Czy nie macie wrażenia, że solowej Agnecie jest bliżej do Abby niż Fridzie. Ja to dostrzegłam na kilku piosenkach. Byłam zła na Fridę za ten kawałek: https://www.youtube.com/watch?v=PxH8hJNF4sU
Wiem, narażam się miłośnikom lat 80, ówczesnych modulatorów i syntezatorów ale proszę najuprzejmniej o wybaczenie, szczególnie, że rok wcześniej zostało zaśpiewane to:
frida śpiewała w zespole jazzowym i już przed abbą interesowały ją różne gatunki muzyczne . mam wrażenie,że po rozwiązaniu grupy jedna Pani A chciała się odróżnić od drugiej Pani A wtym nagraniu słychać phila collinsa frida to mezzo sopran potrafi śpiewać klasycznie oto dowód https://www.youtube.com/watch?v=GqOiS7w0kVQ frida z kabaretu? proszę bardzo https://www.youtube.com/watch?v=KEVN7XleGRw.
Orkiestra gra jeszcze tańczą,i drzwi są otwarte dzień warty dnia a to życie zachodu jest warte.
Wredny, wolałam Fridę w tangu, mimo, że udowodniłeś, że potrafi śpiewać mezzosopranem wg mnie ma ciekawsze alty. W wyższych partiach wolę Agnethę. Dlatego uważam, ze Fridzie nie wyszedł kawałek, który prezentowałam parę postów wyżej.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Wredny,oczywiście nie znałam i oczywiście kupuję ze względu choć by na pewne poczucie dystansu. Podejrzewam, że podobały CI się w tej piosence również brzminia lat 80.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"