Można kupić taką specjalną, albo zrobić samemu, kawę rozpuszczalną zalać zimnym mlekiem, zamiast wodą. Rozpuści się, ale trzeba trochę dłużej i dokładnie wymieszać. Można dodać kostki lodu. Super jest. Podobno smakiem się nie różni od tej mrożonej, jaką można kupić, ale nie wiem, nie miałam porównania.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
To ja robię taką kawęzupełnie inaczej i wychodzi rewelacja. Używam wprawdzie kafetierki, ale można użyć ekspresu do kawy lub kawy sypanki, ale w przypadku sypanki trzeba potem odcedzać fusy, rozpuszczalna i owszem, ale te mają inny smak. OK, około 150 ml kawy, przestudzam, aby była letnia, wrzucam jedną gałkę, około 50 ml lodów waniliowych lub śmietankowych, lepsze waniliowe, do tego dodaję ubitą śmietanę lekko osłodzoną, śmietanę daję na wierzch, ilość wedle uznania i całość do lodówki, wprawdzie najlepiej smakuje na drugi dzień jak się przegryzie, ale warto poczekać :)
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Kawkę z ekspresu robię, do tego łycha lodów miętowo-czekoladowych, rozmieszać i wychodzi fajne frappe. Pomleczyć też można, ale ja już wtedy tego nie robię, nie słodzę też, bo lody są wystarczająco słodkie. Puki co wyszło mi raz, ale z pewnością będę to powtarzać
Sygnatura:
Cis najzieleńszy jest zimą; ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.