E, nie wiem. Chyba okazanie... zainteresowania? Dbania o mnie? Ale takie przypadkowe, że ktoś coś zrobi, drobny gest, a nie zaraz podsuwanie krzeseł przy stole i zrywanie kwiatów. W ogóle najlepiej, jak widzę, że to nawet gesty nieświadome.
O! gdzie miłość stawia siatki, / Nie figlujcie, moje dziatki! / Bo z miłością figlów nie ma: / Jak was złapie, to zatrzyma! / Tak babunia nam śpiewała; / Ja uciekam, pókim cała.
Cóż... Z fizycznych mam tylko chyba jeden, a jest to konkretny zapach męskich perfum. Niestety nie potrafię go zdefiniować, ale jest to zapach żelu do włosów Isana Hidden Control. :) Mmmmm... Są też inne zapachy, ale to już zależy od okoliczności. Poza tym... Chyba właśnie takie drobne gesty, wskazujące na urok osobisty. Miło, jak odsunie krzesło, ale niekoniecznie. Fajnie, jak zrobi coś miłego, ale nie będzie tego podkreślał, czyli jak będzie to po prostu naturalne i będzie wynikać z jego stylu życia.
Na mnie jak afrodyzjak działa po pierwsze zapach, może mało oryginalnie, ale na pewno prawdziwie, Muzyka też potrafi robić fajny klimat i działać na zmysły. No i jeszcze lampka czy dwie wina - działają rozluźniająco i potęgują wrażenia sensualne.
Zgodzę się z teletubis. Jeszcze jak głos jest bardzo głęboki typu kontra alt, to można bez końca słuchać, ale największym wyzwaniem jest wedłóg mnie z tego się wyrwać.
Zapach i głos, głos musi być wysoki, ale tempr też ma znaczenie, no i jak ktoś ma ładny zapach, dba o siebie, ma ładne prfumy. Pewnie coś jeszcze, na pewno jakaś ujmująca osobowość, o tak.