A gdyby tak Apple zaskoczyło polskich użytkowników?
W swoim oświadczeniu prasowym Apple określiło głosy Eloquence mianem głosów zoptymalizowanych pod kątem czytnika ekranu, a opinie zdają się potwierdzać, że zamiar się udał. Głosy określane są jako bardziej responsywne, daje się także usłyszeć opinie, iż nareszcie pojawiły się głosy idealne do czytania tekstów - rzecz gustu oczywiście, ale element nostalgii nie jest tu bez znaczenia. Celowo czy też nie, Apple odpaliło swego rodzaju popkulturową petardę umieszczając głosy ETI na swoich urządzeniach. Wśród reakcji na Twitterze da się znaleźć wypowiedzi w stylu: "Trudno mi wyjaśnić moim widzącym obserwatorom dlaczego głosy Eloquence w systemie iOS to taka wielka rzecz, może wystarczy powiedzieć, że są one dźwiękiem mojego dostępu do informacji cyfrowej już od lat 90-tych". Dostępność tego czy innego głosu może nie wpływa na poziom dostępności systemu, odblokowanie użytkownikom z dysfunkcją wzroku jakiegoś nowego, przedtem nieosiągalnego obszaru, ale jest miłym ukłonem w stronę upodobań tej grupy użytkowników, która głosów pokroju Eloquence domagała się od dłuższego czasu. To trochę tak jak gdyby użytkownikom widzącym udostępnić ikonki w kształcie popularnej postaci z komiksu bądź serialu - funkcjonalnie niewiele to zmienia, ale można odczuć, że firma osobiście troszczy się o moje, właśnie moje upodobania, no tylko, że tu dochodzi ten funkcjonalny element - responsywność, ale zasadniczo czar Eloquence w dużej mierze działa, bo z głosem użytkownicy wspieranych języków zżyci są od pierwszych wersji popularnych czytników ekranu. Miło widzieć, że użytkownicy technologii asystujących zaczynają być postrzegani w ten sposób.
No to po tym przydługim wstępie pora na pytanie, teoretyczne oczywiście.
Polacy nie gęsi też Swoją syntezę mają i to taką, z którą wiążą się lata pięknych wspomnień i początków technologii wspomagających nad Wisłą. Gdyby jakimś magicznym sposobem Apple zdecydowało się podjąć podobny krok dla języków niewspieranych przez Eloquence i chciało zintegrować nasze ulubione syntezatory, które brzmią podobnie jak Eloquence i nie starają się zbytnio naśladować mowy ludzkiej, nadejście którego z głosów byłoby dla Was hitem roku?
Zaloguj się, aby zagłosować.
Zaloguj sięWyniki
Gdyby Apple miało wybrać jedną polską syntezę w stylu Eloquence do zintegrowania w swoich systemach, która Twoim zdaniem powinna zostać wybrana?
- Readboard/Speak Jan
- 11% 4 głosów
- Syntalk 1.5/1.6
- 30% 11 głosów
- SMP
- 8% 3 głosów
- żaden - obecnie dostępna synteza mi wystarcza
- 30% 11 głosów
- Inny
- 22% 8 głosów
Jeśli wybrana odpowiedź to "Inny" napisz jaki?
espeak
nie dotyczy
Tylko Espeak dla wszystkich krajów.
wybrałam coś z dostępnych
Espeak albo ivona były by spoko
Espeak
Scansoft Agata.
E-Speak
E tam, Espeak by starczył
rhvoice
Ewentualne uzasadnienie (może któraś synteza pasuje Twoim zdaniem lepiej do konkretnego sprzętu lub kontekstu interakcji?) Pamiętaj, że Apple prawdopodobnie wybrałoby i tak tylko jeden głos
ewentualnie acapella Ania
Poprostu pasuje mi ta zośka.
Espeak, gdyż dla mnie wszelkie Speaki i Syntalki to dno.
Speak jan byłby spoko, aczkolwiek mnie męczy jak go zbyt długo słucham, tak samo z syntalkiem. SMP to by było coooś. Tak więc przy nim zostanę.
Speak na małych urządzonkach, jeszcze zoptymalizowany, to wyraźność za wszelką cenę
reatboard jest mega wyraźny, więc czasem by sięprzydał niektórym, jak tak lubią, albo np. w bardzo głośnych miejscach.
myśle, że głosy ivona np są popularne w Stanach, więc mogli by dołączyć do głosów nie tylko polskich.
Niezwykle wyraźny, sprawdzający się w pracy choć by na angielskim tekście.
Nie mam pojęcia, ale syntalka jedynie kojarzę P
Wrócić do Agatki po za tym co jest i gitara siema!
Przyzwyczajenie za pewne, ale poprostu jest szybki i przyjemny.
Mi najbardziej odpowiada Agata, gdyż to z nią miałam poraz pierwszy doczynienia jako syntezatorem mowy.
Syntalk jest po prostu najwyraźniejszy. Głowa co prawda boli, ale mnie od wszystkich wymienionych boli, więc easy. Znaczy SMP nie używałam nigdy dłużej, ale on z kolei bardzo irytująco wącha i nie da się skupić na tekście. PS, jeju, mi by się nie chciało aż tyle pisać, przynajmniej nie do Eltenowej ankiety, więc propsy za zaangażowanie.