcze jeden minus lektora jak piosenka w filmie jest na przykład jakimś to pierwszą zwrotkę ci przetłumaczą a drugiej już nie koniecznie.
Edited
--Cytat (jamajka):
Stanowczo dubbing, ewentualnie może być oryginał, ale lektor nie. Dla lektora trochę inaczej pisze się tłumaczenie i czasami żal się robi, jak człowiek słyszy pod spodem zupełnie coinnego, niż ten lektor mówi, już nie mówię o opuszczaniu niektórych zdań. Poza tym mnie jakoś lektor myli, jeśli chodzi o bohaterów, trudno mi się połapać, kto kim jest. Jak znam film albo serial, a faktycznie jakiś odcinek jest trudny, to tak, mogę z lektorem, ale dopiero, jak znam te głosy i wiem, kto siękiedy odezwie mniejwięcej.
--Koniec cytatu
A jaką masz gwarancję, że to co mówi podstawiony glos zostało prawidłowoprzetłumaczone?
W oryginale może ktośpowiedzieć fuck, a głos polskipowie kurd lub cholera, tonie jst wcale takie pewne, że dubbing to wiernie odzwierciedlone tłumaczenie, jedno co dubbing daje to bardziej szczegółowe tłumaczenie, boniejednokrotnie lektor pomija wypowiedziane zdania, w dubbingu jest to niemożliwe,niemniejjednak dubbing często to masakra, gwiezdnewojny z dubbingiem to katastrofa dla uszu, niewspomnę o filmie "Złap mnie jeśli potrafisz"
Na płycie DVD czy blu ray jest dość miejsca,aby możnabyło wybierać,napisy, lektor lub dubbing, jedna z części o Batmanie właśnie taki wybór posiadała.
Jadubbingowimówię ztanowczenie, jedynie bajki, ewentualnie fabularyzowane bajki typu Asterix i Obelix, to był majstersztyk dubbingowy :),Harry Potter, wolałbym lektora.
Oglądałem wielokrotnieŁowcę Androidów (Blade runner), ostatniodrugą część inie wyobrażam sobie tutaj dubbingu, Harry Harrison w roli Deckerta po polsku, to byłaby masakra, to samo Rambo czy Rocky, Sylvester Stallone po polsku brrrrr.
O właśnie ta cenzura w tłumaczeniach to lekkie przegięcie moim zdaniem. Oryginalny aktor klnie a lektor w tym momencie, ja cię kręcę albo coś takiego.
Tym bardziej, że na pudełku z filmem jest napisany wiek od kiedy można oglądać, w TV również są puszczane późną porą, tak samo jak kabarety, jest program po 22:00 i przekleństwa są wypikane, jakaś paranoja.
Nie, Lindy akurat w roli Dona nie widzę, Pawlaka tym bardziej. Gosztyła faktycznie mógłby być dobry.
-- (Lowca_Androidow):
Don Corleone to Linda, ewentualnie jeden z lektorów książkowych, Grzegorz Pawlak lub Krzysztof Gosztyła, oboje umieją doskonalemodulować swój głos.
Ale mam nadzieję, że to nigdy nie nastąpi, jeśli chodzio dubbing to jesteśmy najlepsi, ale w bajkach,jeślichodzi ofilmy,niestety marnie nam towychodzi, zdecydowanie wolę lektora,rpzynajmniej słyszęgrę aktora, jegonaturalny głos i Jegoemocje.
--
-- (Lowca_Androidow):
Don Corleone to Linda, ewentualnie jeden z lektorów książkowych, Grzegorz Pawlak lub Krzysztof Gosztyła, oboje umieją doskonalemodulować swój głos.
Ale mam nadzieję, że to nigdy nie nastąpi, jeśli chodzio dubbing to jesteśmy najlepsi, ale w bajkach,jeślichodzi ofilmy,niestety marnie nam towychodzi, zdecydowanie wolę lektora,rpzynajmniej słyszęgrę aktora, jegonaturalny głos i Jegoemocje.
--
Właśnie ja w roli Rambo widzę Lindę, ale tak dwajściakilka lat wstecz.
-- (Lowca_Androidow):
--Cytat (jamajka):
Stanowczo dubbing, ewentualnie może być oryginał, ale lektor nie. Dla lektora trochę inaczej pisze się tłumaczenie i czasami żal się robi, jak człowiek słyszy pod spodem zupełnie coinnego, niż ten lektor mówi, już nie mówię o opuszczaniu niektórych zdań. Poza tym mnie jakoś lektor myli, jeśli chodzi o bohaterów, trudno mi się połapać, kto kim jest. Jak znam film albo serial, a faktycznie jakiś odcinek jest trudny, to tak, mogę z lektorem, ale dopiero, jak znam te głosy i wiem, kto siękiedy odezwie mniejwięcej.
--Koniec cytatu
A jaką masz gwarancję, że to co mówi podstawiony glos zostało prawidłowoprzetłumaczone?
W oryginale może ktośpowiedzieć fuck, a głos polskipowie kurd lub cholera, tonie jst wcale takie pewne, że dubbing to wiernie odzwierciedlone tłumaczenie, jedno co dubbing daje to bardziej szczegółowe tłumaczenie, boniejednokrotnie lektor pomija wypowiedziane zdania, w dubbingu jest to niemożliwe,niemniejjednak dubbing często to masakra, gwiezdnewojny z dubbingiem to katastrofa dla uszu, niewspomnę o filmie "Złap mnie jeśli potrafisz"
Na płycie DVD czy blu ray jest dość miejsca,aby możnabyło wybierać,napisy, lektor lub dubbing, jedna z części o Batmanie właśnie taki wybór posiadała.
Jadubbingowimówię ztanowczenie, jedynie bajki, ewentualnie fabularyzowane bajki typu Asterix i Obelix, to był majstersztyk dubbingowy :),Harry Potter, wolałbym lektora.
Oglądałem wielokrotnieŁowcę Androidów (Blade runner), ostatniodrugą część inie wyobrażam sobie tutaj dubbingu, Harry Harrison w roli Deckerta po polsku, to byłaby masakra, to samo Rambo czy Rocky, Sylvester Stallone po polsku brrrrr.
--
-- (Lowca_Androidow):
--Cytat (jamajka):
Stanowczo dubbing, ewentualnie może być oryginał, ale lektor nie. Dla lektora trochę inaczej pisze się tłumaczenie i czasami żal się robi, jak człowiek słyszy pod spodem zupełnie coinnego, niż ten lektor mówi, już nie mówię o opuszczaniu niektórych zdań. Poza tym mnie jakoś lektor myli, jeśli chodzi o bohaterów, trudno mi się połapać, kto kim jest. Jak znam film albo serial, a faktycznie jakiś odcinek jest trudny, to tak, mogę z lektorem, ale dopiero, jak znam te głosy i wiem, kto siękiedy odezwie mniejwięcej.
--Koniec cytatu
A jaką masz gwarancję, że to co mówi podstawiony glos zostało prawidłowoprzetłumaczone?
W oryginale może ktośpowiedzieć fuck, a głos polskipowie kurd lub cholera, tonie jst wcale takie pewne, że dubbing to wiernie odzwierciedlone tłumaczenie, jedno co dubbing daje to bardziej szczegółowe tłumaczenie, boniejednokrotnie lektor pomija wypowiedziane zdania, w dubbingu jest to niemożliwe,niemniejjednak dubbing często to masakra, gwiezdnewojny z dubbingiem to katastrofa dla uszu, niewspomnę o filmie "Złap mnie jeśli potrafisz"
Na płycie DVD czy blu ray jest dość miejsca,aby możnabyło wybierać,napisy, lektor lub dubbing, jedna z części o Batmanie właśnie taki wybór posiadała.
Jadubbingowimówię ztanowczenie, jedynie bajki, ewentualnie fabularyzowane bajki typu Asterix i Obelix, to był majstersztyk dubbingowy :),Harry Potter, wolałbym lektora.
Oglądałem wielokrotnieŁowcę Androidów (Blade runner), ostatniodrugą część inie wyobrażam sobie tutaj dubbingu, Harry Harrison w roli Deckerta po polsku, to byłaby masakra, to samo Rambo czy Rocky, Sylvester Stallone po polsku brrrrr.
--
bywałem we Włoszech,u nichwszystkie filmy są dubbingowane, nawet jak trafiają dokina tojuż z dubinngiem,oni robią to perfekcjonalnie, każdy aktor maswojego włoskiego dubbingowca, zawszedladanegoaktora jest ten sam głos, ale oglądałem właśnie RAmbo z dubbingiem włoskim, normalnie porażka, Rambomówiący po włosku, owszem, gośćmiałbardzopodobny głos, aleto nieto samo, to jużnie te emocje, nie ta gra.
Zgadza się, we włoszech jest lektor tylko w filmach dokumentalnych. Tam nawet japońskie filmy są z dubbingiem idzie taki samuraj i on nagle zaczyna mówić po włosku d ale tam się starają, żeby ton głosu był podobny do tego grającego. W niemczech też tak jest, że do konkretnego aktora przypisują konkretny głos na przykład Stallone'a dubbinguje tylko ten, a Deniro tamten.
1 / 2
Next