Utrzymanie kierunku w poruszaniu się z białą laską
Back to W drodze#21 papierek
nie, bo ja mam po środku. Poruszam się trochę po skosach, ale czasem mam też intuicję. Trasy zapamietuję.
#22 Elanor
Ja też trasy zapamiętuję, jak mi ktoś raz pokaże, tylko co z tego, jak mnie czasem gdzieś w diabły wyniesie.
#23 Kat
Teoretycznie to ja również zapamiętuję trasy, szczególnie te, które mają jakieś charakterystyczne punkty orientacyjne, choć początkowo to i na takiej potrafię się zagubić.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
#24 Julitka
Ja mam podobnie.
-- (Kat):
Teoretycznie to ja również zapamiętuję trasy, szczególnie te, które mają jakieś charakterystyczne punkty orientacyjne, choć początkowo to i na takiej potrafię się zagubić.
--
#25 Zuzler
Zapamiętuję trasy najlepiej wtedy, gdy potrafię je narysować sobie w głowie albo wyobrazić ich przebieg na zasadzie obrazków. Wiem, że nie pamiętam wtedy, gdy nie umiem tego zrobić. Zazwyczaj nie muszę uczyć się długo, starczy, że przejdę tam, gdzie jest prosto raz czy może trzy, idąc sama, a siłą rzeczy trochę więcej, gdy idę z kimś, bo wtedy automatycznie mniej skupiam się na zapamiętaniu jej.
#26 Wiolinistka
Ja mam podobnie jak Lola, czasem mnie znosi wtedy, kiedy jestem bardzo zmęczona, albo w drugim wypadku, gdy niosę dużo rzeczy, co się często zdarza.
#27 daszekmdn
Mnie niestety często znosi.
#28 Piotr
A odkopię sobie temat.
Mnie czasem zniesie, jak się nie skupie, np. coś sobie zjem idąc, albo właśnie też zmęczenie ma na to wpływ, od czasu, kiedy korzystam z laski z kółeczkiem, o czym już więcej pisałem w temacie o białych laskach, jest lepiej, zwłaszcza przy przechodzeniu przez ulicę.
Co do chodzenia po ścieżce rowerowej to ponoć wolno nam po niej chodzić, oczywiście dla bezpieczeństwa warto jednak trzymać się tego trawnika.
Pozdrawiam
#29 biedrona333
mnie też znosi jak idę przez ulicę to tam najbardziej mnie znosi zamiast iść prosto, to znosi mnie na lewo
#30 MarOlk
Też często chodzę zygzakiem albo przechodząc przez ulicę wchodzę na trawnik obok chodnika. Normalka.
#31 Elanor
Trochę mnie pocieszyliście.
Dziś na przykład, jak szłam do sklepu był straszny hałas i też mnie zniosło. Zauważyłam, że w takich sytuacjach często idę zupełnie gdzie indziej.
#32 Zuzler
Czyli używasz echolokacji w poruszaniu. Proponuję się cieszyć. :)
#33 Elanor
Raczej tak. Przy maseczkach byłam kompletnie ogłupiała.
#34 Numernabis
Krawężniki itp dobre punkty oreintacyjne, których Krakó pozbawia systematycznie niewidomych, każdy nowy chodnik jest pozbawiany krawężników, wypłaszczone zejścia i robi się coraz ciekawiej.
#35 Piotr
Nie tyle pozbawiany, co wszędzie gdzie się da instalują ścieżki rowerowe, ale fakt, efekt jest taki, jak napisałeś.
Ja jak już wspominałem, gdy jestem dość skupiony i mam magiczne kółeczko, końcówkę rower, o ktrórej już tu było, to zauważyłem poprawę tego prostego chodzenia, może nie jakoś wybitnie, że teraz to już tylko prosto, bez punktów orientacyjnych, ale poprawa kontroli trakcji, tak to nazwijmy jest.
#36 Numernabis
ścieżki rowerowe swoją drogą, ale krawężniki znikają.
#37 mustafa
Ja tam nie zauważyłem.
Przy przejściach muszą być obniżone bo są jeszcze osoby na wuzkach, ale tak po za tym, to jest ok.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#38 Numernabis
Mustafa, obniżone, ale nie spłaszczone. Tam gdzie porobili zjazdy dla hulajnog są zupełnie płaściutke niczym stół bilardowy,a dodatkowo tam gdzie są zjazdy nie ma oznaczenia strukturalnego i skąd niewidomy ma wiedzieć, że zbliża się do jezdni i że na nią wchodzi? Przecież nie wie z której strony ewentualnie są te oznaczenia.
Poza tym po co aż takie spłaszczenie? Przecież torowiska są bardziej nierówne niż niskie krawężniki.
Co do chodników, przejedź się na Kozłówek, zrobili tam nowe alejki, brak całkowicie krawężników, wybudowali basen i dookoła chodniki zostały pozbawione krawężników, wzdóż ulicy Nowosądeckiej z jednej strony zrobili asfaltowe chodniki, z drugiej strony położyli nowe płytki, ale w obu przypadkach krawężnik pozostał tylko z jednej strony, druga strona chodnika jest go pozbawiona, kiepsko się wędruje z krawężnikiem po lewej stronie jeśli się jest praworęcznym. Jest więcej takich miejsc.
#39 mustafa
Ja mogę zarekomendować przeprowadzkę na krowodrzą.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
#40 Piotr
Na Kozłówku to fakt, są zrobione ścieżki, ale np. ja idąc nowosądecką, trzymam się teraz zawsze prawej strony, dawniej chodziłem tylko jedną, dalszą od ulicy. Po obu stronach jest zieleń, a idąc przede wszystkim przy zieleni, przy ulicy mam możliwość ominąć wszelkie hulajnogi np. jak idę w stronę Piasków.