– Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności. - "Odysej One" tom 7. "W cieniu zagłady"
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
Witajcie, Odświeżam wątek. Przeczytałem ostatnio kilka książek, jednak cytat który mnie wzruszył do głębi, pochodzi z ostatniej pozycji przeczytanej przeze mnie, a mianowicie książka autorstwa Pań: Stanisławskiej I., Sumińskiej D., Piotrowskiej A pod tytułem: „Między nami samicami. O kobietach mężczyznach i życiu” Jest to dialog przeplatający się niniejszych autorek, a cytat który mnie urzekł brzmi: „[…] Przed wielu laty, wzięłam do domu psa Kajtka i kotkę Ufo. Umarła ich Pani, a mąż nie dałby sobie rady z czwórką zwierząt (miał jeszcze jednego psa i kota). Byliśmy zaprzyjaźnieni i wiedział komu powierza zwierzęta. I kot, i pies szybko odnaleźli się pośród mojej gromady. Każde z nich miało swoje sprawy, i nie spędzali razem dużo czasu. Po kilku latach Ufo śmiertelnie zachorowała. Była już bardzo słaba i większość czasu spędzała, śpiąc w naszym łóżku. Pewnego dnia zeszła z góry i poprosiła, bym wypuściła ją do ogrodu. Chwilę się wahałam, bo było chłodno. Gdy wyszło słońce, otworzyłam drzwi, a Uścia chwiejnym krokiem ruszyła w stronę altanki. Siadła na schodku, a zaraz potem dołączył do niej Kajtek.I po prostu siedzieli obok siebie. Długo. Na pewno więcej niż pół godziny. Ufo umarła tego samego dnia. Nie słyszałam, co sobie powiedzieli, ale czuję, że Kajtek obiecał: „Kiedyś do ciebie dołączę”. I jestem przekonana, że odnajdzie przyjaciółkę gdzieś na niebiańskich łąkach.”.
Wiem, wiem, że dosyć długi fragment, ale tak mnie ujęło, że postanowiłem się podzielić z wami, tym cytatem.
- Wyobraź sobie, że dostałaś od kogoś w prezencie ogromny i piękny pałac. Jasny, przestronny i ślicznie umeblowany. Pomyśl, czy nie obraziłabyś ofiarodawcy, gdybyś wlazła do zakurzonej komórki pod pałacowymi schodami i gnieździła się tam do końca życia? - No - mówię - obraziłabym. - Takim właśnie pałacem otrzymanym w darze od Boga jest ludzki umysł. Wspaniały, skomplikowany, niepojęty. A tobie się wydaje, że to zardzewiała puszka po śledziach. Więc to nie ja bluźnię, to ty bluźnisz bez przerwy! - Wcale nie bluźnię, to nieprawda! - Właśnie, że bluźnisz! Traktujesz Boga tak, jakby był małym urzędasem od siódmej do piętnastej, któremu ciągle trzeba wsuwać łapówki do łapy. - Wcale tak nie myślę, wcale nie daję żadnych łapówek! - A jak nazwać to twoje latanie do kościoła co tydzień na mszę i odbębnianie wieczornych paciorków? Jak nazwać to zbieranie do kieszonki grzeszków, żeby je wysypać przed księdzem na ladę konfesjonału raz na miesiąc? Jak nazwać to odwalanie dziesięciu zdrowasiek na pokutę, i do widzenia! - To co mam więcej robić? Ksiądz nie mówił, żeby na mszę przychodzić codziennie! Jakby mówił, tobym chodziła! I co ja na to poradzę, że nigdy mi nie zadał tysiąca zdrowasiek, tylko zawsze dziesięć?... - To nie ksiądz cię stworzył, to Bóg cię stworzył. Stworzył cię po to, żebyś próbowała dorównać Mu mądrością. A przede wszystkim stworzył cię po to, żebyś była wolna, także od Niego, rozumiesz? Wolna, wolna, wolna! Bo to wolność jest tą modlitwą, która przynosi Bogu największą radość. Módl się do Niego swoją wolnością. "Panna Nikt" Tomek Tryzna
Cytat nie z książki, ale życiowy: Kobieta oczekuje wiele od jednego mężczyzny, mężczyzna oczekuje jednego od wielu kobiet
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
- Nastawię wodę na kawę, co? - zaproponowała Monika, kiedy weszły do domu. -Spotkanie z Madzią wyjałowiło mi umysł... Boże, słyszałaś to co ja? Pipsy... Jej mózg chyba nie toleruje obcych słów... - Myślisz, że kawa to jakoś naprawi? - Luka opadła na taboret i przyglądała się, jak współlokatorka kręci się po kuchni. - Czekaj, muszę się tego nauczyć. Co ona robiła z Mariolką? - Komórkowała - przypomniała Monika z przyjemnością. - Wiesz, czegoś nie rozumiem. Ciebie faktycznie mogła się przestraszyć. Miałaś ze sobą ten tasak. Ale dlaczego na mnie tak dziwnie patrzyła? - Idź do lustra, to będziesz wiedziała - Luka powstrzymała niestosowne chichoty i zrobiła poważną minę. Monika rzuciła jej podejrzliwe spojrzenie i z gracją wypłynęła z kuchni. Stanęła przed lustrem w przedpokoju, przybrała elegancką pozę i oczy jej się zaokrągliły. - O mamusiu kochana! I ja tak... - zacisnęła powieki, uchyliła je ostrożnie, ale obraz się nie zmienił, fantazyjną koszulę nocną w dalszym ciągu zdobiły zarzucone na gołe ramiona dżinsy z elegancko zawiązanymi pod szyją nogawkami. - Psiakrew! - jęknęła z pretensją. -Nie mogłaś mi powiedzieć? Guzik mnie obchodzi gust Madzi, ale te wszystkie wścibskie baby pomyślą, że zawsze tak śpię! - Z nimi spać raczej nie będziesz, a w pobliżu nie masz żadnego amanta - pocieszyła ją Luka. Małgorzata J Kursa Przestępczy Kraśnik 01 - Babska misja
Jeśli chcesz wychować zagorzałego ateistę, musisz udzielać mu surowych lekcji religii. To zawsze owocuje dobrymi skutkami. Nancy H. Kleinbaum, Stowarzyszenie umarłych poetów
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
There have never been any “Good Old Days,” there have just been days. KURT VONNEGUT
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
I jeszcze jeden taki, światowy.: “Razors pain you, Rivers are damp, Acids stain you, And drugs cause cramp. Guns aren't lawful, Nooses give, Gas smells awful. You might as well live.” DOROTHY PARKER
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
This site uses cookies to enhance your experience.