Życie codzienne niewidomych

robienie zakupów nie przez neta.

Started by balteam 343 posts last post 2 years ago Page 9 of 18

#161

Bo w dokumentach świadczących o tym, że pies jest przewodnikiem powinny być właśnie te informacje w załączniku tak jak w kiedyś w PZNce było i jest do dzisiaj wkładka tdo czego uprawnia.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#162

Tyle jeśli chodzi o zalety posiadania psa przewodnika. Jak nie wpuszczą to dzwoń po policję. A co gdy się śpieszę, bo chcę szybko bółki kupić? Potem na osiedlu zrobią ze mnie donosiciela i będzie jeszcze gożej.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#163

moja koleżanka ma tego psa i nigdy w praktyce nie dzwoniła, wystarczyło, że będzie mówiła, że zadzwoni, chociaż wystarczało na ogól pokazanie regulaminu.
Myślę, że przy braniu piesa nie warto nawet się tym specjalnie sugerować, że nie chcą gdzieś wpuszczać.
Przynajmniej osoby, które psy mają jakoś na forum nie skarżą się na to.
No i myślę, że naewt jakbyś zadzwonił to raczej nikogo nie będzie aż tak obchodziło to aby z ciebie robić donosiciela, no bo chociażby sporo ludzi traktuje niewidomych jako hmm brak dobrego słowa, ale w każdym razie inaczej;D
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#164

Ooo, ile tu pięknych offtopiców :D
Ja podchodzę do kwesti proszenia o pomoc w sklepie, jak do każdej innej, gdzie występuje takie proszenie. Jak pomogą, to super, traktuję to jako plus i jestem wdzięczna, ale jak odmówią,nie mam ochoty wzywać policji, choć nie jest mi mega przyjemnie. Myślę jednak, że w znakomitej większości pomagają, nawet jeśli nie zawsze stuprocentowo chętnie. mam kilkoro znajomych, którzy tylko tak robią zakupy co drugi dzień i w wielu sklepach, również obówniczych, rossmanie czy z ubraniami.
Szanuję zdanie innych, co nie oznacza, że nie mogę mieć własnego.

#165

Jak tak wasze wpisy czytam, to nachodzą mnie takie refleksje: ludzie kochani, jeśli nie potraficie odróżnić makaronu od innych produktów albo omyłkowo odłożonych pierogów od krokietów to faktycznie, macie problem i to dość podstawowy bym rzekła. A co do zmieniających położenie produktów... 1: owszem, zdarza się to, ale nie aż tak często, by nie móc sobie przyswoić w międzyczasie gdzie mniej więcej co się znajduje, żeby nie ciągać ludzi/siebie samego po całym sklepie. 2: to raczej dotyczy na tak wielką skalę sieciówek i molochów od Żabki wzwyż, niż osiedlowych sklepików. Tam gdzie macie 5 półek i dwie lodówki na krzyż za wiele nie przestawią, choćby dlatego, że nie mają czego. :P
A teraz napiszę o sobie: gdybym ja, w najbliższym mego domu sklepie za każdym razem kiedy potrzebuję kupić jakąś pierdołę odrywała od kasy któregoś ze sprzedawców, to choć jest ich często dwójka, kolejka wyszłaby chyba za drzwi. Dlatego też staram się po prostu prosić ich o pomoc tylko wtedy, kiedy muszę. Chleb, bułkę, owoce czy po prostu jogurt kiedy mi nie zależy na jego smaku mogę sobie z powodzeniem wziąć sama. O rodzaj piwa mogę spytać człowieka, który nawet nie musi wychodzić zza lady po prostu dotykając każdej butelki w rządku i prosząc o podanie nazwy. Problem pojawia się, kiedy przyjdzie do odróżniania identycznych opakowań, np słoików, różnych rodzajów soków lub też serów i szynek w plasterkach czy różnych mięs, które też często są w takich samych pudełkach. Apropo mięs zamrożonych, jak się tu ktoś zastanawiał: ja bym potrafiła rozpoznać tylko kostki rybne w biedronce, bo są po prostu zapakowanymi charakterystycznie w folię zamrożonymi na beton prostopadłościanami. Produkty w sklepowej lodówce raczej nie są oszronione, więc można je sobie macać do woli bez zamrożenia paluchów. Zgrubsza da się rozpoznać grupę produktów, spośród których jeden może być tym poszukiwanym. I tak jest w zasadzie ze wszystkim. Warto podjąć jednak ten wysiłek i po prostu spróbować sobie poradzić, choćby wtedy, kiedy pracownicy sklepu mają inne zajęcie. Naprawdę, to nie boli. Oglądanie nieopakowanych owoców, które się je ze skórką czy pieczywa luzem też nie jest niczym obrzydliwym jeśli oderwiemy sobie z rolki leżącej zawsze gdzieś w pobliżu jedną siateczkę i będziemy macać przez nią. A co do programów wspomagających... No powiem tak. Po dzisiejszych testach Seeing assistant home już wierzę, że tak się da. Sami spróbujcie, to zobaczycie. Po doświadczeniach z Seeing AI, którym udało mi się rozpoznać może kilka produktów w ciągu pół godziny prób w sklepie nie uważałam, by było to bardzo sensowne, ale teraz... Teraz zmieniam zdanie. No i ludzie drodzy, przecież produkty różnych firm różne mają opakowania. Najprostszym przykładem chyba są napoje. Tym, którzy próbować by chcieli przekonywać, że to niemożliwe, proponuję obejrzenie butelki Coli i porównanie jej z butelkami Fanty i Sprite. A potem butelek Nałęczowianki, Dobrowianki i Żywca Zdrój. I, naprawdę, podobnie sprawa ma się z niektórymi piwami, słoikami, jogurtami. I powiecie pewnie z radością: no i co z tego, skoro nie poznam po wyglądzie butelki czy to Żywiec czysty, czy smakowy. No owszem, ale macie już przynajmniej grupę produktów, które chcecie obadać dalej, np wspomagającą aplikacją, albo którą możecie wskazać paluchem osobie poproszonej o pomoc. A jak widać, że lepiej się gdzieś nie pchać, bo więcej to przyniesie szkody, niż dobrego, dlatego, że wszystko postrącam, to ja po prostu nie próbuję. Po co, skoro potem ktoś będzie to po mnie nawet nie musiał, ale chciał posprzątać? Żenujące. Ale z drugiej strony żenujące dla mnie jest też proszenie o pomoc tam, gdzie to nie jest konieczne. A to, że mi to chwilę więcej zajmie... No cóż, mi to nie przeszkadza. A to, że będę chodzić i wszystko merać na półkach... A co mam do cholery robić? Przecież nie widzę, a jeśli uważam, to żadnych szkód nie narobię. A jak się to komu nie podoba? To niech się odpiętroli, nie po to ja żyję, żeby się wszystkim podobać, a oni nie po to żyją, żeby mieli się wtrącać w moje życie. Jak tacy mądrzy są to proszę bardzo, ja pomocy kiedy jest mi potrzebna nie odmawiam. Ale kiedy sobie dam radę, to wolę nie zawracać innym głowy swoją osobą. I szczerze mówiąc... Bliżej mi jednak, choć się nie zgadzam z nim do Żywka niż do Łowcy. A najbliżej już chyba do Majkmika. A, i jeszcze taki drobiazg: jak po nim zaczęliście jeździć, to ja się jakoś tak nie dziwię, że Wam zaczął się odcinać.

#166

A ja Zuzer widzę, że Ty masz problem ze zrozumieniem słowa pisanego.
CZy ktoś tu pisał, że ma problem z odróżnieniem makraronu od paczki krokietów?
Chodzi o odróżnienie jednej paczki herbaty np. smakowej od herbaty czarnej, ciastek o smaku kakaowym od kokosowych. Spróbuj bez patrzenia kupić odpowiednią puszkę dla swojego psiaka, nie wspomnę już o przeczytaniu składu tejże karmy.
Wybierz odpowiednią mąkę -przenna czy tortowa, ndo tego Wrocławska lub Poznańska lub biedronkowa.
Idźmy dalej - kupujemy ketchup mam każdy otwierać i próbować zy jest to łagodny czy pikantny? To samo się tyczy przecieru pomidorowego - są z przyprawami i bez przypraw - No i wspomniane przyprawy - skąd będziesz wiedziała którą torebunię z przyprawami wziąć? Po zapachu? Nic z tego bo nie pachną - i tu znowu potrzebne są oczy. można by tu utworzyć naprawdę dłuuuuugą listę produktów których nie jesteśmy w stanie sami wybrać bez pomocy osoby widzącej.
Nie wypisuj więc takich bzdur i nie oceniaj innych.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#167

To ty chyba panie szanowny masz problem ze zrozumieniem słowa pisanego. Czy ja napisałam, że k***a mać z pomocy w ogóle nie warto korzystać? Nie. NIe, nie i jeszcze raz: nie! Denerwujesz mnie, bo ciągle wciskasz te swoje racje nie biorąc poprawki na to, co napisał ktoś inny

#168

cytat:
jeśli nie potraficie odróżnić makaronu od innych produktów albo omyłkowo odłożonych pierogów od krokietów to faktycznie, macie problem

czyje to słowa?
Do których wpisów one się odnoszą
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#169

No chyba twoje :( Nie chce mi się wszystkich wpisów czytać, żeby cię zadowolić. Masz jeszcze jakieś uwagi do mojego wpisu?

#170

A możę najpierw go przeczytaj w całości?

#171

Moje słowa? Nie pamiętasz nawet co piszesz? To Ty masz problem.
Czytałem cały wpis i zastanawiam się czy w ogólecokolwiek przeczytałaś.
Gdzie i kto w tym wątku napisał, że wymagamy pomocy non stop i przy każdych zakupach jak to sugerujesz w swoim wpisie?

Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#172

gENERALNIE TO POWIEM WAM TAK, ŻE KAŻDY MOŻE WYMIENIĆ GRUPĘ PRODUKTòW KTòRE JEST SAM W STANIE KUPIĆ. tRZEBA ROBIĆ ZAKUPY JAK KOMU WYGODNIEJ I TYLE. jA NP. NIE ROBIŁ BYM ICH SAM BO PO PIERWSZE NIE MAM TAKIEGO MAŁEGO SKLEPU W POBLIŻU, PO DRòGIE JAKOŚ SOBIE TEGO NIE WYOBRAŻAM CHOCIAŻ NIE TESTOWAŁEM Z TYM ROBIENIEM ZDJĘĆ PRODUKTòW.

#173

Oczywiście, każdy na swój sposób jest samodzielny lub mniej samodzielny. Wiele zależy od sklepu, od jego wielkości ilub wbrew pozorom mały nie oznacza łatwiejszy do ogarnięcia bo u mnie koło pracy jest taki mały sklepik, ale regały są dość ciasno i gęsto na nich są towary ściśnięte.
Co do robienia zdjęć - pewnie, że jest to sposób, ale jak już wspominałem -"trochę" to czasochłonne - robić fotę i czekać na odczyt - to też jest możliwe tylko kiedy wiemy gdziepotrzebny produkt leży - nie znając jego położenia nie będziesz przecież fotografował każdego artykułu haha
Ja najczęściej robię zakupy na placu - na szczęście takowy mam dość blisko - tam nie trzeba nikogo prosić o pomoc - jedyne co musiałem ogarnąć to umiejscowienie odpowiednich budek.
W sklepie Leviatan który mam pod nosem nie musze nikogo prosić o pomoc - razpoprosiłem jak musiałem kupić puszki dla moich psiaków i teraz tylko wchodzę do sklepu i od razu mapropozycję pomocy
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#174

No ja nie nażekam na swoje ogarnięcie, ale to jak Łowca mówisz wszysto zależy od okoliczności.

#175

Czasem i od naszego samopoczucia - bywają dni kiedy nic nie idzie, ja nawet chodząc do pracy tą samą drogą już ponad 25 lat bywa, że zaczynam błączić, zastanawiam się w którą stronę mam iść hehe
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#176

Zuzler- wiesz co? Nastały takie czasy, że ludzie jednak wolą robić zakupy w takich molochach jak Lidl czy Biedronka. Nie mnie tu oceniać dlaczego i po co, ale takie są fakty. I wcale nie jest tam tak, że codziennie dane produkty są w tym samym miejscu. Jeszcze apropo mineralki- Nestle ma identyczną butelkę jak niegazowana Nałęczowianka. I nie rozumiem tej całej bórzy, że ty czy ktokolwiek nie poprosicie o pomoc człowieka obok. Co- za to jest przewidziana kara śmierci czy jak?
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#177 2 likes

Szczerze mowiac, czesciej kupuje jedzenie w Internecie, ale gdy ide do sklepu, prawie nigdy nie prosze o pomoc.
jesli dotarlismy do znanego sklepu i mamy czas, to przy bardzo wielu produktach mozna spokojnie samemu dac rady.
Sa oczywiscie paczki lub banki, z ktorymi nic nie jest jasne, ale aby je rozpoznac, mozna skorzystac z aplikacji.
Ja sam czesto to robie, ale Jesli rozumiem, ze nie moge rozpoznac produktu, to pytam ludzi w poblizu.
Moglbym prosic o pomoc od razu, ale dlaczego mialbym to robic, jesli w wiekszosci wypadkow sobie radze.
nigdy nie odmawiam pomocy, ale tylko wtedy, gdy mi ja oferuja.
W Rosji zdarza sie to dosc czesto.
Jesli idziesz do sklepu, to w dziewiecdziesieciu procentach zostaniesz powitany przy wejsciu przez pracownikow, kturzy zapytaja o tym czy potrzebujesz pomocy.
Zaznacze tylko, ze nie sa oni specjalnymi pomocnikami dla niewidomych, to sa proste pracownicy. Nie myslcie, ze pomagaja wszedzie, ale w sklepach pomoc jest oferowana bardzo czesto.

#178

@zuzler Zuzanno. powiem krótko. Poszła byś do wrocławskiego społem, gdzie po pierwsze. przestrzeń po między regałami jest bardzo mała, to też nie trudno o zwalenie tam czegokolwiek, a zwłaszcza, gdy w tym samym miejscu przemieszcza się troszkę osób. Nie mówię już tutaj o sprawdzaniu każdego produktu seeing ai czy inną tego typu aplikacją. Bo w takich warunkach graniczy to po prostu z cudem. Tak. Wiem. Mógł bym sobie pójść do czegoś większego typu lidl, biedronka, którą w sumie mam jakieś 20 minut na piechotę od domu, ale w przypadku nie wielkich zakupów jest to zwyczajnie nie opłacalne. Naprawdę szybciej i lepiej jest tutaj kogoś poprosić o pomoc czy to z kasy, czy nawet randomowego człowieczka, który sobie zakupy robi. tym bardziej, gdy zależy nam na produktach konkretnych firm. A jak ktoś nie pomoże, to trudno. Idę do innego sklepu, albo jak jestem masochistą i mam sporo czasu w zanadrzu to robię te zakupy sam łażąc po sklepie i brajlując różne produkty przy okazji potrącając ludzi i zwalając produkty. Bo czemu by nie? W życiu trzeba przecież szukać przygód :P

#179 1 like

@Zuzler (sorry, jeżeli przekręciłam nicka)
Koleżanko, pomijając Twoje poglądy, z którymi można się zgadzać lub nie (Bo czemu nie?), to jednak obowiązują pewne zasady kultury i to, że używasz sobie słów K... w swoich wpisach... cóż... estetyczne napewno nie jest! Dziwię się prawdę mówiąc, że moderacja jeszcze nie zareagowała, ale ok, to nie jest w gruncie rzeczy moja sprawa.
Pod pewnymi względami masz dużo racji. Dobrze, że umiesz robić zakupy sama. Nawet bardzo dobrze! To się chwali! I faktycznie, jak mamy do kupienia w sklepie 3 bułki kajzerki, 2 butelki wody mineralnej Żywiec Zdrój, 2 paczki warzyw na patelnię Hortexu... oops... no ale skąd mamy wiedzieć, że to Hortex? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że pomoże nam aplikacja, bo zróbmy to tak: trzeba wyjąć tę paczkę z zamrażarki, no bo generalnie one są tak ściśnięte tam, że raczej apka oszaleje, a i temperatury dla telefonu też dobre nie są, a jak już wyjmiemy, to się będzie rozmrażać. Biorąc pod uwagę, że rozpoznawanie zajmuje generalnie jakieś 60-90 sekund, to jednak dla takich warzyw jest to dużo. Powiesz: "A czy to ma znaczenie, jakie to warzywa"? Hm, dla Ciebie może nie ma, dla mnie ma. Naprawdę cieszę się, że robisz zakupy sama. Rozumiem Twoje podejście, że jak "nie trzeba", to o pomoc nie prosisz - sama przecież robię podobnie. Nam chodzi o taką postawę, że ktoś "na siłę" o pomoc nie prosi. Bo nie. Bo on sobie poradzi. Robi to 2 razy wolniej, myli się, robi "szkody", ale "On sobie poradzi"! To już, jak dla mnie, jest pewna duma i to ten jej rodzaj, którego generalnie nie lubię. Powiedziałaś coś o tym, że jak coś zwalisz, to się nie przejmujesz, bo "nie widzisz". No... Ale jak poprosisz o pomoc, to też wyjdzie, że "nie widzisz", ale jednak nic przy tym nie ucierpi. Która opcja wychodzi na plus? Oczywiście popieram, że w sklepikach osiedlowych problemu nie ma. Tylko niestety takie instytucje się powoli kończą. Może mieszkasz w miejscowości, gdzie są same sklepiki tego typu - nie wykluczam, ale jednak teraz dominują albo sklepy typu Żabka (Ciasnota między regałami taka, że łokciem nie rusz!), albo Biedronka, gdzie znowu przestrzeni jak na Narodowym, a z drugiej strony alejki wąziutkie też bywają, albo takie sklepy "półprywatne", ale coś pośredniego między Żabką a marketami. Nikt z nas nie ma nic przeciw robieniu zakupów samemu.
Niestety jedno napisane przez Ciebie słowo tak mocno zniszczyło w moich oczach Twoje argumenty, że naprawdę nie przemawiają do mnie, więc radzę Ci, dla dobra Twojego i ogółu, dla zachowania kultury i elegancji dyskusji, nie pisz takich słów więcej.
Pozdrawiam,
J
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#180

Inna sprawa, że w tych biedronkach z pomocą to bywa rużnie.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.