Witam. Mieliście kiedykolwiek do czynienia z androidem 2.3 gingerbread? Jak oceniacie użyteczność, czy intuicję tegoż systemu? Jaki był wasz pierwszy smartfon z androidem?
Pozwolę sobie odpowiedzieć pierwszy. Android 2 był w sumie unikalnym, jak dla mnie systemem, bo się go po prostu używało inaczej, o ile był joystick czy strzałki. Niestety ten system, dla mnie miał parę wad. Przede wszystkim, brak wsparcia dla stron internetowych. Konfigurowało się go pod gadadło z godzinę, jak nie więcej, jak nie miało się cały czas oczka Zalety? Paradoksalnie parę aplikacji było dostępniejszych niż teraz, typu k9 mail, mówię tu tylko o sterowaniu. Moim pierwszym smartfonem był słynny htc chacha z androidem 2.3.5
Android 2.3.6, tego znam i z nim miałem epizod, długi epizod. Miałem ja taki telefon samsung galaxy s+. Wyglądało toto tak. Górna ściana port micro usb zasuwany taką zaślepką, prawa przyciski, dolna port jack. Nie miał klawiatury i używałem na tym g pada czy jak to tam się nazywa, potem dokupiłem klawiaturkę na bt i nie był to sprzęt zły, no ale nie za dobry
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
jak się miało eyes-free shella, klawiaturę talkback lub fizyczną klawiatórę, i Mobile accessibility albo ideal android vox browser czy jakośtak można było w większości śmigać na tym telefonie. Z 2, 3 lata to miałem, I ja miałem htc chachę z sensem, co nie ułatwiało mi roboty. Najgorsza była jednak ta początkowa konfiguracja, ale jak już słynny pico TTs zagadało i były słynne dźwięki talkbacka, kiedyś był soundback kickback i talkback osobno. To jak się właśnie usłyszało że talkback działał to już było po wszystkim praktycznie. Tylko doinstalować trza było ivonę lub syntalka, ewentualnie espeaka z eyes-free co muwił zamiast ładowanie to ły adowanie. A tak, używać się tego dało. Najgorzej mieli ci, co nie mieli ani dPada ani niczego, tylko sam dotyk, to trza było mieć multum aplikacji no i trochę wyobraźni przestrzennej w niektórych okienkach