Nagrywamy

Nagrywanie

Started by daszekmdn 65 posts last post 7 years ago Page 2 of 4

#21

Transcription

Tak sobie słuchałem tych waszych wspomnień, twoich i Graco. Miałeś wtedy inny głos zupełnie, tak jak ja kiedyś. Też jak byłem mały, to też właśnie jak czytałem, to dukałem, ale niestety nie zostałem nagrany. I szczerze powiedziawszy trochę żałuję, bo z chęcią bym sobie tego odsłuchał, bo to mogłoby być ciekawe. Też miałem dużo nagrań takich wspomnieniowych z pewną osobą, która była mi bliska, niestety już jej nie ma. ... Podejrzewam, że na Klango, na forum głosowym, gdyby działało to ustrojstwo, to można byłoby głos tej osoby jeszcze wyhaczyć gdzieś. No ale niestety nie działa, więc nie można tego, że tak powiem, wyhaczyć. Szkoda. ... Jeszcze pewnie jakby można było pobrać wszystkie wiadomości prywatne. ... ... ... ... ... ... ... ... z tą osobą, ale niestety na starym komputerze, a stary komputer... No, z mojej winy, no, po prostu nie... Pomyślałem troszkę na początku i no i... Oddałem go do utylizacji i niestety... To, co miało przepaść, to przepadło. No, trochę szkoda, no, ale cóż... Na to się już nic niestety nie poradzi, no. Co jeszcze? Na kasety... W sumie generalnie to kiedyś miałem taką fajną, ciekawą wpadkę, a tak jeszcze miałem z 8-9 lat. Pamiętam, że rodzice mi kupowali też bardzo dużo oryginalnych kaset. Ja i tak potrafiłem na nie nagrywać, bo trzeba było tam tylko z tyłu kasety taśmę zakleić, z dwóch stron można było nagrywać, albo nawet kawałek pusteczki włożyć. W każdym bądź razie była taka wpadka ciekawa dosyć i wtedy się połapałem, że można niezły numer wywijać. To znaczy można nagrywać jakby dwa pogłosy na jednej kasecie. Tylko, że na początku, kiedy się kapłem, to niestety musiałem kupić czystą kasetę, żeby na niej nic nie było nagrane, bo wtedy pierwszy raz to się muzyka oryginalna nachodziła i to tak to znaczy oryginalna muzyka z kasety, która była, się nachodziła na to, ale już tłumaczę o co chodzi. Mianowicie sytuacja była tego typu, że yyyy miałem magnetofon i niestety, ale jak jest głowica wyleciała mi taka kostka. Ona chyba była odpowiedzialna właśnie za nagrywanie. Tak coś mi się widzi. I sytuacja była dosyć ciekawa w sumie generalnie, bo odkryłem wtedy, że gdy nagrywaliśmy się na kasetę, a już coś tam nagrywane było, no to nagrywało się to co my robimy, ale nie kasowało jakby poprzedniego nagrania. I w ten sposób udawało mi się nagrywać jedno na drugie i to tak śmiesznie wyszło, jakby w magnetofonie było dwóch, trzech, nawet czasem czterech identycznych mnie. Jeśli wiecie o co chodzi. Teraz to już można programem to zrobić, wiadomo są inne technologie i inne możliwości, no ale kiedyś jak ja to odkryłem to naprawdę muszę powiedzieć, że byłem lekko zdumiony i zafascynowany tym odkryciem. Więc potem ktoś mi to zrobił, ale był taki pewien okres czasu, że specjalnie to wyrywałem tylko po to, żeby mieć ten pogłos, bo on mnie strasznie rajcował. Ten pogłos mnie strasznie rajcował i to było coś, co mi to po prostu nie dawało spokoju, musiałem to mieć. No i tyle. Co tu jeszcze mogę powiedzieć, no tak jak już wspomniałem, różne nagrania się robiło, no niestety tych nagrań nie ma, ale mam fragment jednego nagrania, ale to jest dosłownie mały fragment, no ile to może trwać. Z paręnaście sekund do dwudziestu sekund może to trwać, mniej więcej coś w tym stylu. Ja to jak znajdę dzisiaj za jakąś godzinkę, to tutaj wrzucę. Bo jak byłem mały, to miałem strasznie strasznie piskliwy głos miałem. To trzeba przyznać. On był strasznie piskliwy. I tutaj nie ma co ukrywać. Był bardzo taki straszny. Zresztą przekonacie się jak to wrzucę, to będzie fragment, tylko muszę to znaleźć, bo to rzecz się działa jak kiedyś występowałem na karaoke, nie wiem ile miałem, ja nawet już nie pamiętam, w którym to mogło być roku, czy to było w dwa tysiące piątym roku, czy to było w dwa tysiące szóstym roku. W każdy bądź razie nagrywałem, znaczy ktoś mnie nagrał jak śpiewałem i to dosłownie ile? Z pięć, dziesięć, piętnaście sekund to jest max. Więc jak ja to znajdę zaraz to wam tutaj to wrzucę. Tylko, że jakość tego będzie dosyć taka szczerze powiedziawszy nie za ciekawa. Ponieważ to było nagrywane to znaczy były zdjęcia jakimś aparatem cyfrowym robione i tam chyba jeśli się nie mylę właśnie była opcja żeby to nagrać, więc ja zaraz postaram się to pokazać jak to znajdę, bo ja to gdzieś na dysku mam. No i zobaczycie sami. Mój głos no był dosyć bardzo taki tragiczny. No to raczej tyle.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#22

Transcription

Tak jak wspomniałem w poście poprzednim, mam to nagranie. Ono jest bardzo krótkie i zaraz tutaj pokażę, jak brzmiałem.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#23

Transcription

Субтитры сделал DimaTorzok


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#24

Transcription

No i to jest właśnie mój głos. Mam nadzieję, że było go tam słychać, bo tylko ja to śpiewałem. Taki fragment tylko mi został. Nic więcej. I to już było tak dawno, że już prawie tego nie pamiętam.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#25

Transcription

To ty tam śpiewałeś czy co?


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#26

Transcription

Tak, to ja śpiewałem. Śpiewałem ich troje, ale już nie pamiętam, kiedy był ty tutaj piosenki. To byłem ja. To ja śpiewałem, tylko że no mówię, jakość była tragiczna. To było nagrywane w takim barze, z tego co pamiętam. Ja tam w sumie parę piosenek śpiewałem, tylko nie wiem dlaczego ten, kto to nagrywał, tylko to nagrał. I jeszcze w dodatku taki mały fragment. Ale tak, to ja śpiewałem. Tylko tak jak tutaj wspomniałem, naprawdę nie wiem, ile mogłem mieć wtedy lat. Naprawdę nie wiem. Ciężko mi jest to zweryfikować, bo nawet tak jak tu wspomniałem, ciężko mi też sobie przypomnieć dokładnie, ile wtedy miałem lat. To już naprawdę nie pamiętam ile. Ale tak, to ja. Wtedy, kiedy to nagrywałem. Znaczy wtedy, kiedy to śpiewałem w sumie, bo to był konkurs. Miałem strasznego fioła właśnie na punkcie ich troje. Nawet jeszcze miałem gdzieś kasety. To tyle.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#27

Transcription

Wiesz, to pewnie było nagrywane telefonem, pewnie pamięci nie było zbyt dużo, dlatego w ten sposób. W tamtym czasie właśnie tylko tak się dało. Ja pamiętam sam, że ja jak tworzyłem nawet kilkukilobajtowe nagranie, bo AMR-y to były kilobajty w zasadzie, to i tak mi tej pamięci często nie starczało, musiałem usuwać jakieś inne rzeczy. No, z ciekawości, ty jakiś koncert tam dawałeś, czy po prostu było sobie jakieś karaoke i po prostu powiedziałeś, że chcesz kogoś sobie podpiewać?


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#28

Transcription

Po prostu co tydzień ja pamiętam, że było organizowane karaoke dla chętnych, a z racji tego, że ja tam byłem bardzo częstym gościem i w tych czasach akurat miałem tendencję do zapamiętywania różnych tekstów, no to wielokrotnie śpiewałem o tym karaoke, różne piosenki, nie tylko ich troje, chociaż już jak tutaj wspomniałem, miałem bardzo wielkiego filmu na punkcie tego zespołu. W każdym bądź razie zawsze zajmowałem pierwsze miejsca nie wiedzieć czemu. No ale już tego balu nie ma, bo niestety, ale właścicielka, która to organizowała, zmarła.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#29

Transcription

Mówić nie widzieć księmu, to nagranie jest co prawda w fatalnej jakości, ale ja jestem w stanie wysłyszeć, że ty po prostu dobrze się wbijałeś w podkład, w sensie dobrą tonacją itd., więc zapewne dlatego.


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#30

Transcription

To tak, ludzie się w ogóle dziwili, że ja potrafię w idealnym momencie wejść, jak tam były, bo tam był nawet tekst wyświetlony i ludzie się dziwili, że ja potrafię w idealnym momencie wejść tak jak powinno, tak jak trzeba wejść, tak jak powinno się śpiewać. Teraz to wiadomo, że teraz to już przeszło się mutacje, to jest trochę ciężko cokolwiek zaśpiewać, aczkolwiek jakby się postarać, to czemu nie?


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#31

Transcription

Witajcie Ja nagrywam różnymi sprzętami i często, nawet może być codziennie jakieś dźwięki nagrywam Ja nagrywam na zasadzie widzący robią zdjęcia czy coś takiego czy kręcą sobie filmy a ja po prostu sobie nagrywam, potem pozostawiam gdzieś tam na dysku no i lubię się takimi nagraniami dzielić do jakiejś tam szerszej publiczności dlatego, że mam różne nagrania począwszy od jakichś tam odgłosów wsi skończywszy nawet na różnych sklepach, galeriach czy coś takiego Teraz ostatnio bawię się dyktafonem w iPhone lubię sobie tak czasami testować różne dyktafony jeżeli mam tą możliwość no to sobie poszczą od kogoś i testuję chodzę po mieście nagrywam różne rzeczy i w następnym wpisie pójdziemy sobie na zewnątrz jest wichura i zobaczymy sobie jak iPhone sobie poradzi z wichurą tak z ciekawości i dla mnie i dla Was


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

#32

Transcription

Witajcie, nagrywanie, ja nagrywać uwielbiam, uwielbiałem i będę uwielbiał od najmłodszych lat, pamiętam miałem jeszcze przed tym jak poszedłem do przedszkola, potem do szkoły miałem radio małe na baterie, na kasety i tam się nagrywałem, cokolwiek mogłem, w sumie mało z tego pamiętam, bo jakimś cudem okres przed piątym rokiem życia mi zanikł ale w przedszkolu jedna z wychowawczyń miała dyktafon kasetowy i też się nagrywało potem w internacie to już były radia na przykład, takie kasetowe, to też nagrywaliśmy wtedy to już z grupą różne rzeczy, potem jedna z wychowawczyń również przyniosła dyktafon to chodziliśmy nagrywałyśmy co tam robiliśmy na korytarzu albo nagrywaliśmy wentylator w łazience nagrywałem również nie tylko siebie, ale na przykład przykrywałem jakieś bajki nagrywałem muzykę a potem jak już mniej tych kaset się uzażywało To na cyfrowo, cyfrowe nagrania to miałem takiego podstawowego Olympusa, nie pamiętam modelu, w sumie go mam nawet jeszcze, taki co w WMA nagrywa w jednym kanale. Na Klango bardzo dużo nagrywałem, dużo głupich wpisów na przykład, na grupach różnych, na publicznym forum też się zdarzało, tutaj na LTE również nagrywam. Na swoim iPhone nagrywam też bardzo dużo rzeczy, w szkole na przykład. Albo... Tak się chodzi, łopu frytki. Też jak byłem w parku, to coś nagrałem. Jak mam jakąś okazję dobrą, coś ciekawego jest, co mogę nagrać, to nagrywam. Tak to właśnie, tak to właśnie jest ze mną.


#33

Transcription

Witam Was serdecznie ja też od jakiegoś czasu zacząłem nagrywać różne efekty te jak wychodzę gdzieś czy odgłosy jakiejś przyrody bo jest to bardzo ciekawe nie mam takiego sprzętu jak powinienem mieć ale Plugstock też jest dobre rozwiązanie dobre chociaż to jak mam rejestrator to też bym coś tam ten w jakiś wyjazdach nagrywał ale Plugstockiem też można wiele zrobić lubię nawet nagrywać bo nie raz nagrywałem nawet a propos nagrywania potrafiłem też nagrywać filmy kamerami no jakoś tak mi się lubiłem po prostu to jakoś bardziej uwiecznić w sposób taki żeby też inne osoby widzące to też widziały jakie te filmiki są dobre no to tyle z mojej pozdrawiam


Muzyka rap jest mądra i pouczająca i trzeba skupić się na przekazie.??

#34

Transcription

Ostatnio grzebiąc w moich zasobach dyskowych, znalazłem parę nagrań przegranych z kaset, jak miałem te naście lat, bo to było mniej więcej gdzieś nagrywane od czasu jak miałem 12, gdzieś do 15 roku życia. Potem resztę kaset zostało jakby niestety, ale zutylizowanych, wyrzuconych lub no po prostu fizycznie się popsuły, ale takich trochę ciekawych nagrań mam.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

#35

Transcription

Zaprezentowałbyś coś z tego?


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#36

Transcription

Ok, tylko zgram liniowo, dlatego że to muszę przegrać, bo to jest jedno wielkie nagranie i tam są inne rzeczy różne. Zgram liniowo jakąś część i wrzucę.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

#37

Transcription

Zapowiedź tego, co będę w następnym poście wrzucał, byliśmy wtedy na wycieczce w Szczawnicy, to był rok 1998, wtedy miałem 12 lat i bawiliśmy się z Tomeckim telefonem, na zasadzie sprawdzaliśmy zasięg jego. Tomecki stał przy bazie w pokoju gospodarzów, a ja chodziłem z telefonem bezprzewodowym po ośrodku, w tym, w którym mieszkaliśmy i patrzyłem na jaki zasięg to odbiera.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

#38

Transcription

Cześć! Cześć! Cześć! Mateusz? No? Mateusz? No? A gdzie jesteś? Jestem w kuchni. Łe! Ale są przycisków. Proszę pana, a mógłbyś na korytarzu odwiedzać, jak będzie odbierała? Zastanów się. A można do mojego pokoju? To już nie. Nie wiem, czy się odbierało. Ale zobaczysz, to już można się odbierać. Oj! To zaczniesz szumieć. Cześć! Cześć! Halo? Mateusz? No? A gdzie jesteś? Jestem. Zobacz, dokąd odbiera. Milek? Ej, nie włączaj dzwonka. Dobra. Zobacz, dokąd będzie odbierało. Mateusz? No? A gdzie jesteś? Jestem w pokoju, w tym ostatnim. Jesteś na kodytarzu? Chcesz czegoś posłuchać? Jestem na kodytarzu. Mateusz? A mów coś. Halo, odbiera. Halo? Mateusz? Mateusz? Telefon. Póki czemu to nie odbiera? Póki czemu to nie odbiera? On też ma ten telefon? Cześć, Dorota! Dorota, mów coś. Cześć, Dorota! Orthodoxy. Już to male słychać.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

#39

Transcription

Jeszcze jak znajdę nagrania, gdzie mnie słychać jakoś tak bardziej, bliżej, to też coś wrzucę ciekawego, dlatego że są jakieś tam nagrania ze mną, tylko że jestem albo gdzieś tam dalej, albo się jakoś tak mieszam w nagraniu, dlatego że są niektóre nagrania jakieś tam grupowe, gdzieś tam się przewijam, ale to będzie ciężko do uchwycenia. Koleżanka też ostatnio jej pokazałem, to nie mogła uchwycić, który to ja, a który to kolega, a widziałem gdzieś takie nagrania, gdzie po prostu ja jestem jakby, no może być na głównym planie i chyba to jest nagranie, jak miałem lat 13, to będzie jakiś ślad. Sierpień 1999 rok, tylko muszę to odpowiednio spreparować.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

#40

Transcription

Ło kurcze, Matełkuś, ja coraz bardziej zaczynam żałować, że ja nie mam jakichś takich archiwalnych nagrań ze swoich dawnych lat, tylko to, co było tu pokazywane, takie przelotowe, kurcze.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.