Każdy etatowy pracownik dydaktyczny na uczelni: przez pierwsze 5 lat uczy się, przez następne 5 lat uczy innych, przez kolejne 5 lat zaczyna się nudzić, a potem już tylko nudzi innych.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Siedzi student w kawiarni i ogląda nowiutki dyplom ukończenia studiów. Podchodzi do niego kelner i pyta się: - Kupiłeś? - Dlaczego od razu kupiłeś? - woła oburzony student. - Dostałem w prezencie od przyjaciół.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Na egzaminie z anatomii profesor pokazuje studentce ludzką miednicę i pyta: - Proszę mi powiedzieć, czy to jest męska czy żeńska miednica? Studentka długo zwleka z odpowiedzią, wiec profesor zadaje jej pytanie pomocnicze: - Niech się pani zastanowi, jakie narządy płciowe były w tym miejscu? Egzaminowana, po chwili wahania, odpowiada: - Męskie, panie profesorze. Na to profesor: - O tak, i to nie jedne!
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Podczas zajęć laboratoryjnych studentka pyta pana profesora : - Panie profesorze, a dlaczego transformator buczy ? - Pan profesor po zastanowieniu odpowiada : - Jakby pani miała 50 okresów na sekundę to tez by pani buczała.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Na zajęciach profesor zadaje pytanie: - Co wy będziecie robić po tych studiach jak wy nic nie potraficie? Z sali pada odpowiedź: - To samo co pan, wykładać.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Na uczelni medycznej w dawnym ZSRR student zdaje egzamin końcowy. Egzaminator pokazuje mu szkielet i pyta: - Czyj jest to szkielet? Student się zastanawia: - Pies czy wilk? - To szkielet psa - odpowiada. - Dobrze, a ten? Student myśli: - Krowa albo żubr? Eee, skąd by mieli szkielet żubra? - To szkielet krowy - odpowiada. - Dobrze, no i ostatni szkielet. - Choroba, człowiek albo małpa - zastanawia się student. - Chyba człowiek, ale pewien nie jestem. - No słucham? - ponagla egzaminator. - Kurcze jak powiem człowiek a to będzie małpa to się zbłaźnię - zastanawia się nadal student. Denerwujący się egzaminator podpowiada: - No, o czym uczyliście się przez pięć lat? Zdumiony student: - Niemożliwe!!! Lenin???
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
W akademiku w pokoju studenckim trwa impreza. Biesiadnicy raz po raz wznosza toast: - Za Edka, żeby zdał! W pewnej chwili otwieraja się drzwi i wchodzi Edek. - I co Edek, zdałes? - Zdałem, tylko jednej nie przyjęli, bo miała obita główkę.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Wraca student z wakacji i mówi do drugiego: - wiesz jeździłem na słoniu - no i co - a obok mnie szły dwa lwy - no i co było dalej? - musiałem zejść z karuzeli
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Wykład z zoologii. Jak zwykle w pierwszych rzędach panie w ostatnich panowie. Profesor wygłasza tezę: - Szanowni państwo, należy bowiem zauważyć, iż byk może mieć do 50 stosunków dziennie. Z pierwszych rzędów unosi się ręka: - Czy mógłby Pan profesor powtórzyć tak, by ostatnie rzędy słyszały? Profesor powtarza. Z ostatnich rzędów podnosi się ręka: - Panie profesorze, a te 50 razy to z jedną krową czy z wieloma? - Oczywiście, że z wieloma! Z ostatnich rzędów podnosi się ręka: - Czy mógłby pan profesor powtórzyć tak, by pierwsze rzędy zrozumiały?
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Po roku studiów przyjeżdża do domu studentka i od progu wola: - Mamo, mam chłopaka! - Świetnie córeczko, a gdzie studiuje? - Ależ mamo, on ma dopiero dwa miesiące!
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
- Ludzie, zatrzymajcie ten autobus, bo się spóźnię do pracy! - Panie kierowco - wołają pasażerowie - niech pan stanie! Jeszcze ktoś chce wsiąść! Kierowca zatrzymuje autobus, mężczyzna zadowolony wsiada i mówi z ulgą: - No, to nie spóźniłem się do pracy... Bilety do kontroli proszę! W pośredniaku: - Co pan może robić? - Mogę kopać. - A co jeszcze? - Mogę nie kopać.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Przychodzi 0,3 baby do lekarza. - A gdzie reszta? - pyta lekarz. Baba wyciąga krótkofalówkę i mówi: - 0,7! Zgłoś się! Przychodzi baba do lekarza z betoniarką na plecach. - Co pani jest? - pyta lekarz. A baba się zmieszała. Przychodzi pół baby do lekarza. - Co pani jest? - Ba... Przychodzi baba do lekarza z zabandażowaną ręką i nogą. Lekarz pyta: - Co się pani stało w rękę? - Prąd mnie kopnął. - A w nogę? - dopytuje się lekarz. - Oddałam mu!
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Wchodzi baca do sklepu w Krakowie i pyta: -Cyjeskiełbosa? - Jest, beskidzka. - Bes cego? Góralka chwali się sąsiadce: - A wicie, gaździno, mój wnuk Kuba to studiuje na uniwersytecie! - A na jokim? - No, jak to on się nazywo - próbuje sobie przypomnieć góralka. - Ugryź? Nie, nie ugryź... Użarł? Tes nie... Już wim! Ujot! Stoi baca nad przepaścią i liczy: - sto jeden, sto jeden, sto jeden, sto jeden, sto jeden.... Podchodzi turysta i pyta bacę: - Baco, co tak liczycie? Na to baca spycha go w przepaść i zaczyna od nowa: - sto dwa, sto dwa, sto dwa, sto dwa, sto dwa... Wychodzi baca przed chałupę, przeciąga się i woła: - Jaki piękny dzionek! A echo z przyzwyczajenia: - Mać, mać, mać... Nad Morskim Okiem siedzi stary baca. Przechodzący turyści pozdrawiają go i pytają: - Co tu robicie? - Łowię pstrągi. - Przecież nie macie wędki! - Pstrągi łowi się na lusterko. -W jaki sposób?! - To moja tajemnica. Ale jeśli dostanę flaszkę, to ją wam zdradzę. Turyści wrócili do schroniska, kupili butelkę wódki i zanieśli ją bacy. On tłumaczy: - Wkładam lusterko do wody, a kiedy pstrąg podpływa i zaczyna się przeglądać, to ja go kamieniem i już jest mój... - Ciekawe... A ile już tych pstrągów złowiliście? - Jeszcze ani jednego, ale mam z pięć flaszek dziennie... Siedzi baca przed chatką. Przed bacą ogromy kloc drewna i kupka wiórków. Przechodzi turysta i pyta: - Baco! Co tam strugacie? - Ano, cółenko sobie strugom. Turysta poszedł. Następnego dnia rano przechodzi tamtędy i widzi bacę. Baca siedzi przed klockiem drewna i go struga. Przed bacą górka wiórów. Turysta pyta: - Baco! Co tam strugacie? - Ano, stylisko do łopaty sobie strugom. Następnego dnia: baca siedzi przed chatką, w rękach trzyma drewienko, przed nim kupa wiórów. Ten sam turysta pyta: - Baco! A teraz co strugacie? - Jak nic nie spiepse, to wykałacke.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Po wprowadzeniu się do teściowej zięć zarządza: - Codziennie śniadanie do łóżka! Teściowa: - Chyba zwariowałeś! Żona: - Ależ mamo, on tu mieszka on tu rządzi! Zięć: - Codziennie wyczyszczone buty! Teściowa: - Chyba zwariowałeś! Żona: - Ależ mamo, on tu mieszka, on tu rządzi! Zięć: - Raz śpię z żoną, a raz z teściową! Żona: - Chyba zwariowałeś! Teściowa: - On tu mieszka, on tu rządzi!!!
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Spotykają się dwaj koledzy. Jeden mówi do drugiego: - Wiesz, nie mogę pozbyć się swojej teściowej! Próbuję, próbuję i ciągle nic. - Wiesz co? Kup jej samochód, pojeździ wpadnie w poślizg będzie miała wypadek i po niej! - No dobra. Spotykają się kilka dni później: - I co podziałało?! - Nie! Jeździ ciągle i żyje! - A co jej kupiłeś? - No, malucha. - Ale ty głupi jesteś, kup jej jaguara! Spotykają się znów po kilku dniach: - No i jak zadziałało! - Nooo... A najlepsze było jak jej głowę odgryzał!
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Facet wrócił z nocnego lokalu ze striptizem tak naładowany, że już w przedpokoju wyskoczył z ciuchów, wpadł do sypialni, szczupakiem do łóżka... Gdy skończył, naturalną koleją rzeczy pić mu się z wyczerpania zachciało, idzie do kuchni, a tam żona czyta gazetę... Facet z obłędem w oczach w tył zwrot, wpada do sypialni, zapala światło, a tam teściowa w łóżku... - To ja przed chwilą tu z mamusią?! - jąka się facet. - Owszem - odpowiada mamuśka z zadowoloną miną poprawiając fryzurę. - To dlaczego mama nic nie mówiła? - Przecież od roku ze sobą nie rozmawiamy.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
This site uses cookies to enhance your experience.