- Czy lubisz recytować wierszyki? - pyta jeden z gości córeczkę państwa domu. - Nie, ale mama mnie zawsze do tego zmusza, jak chce, żeby goście sobie już poszli.
- Wyobraź sobie Kaziu, kiedy zobaczyłem, że dom stoi w płomieniach od razu wbiegłem do kuchni i wyniosłem na rękach teściową. - Cuż, w takiej sytuacji każdy straciłby głowę.
Ziewająca solenizantka nie jest zadowolona z tego, że goście się u niej zasiedzieli. Nagle dzwoni telefon. Odbiera, słucha chwilę, a potem mówi do gości: - Dzwonili ze straży pożarnej. Pali się dom któregoś z was, ale nie dosłyszałam czyj.
Pakistanska dziewczyna dzwoni do swojej koleżanki do rodzimego kraju i się chwali: - Wiesz? Jestem tu w Londynie dopiero pół roku, a już świetnie mówię po polsku.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Do taksówki wsiadły dwie paniusie typu "damulka z pretensjami". Po drodze plotkują sobie o tym i o owym. - To doprawdy okropne, jacy ludzie bywają niekulturalni! Wyobraź sobie moja droga, byłam ostatnio na przyjęciu, gdzie do ryby podano mi nóż do befsztyków! - O tak, szokujący brak ogłady. Mnie z kolei zaproponowano sherry w kieliszku do szampana! W tym momencie wtrąca się taksówkarz: - Szanowne Panie nie wezmą mi, mam nadzieję za złe, że ja tak tyłem do pań siedzę?
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
Żona Mańka pojechała w delegację. Maniek śle smsa: Gdzie są sztućce? Przychodzi odpowiedź: - Nocuj w domu! Maniek ni cholery nie zrozumiał. Następnego dnia znowu pisze: GDZIE SZTUĆCE?! Znowu odpowiedź: - Nocuj w domu! Znowu nic nie skapował. W końcu żona wraca, Maniek rozjuszony wita ją w progu: - GDZIE SĄ SZTUĆCE?! - Pod naszym prześcieradłem!!!
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
A co to jest czarne, białe, czarne, białe, czarne, białe bum Zakonnica spadająca ze schodów
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Czym różni się wypadnięcie z okna na dziesiątym piętrze od wypadnięcia przez okno na parterze? Po wypadnięciu z okna dziesiątego piętra słychać: "Aaaaaaa! Bum." Po wypadnięciu z okna parteru słychać: "bum. Aaaaaaa"
Jaki jest szczyt zręczności? Złapać komara w locie przez rękawicę bokserską.
Jakijest szczyt szybkości? Wystawić dupę przez okno nadziesiątym piętrze, szybko zbiec na dół i zobaczyć jak się chowa.
Jaki jest szczyt bezczelności? Nasrać komuś na wycieraczkę, zapukać i poprosić o papier toaletowy.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
A znacie różne bajeczki? Np bajka o napięciu: Na pięciu napadło dziesięciu. O naleśniku: Leży baba na leśniku i drzemie. O selerze: Mama pierze, ja se leżę. O dziewannie: Dzie wanna, bo rzygam. O Siewierzu: Odczep się, wiesz? O misiach: Oddaj mi się
Bajka o żonie? Przyszła z miasta zarażona. O apostołach. A po stołach se żygajta. :D
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."