optymistka
#1 ·
Transcription
Kochani, tu bym chciała porozmawiać o urządzeniach lektorskich, jakie macie, jeżeli takowe posiadacie. No i czekam na opinie, na wpisy i pozdrawiam Was cieplutko.
#1 ·
Kochani, tu bym chciała porozmawiać o urządzeniach lektorskich, jakie macie, jeżeli takowe posiadacie. No i czekam na opinie, na wpisy i pozdrawiam Was cieplutko.
Witam. Jeżeli chodzi o mnie, to ja żadnych urządzeń lektorskich nigdy nie posiadałem, więc nawet nie wiem, jakby to trzeba było obsłużyć. Więc nawet nigdy w życiu nie miałem linijki branerowskiej.
#3 ·
Łukaszu, urządzenie lektorskie to nie jest nic innego jak powiększona wersja skanera. No i spełnia on też niektóre funkcje komputera. I plusem jest tak, plus jest w urządzeniu lektorskim taki, że możesz sobie, prawda, jak już zeskanujesz książkę, w danym formacie on już Ci przerobi. I nie musisz korzystać, tak powiem, na przykład z ekspresu SIWO, żeby przerabiać dodatkowo książkę, tak? Bo jak w zwykłym skanerze zeskanujesz, to jest coś takiego, że po prostu musisz jeszcze użyć programu, który przerobi Ci książkę na MP3 albo na TXT, zależy jak chcesz czytać. A tutaj bezpośrednio po przeskanowaniu książki masz już w formacie TXT najczęściej, że tak powiem, gotową.
A nie, to ja tylko słyszałem o takich urządzeniach, tylko nie wiem czy one podlegają pod urządzenia elektrolskie, bo mogę się na tym nie znać. W każdym razie słyszałem o takim urządzeniu, które chyba kosztuje 8 tysięcy złotych albo z 9 i tutaj możecie mnie poprawić, bo ja ceny mogę nie kojarzyć. W każdym razie to polega na tym, że to coś ma za zadanie jakby zeskanować na przykład pismo. Nie wiem jak dostanie się pismo przykładowo z jakiejś instytucji, to to ci po zeskanowaniu przeczyta. Tylko o czymś takim słyszałem i nawet słyszałem tego demonstrację. I tam... Tam w tym czymś był syn dezotermowy Agatka.
#5 ·
no właśnie o to chodzi właśnie to jest autolektor urządzenie lektorskie między innymi właśnie ma za zadanie zeskanować, ale też przeczytać ci zeskanowany że tak powiem zeskanowaną stronę czy książkę, czy cokolwiek czy cokolwiek co skanujesz czy list, który ci przyjdzie na przykład z banku, z urzędu, czy książkę właśnie takie ma zadanie właśnie o to w tym chodzi
O nie, to ja tylko tak jak mówiłem o tym słyszałem, nawet słyszałem, że przez to się wpadki zdarzają, bo czasami są takie problemy, że to nie do końca zeskanuje, no i nie wiem, ale też coś takiego słyszałem.
Jeśli chodzi o mnie, to ja urządzenia jako lektorskiego nie posiadam, ale miałem okazję testować Sarę. To jest takie urządzenie, które ma zeznanie. Może albo skanować, lub... Znaczy no, też ma wbudowany system darmowy, czyli można za pomocą tego, jak zeskanuje, to może to urządzenie też przeczytać dane pismo, czy tam jakieś tam różne, no i też ma, może też, no, odtwarzać płyty w formacie DAISY i tak dalej, a tak resztę to, no. Miałem tą okazję trochę testować to urządzenie w szkole, bo normalnie to, no, nie miałem takiej okazji. Bo to urządzenie jest drogie i dlatego jakoś okazji takiej nie miałem na to w szkole. Była taka okazja, no i zobaczyłem, co to jest za urządzenie i, no, ciekawe. Pozdrawiam.
Co do tamtego urządzenia, o którym mówiłem, to nawet nie wiem, jak ono wygląda. Pokazywał je użytkownik wiolinisty.
#9 ·
Ja mam lektora, autolektora Superlight. No i powiem szczerze, że do pewnego momentu byłam z niego zadowolona. Ale teraz coś się posypało w nim i chyba będę musiała go odesłać do naprawy. Długo się nim nie pocieszyłam, z pół roku może. No cóż, takie życie.
Urządzeń lektorskich jako takich nie mam, bo nie wiem czy Plextalk się w to wpisuje, natomiast mam Plextalka i bardzo dużo rzeczy nim nagrywam. Jakichś dźwięków nawet stereo, bo mam oczywiście odpowiedni mikrofon. I cóż więcej można rzec, chciałem kupić sobie kiedyś Oriona, bo ma radio FM plus nagrywanie z radia FM, co mi się bardzo podoba. Zresztą Milestone też, ale oba te urządzenia to radio FM mają bardzo, ale to bardzo przeciętne. Natomiast Orion może nagrywać z radia internetowego, to jest jego wielki plus. Nie potrzebuję żadnych programów, a ja lubię sobie po prostu kliknąć record i mieć święty spokój i nie martwić się o to, że mi się program zawiesi. Bo tak się u mnie niestety często zdarza na laptopie, wiadomo. Mam padło jakie mam i nic z tym nie zrobię. Natomiast co do... innych urządzeń, to oczywiście mam Sansę od niedawna. Z którą, jakby to powiedzieć, się zapoznałem. Używam do słuchania muzyki. Ale nie jest to jednak to, czego bym wymagał od sprzętu. Te literowanie, ta jakoś taka nieintuicyjna dla mnie nawigacja. Nie wiem, gdybym miał ją plextalkiem, to na pewno plextalk byłby nieintuicyjny dla mnie. Wiadomo, najbardziej intuicyjne jest to, co pozna się pierwsze. No, ale uważam, że... najlepszy i tak jest plextalk pod kątem słuchania muzyki. Bo ma dość dobry przezwzmacniacz. W sensie, bardzo głośno wszystko można sobie ustawić. A ja jestem jednak człowiekiem, który... jak jedzie samochodem, to woli zagłuszyć wszystko w tle i słuchać sobie na najwyższej głośności muzyki. No i tak to właśnie jest.
Przyznam się szczerze, że mam i tak sobie namieszałam teraz w moim autolektorze, że głowa mała, nie mogę się z tym połapać, nie mogę dojść do tego, żałuję, że nie ma przycisku do resetowania go, żeby wrócił do swojego, że tak powiem fabrycznego ustawienia, no ale cóż, jeżeli sobie nie poradzę sama będę musiała go odesłać do naprawy, nic na to nie poradzę. Dziękuję.