Chryniek, te dofinansowania moim zdaniem strasznie psują rynek, a produkty sprzedawane przez sklepy dla ślepotek odbiegają od standardów. Przykładem niech będzie termometr do ciała, który psuje się po wymianie baterii (sic!). Inny model z kolei podaje inny wynik co każdy pomiar. To jest jakiś dramat. Takie termometry kosztują stówę, a nie gadające chińczyki o wiele dokładniejsze, bo pokazujące temp do 2 miejsc po przecinku (niektórzy takich potrzebują), chodzą po 30PLN. To jest śmich na sali.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Hryniek, ja rozumiem ciebie i w sumie się zgadzam, ale uważam, że niekupowanie czegoś, co ma ci pomóc jeśli chodzi o zdrowie, tylko dlatego, no bo zasada taka, jest trochę nie praktyczne. W sensie, rób jak chcesz, ja nie oceniam, chodzi mi tylko o to, że oni i tak nie zbiednieją od tego za bardzo, bo tych, co nie mają wyjścia i tak będzie dużo. WIęc akurat ten ciśnieniomierz bym im odpuściła, mimo to, że zgadzam się, że zdzierają i że to jest bardzo słąbe.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Aaah. I te dofinansowania mogą polecieć, już studiów w pełni nie opłacali w 2016, znaczy semestru. Dzisiaj pity wypełnialiśmy. I ile dostanę zwrotu? A no złotoweczkę. O tak to wszystko jest niszczone od środka. @cinkciarzpl: A z termometrami historia znana. No a ile kosztuje produkcja elektroniki zawierającej sample i obsługę z głosem? 50 groszy tak na skalę masową? @Jamajka: Wiem, że to pusty gest idealisty, bo większość kupi dla świętego spokoju. A tak swoją drogą to czasem lepiej nie wiedzieć. Zawsze o jedno zmartwienie mniej. :)
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
A ja powiem tak: wyobrażam sobie i praktykuję sytuacje, w których brajl nie jest mi prawie do niczego potrzebny w pracy. Ale już np robienie notatek w notatniku to sorry, ale może być jednak ciut wydajniejsze, bo słyszę tylko wykładowcę, nie muszę dodatkowo skupiać się na syntezie, mogę poprawić tekst bez przerzucania na nią całej uwagi. Trzymanie cały czas słuchaweczki w uchu dodatkowo pogarsza jakość tego, co do mnie dotrze, a jak oni mi jeszcze bełkoczą cicho po angielsku na wszystkich zajęciach, to to się czasem liczy. Poza tym rzecz, o której nikt tu nie pisał: przez czytanie brajlem ćwiczy się wyczulenie dotyku. No i sorry, ale próbowałam czasem z ciekawości np poradzić sobie w spożywczym używając seeing ai do rozpoznawania produktów. Jakbym miała tak sprawdzać wszystko na podobnej zasadzie, to wolałabym z domu nie wyjść, niż stać godzinę i próbować znaleźć jakiś czip przy windzie np. Brajl ma szanse przetrwać,choćby na makietach, oznaczeniach pomieszczeń czy, jak to stwierdzają osoby, które tłumaczą z innego języka, przy robieniu notatek z tego, co osoba tłumaczona mówi. A wspomniany przykład z czytaniem bajek dziecku do mnie też trafia. Synteza swoją drogą, ale jak mam czytać, to na serio, osobiście.
Witajcie. Ja osobiście uwielbiam czytać książki w brajlu. Uwielbiam czytać mojemu rodzeństwu ciotecznemu w brajlu. I nie chciała bym, żeby zaprzestano drukowania książek brajlowskich. Dla mnie prawdziwą przyjemnością jest usiąść z książką brajlowską i poczytać. Przez moje czytanie moje młodsze rodzeństwo cioteczne zaczęło czytać książki. Często proszą mnie, żebym im poczytała. A ja sama często mam dosyć syntezy i komputerów i lubię usiąść i poczytać w brajlu. Jeszcze jedną rzeczą, którą zauważyłam jest to, że w brajlu dużo zapamiętuje i skupiam się na czytaniu, a jeśli czyta mi synteza. TO ja nie muszę nic robić. I nie zbyt się skupiam. Bo po co?
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
Zgadzam się z Zuzler, mimo, że nie lubię papierowego braillea, to w formie jakiejkowliek oznaczeniowej, plus czytanie osobiste zawsze spoko. Lwica, zaprzestać drukowania? Najpierw przydałoby się, żeby... no wiecie, zaczęli. xd. Znaczy ja ciebie bardzo szanuję, że cztasz, ja w ogóle lubię, jak ktoś tak robi i się zgadzam z wypowiedzią, tylko sama konstrukcja mi się spodobała, biorąc pod uwagę ilość wydrukowanych książek, która jak dla mnie jest po prostu bardzo mała.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
W przyszłości będziemy się uczyć pisma klinowego. :ddd a tak poważnie @lwica zgadzam się z tobą w zupełności. brajl nie przeminie. Ja sam lubię czytać brajlem i nie wyobrażam sobie choćby wydawania książe,/ druk brajlowski: jak najbardziej sam mam w domu poczciwego everesta. i uzywam go regularnie. Jest wiele zastosowań brajla: etykiety, leki, oznaczenia w windach. urządzenia różnego rodzaju monitory kture mają możliwość podłączenia przez bluetooth do np. iPhone`a komurki statusu które coś tam robią. itd. brajl nie zniknie w najbliższym czasię a jak już minie pewnie ze 40 lat.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Nieopowiadajcie, że nie zniknie bo tego nikt nie wie. To, że są oznaczenia w windach czy na tabletkach już pisałem - w dobie technologii mogą zostać zastąpione chipami i nie byłoby to takie złe bo w takim chipie byłaby np. informacja nie tylko o nazwie leku, ale icała ulotka czytana przez czytnik takowego chipu. Miniaturyzacja też może doprowadzić, że wystarczy, że dotkniemy w wybranym miejscu opakowanie leku i zacznie czytać nazwę i ulotkę. Windy to samo - przyciskdotykowy - dotykasz i mówi nr piętra, dociskasz jeśli Ci odpowiada lub dwuklik jak w telefonach z gadaczką. Wszystko jest aktualnie do ogarnięcia. To tak jak zanikło pismo węzłowe (sznurowe) - ci co go stwworzyli nigdy by nie pomyśleli, że zaniknie. Tak samo nikt kiedyś nie pomyślał, że człowiek poleci w kosmos, w ogóle, że się oderwie od ziemii i będzie drogą powietrznąprzemierzał tak duże odległości z tak zawrotną prędkością, a to nie koniec możliwości.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
This site uses cookies to enhance your experience.