Może prawdziwe imię Michała? Roland nie jest takie niespotykane. Był nawet kiedyś taki gościu Roland pieczkowski, który jeździł po różnych talentshow i seryjnie robił z siebie pajaca, ale w ostatnich latach o nim cicho.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Ojciec koleżanki jest Romuald. A Roland... Nie takie to dziwne jak Afrodyta czy Artemida. Albo Alfons... No może ok, dość znane w zasadzie, ale np była taka babka, której ojciec tak miał na imię i jak się nauczciele o to pytali, to ona się wstydziła to powiedzieć na głos.
W Polsce jest jeden Artem, którego ja kojarzę ze słyszenia. Znaczy, nie z widzenia, ale z X-Factora. Artem Furman. ;)
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
--Cytat (monstricek): A i tak, chyba, byl ukraincem z pochodzenia, bo u nich takie nazwisko dosc czenste.
--Koniec cytatu Tak, dokładnie, o tego mi chodzi. :)
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."