Związki i seks [18 plus]

Związki niewidomych

Założony przez gadaczka 542 wpisy ostatni wpis 3 lata temu Strona 4 z 28

#61 1 polubienie

w każdym razie w każdym środowisku małym jest tak samo, kiedyś na wsiach a w pewnym sensie i teraz, wszyscy
wiedzą o wszystkich, niewidomych dosyć mało, zwłaszcza tych udzielających siewe wszystkich no i tak
się to kręci
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#62 1 polubienie

Chyba nie wypowiadałem się w tej kwestii, ale...
Cingciarzpl, nie do końca się z tobą zgodzę.
Weźmy mnie za przykład. Nie jestem może najaktywniejszym niewidomym w sieci, co mnie z resztą cieszy, mało udzielam się poza Eltenem, niby należę do grupy na FB niewidomi i niedowidzący, ale nic tam nigdy nie publikowałem, czasem coś napisze się na Typhlosu, zajrzy na TT.
Więc, jestem pewnie pod tym względem taką przeciętną osobą niewidomą.
Ja o związkach wiem, słownie, TRZECH.
I nigdy nie potrzebowałem więcej.
A ta wiedza wynika z tego, że osoby ich dotyczące uważam za przyjaciół, no więc po prostu się wie. Może u mnie jest inaczej, bo nigdy nie byłem w żadnym ośrodku typu Owińska/Laski, ale, spójrzmy prawdzie w oczy, coraz więcej niewidomych uczy się w szkołach państwowych, więc więzi są, owszem, ale słabsze.
#StandWithUkraine

Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.

#63 2 polubienia

Chodziło bardziej o ludzi, którzy funkcjonują w tym środowisku sieciowym i wyjazdowym i właściwie zwłaszcza tam, a ciebie to nie dotyczy, to pewnie dlatego.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#64 1 polubienie

Ja byłam w dwuch poważnych wiązkach i nie wspominm ich zbyt dobrze, bo jeden chłoak zerwał ze mną po
roku mówiąc, że idzie do nowej szkoły., a drógi chłpak też niewidomy zdradzał mne nalewo i prawo kręcił
nadwafronty obecnie jestem sama od 6 lat.

#65 3 polubienia

apropo samodzielności to w laskach często byłem uczony żeby jak najbardziej być samodzielnym i chwała tej szkole za to. Teraz mam taką troche niebezpieczną filozofię, że jak ktoś widzący zrobi coś szybciej to nie mam z tym problemów, ale jak muszę czy powinienem zrobić coś sam to też nie ma. Np. nie miałem problemów z tym żeby pojechać do szkoły jak nikt nie mógł albo nie chciał, ale jak ktoś z rodziny mnie chciał podwieść to też nie protestowałem. Jak wstaję rano na uczelnię o 6 rano i widzę, że wszyscy śpią, to nie mam problemów żeby coś sobie zrobić do jedzenia, ale jak już zdąży mama wstać do pracy i jest w tej kuchni to mi zrobi te śniadanie bo i tak robi sobie. Mam tylko nadzieję, że jak będę miał widzącą dziewczynę nie przełoży się na to, że będę chciał, żeby to ona więcej robiła, ale wydaje mi się, że jak będę miał coś do zrobienia to nie będę się wykręcał tym, że ona zrobi to lepiej. :)
po co mi sygnatura?

#66 3 polubienia

Jak wracam z uczelni to wiem, że bez problemu trafię na przystanek, ale jak jakiś pomocny student będzie mnie chciał zaprowadzić na tenże przystanek mimo nawet tego, że ma troszkę nie po drodze to też nie mam z tym problemów, jest szybciej, łatwiej i wygodniej. Tymbardziej, że na uczelni bardzo żadko zdarzają się takie ekstremalne przypadki miłosiernych samarytaninów, którzy to nie mają czasu a i tak mnie zaprowadzą. Tymbardziej że wszyscy ci pomocni studenci doskonale sobie zdają sprawę z tego, że sam bym sobie doszedł na ten przystanek bo raz, że mnie widzieli jak tam sobie trafiałem a dwa, sam im okazuję drogę jak to jakiś nowy.
po co mi sygnatura?

#67 3 polubienia

Zgadzam się z Tobą Papierku, mam tak samo.
Szanuję zdanie innych, co nie oznacza, że nie mogę mieć własnego.

#68 3 polubienia

Papierek, mam tak samo. To chyba normalne. Postawa przeciwna byłaby, moim zdaniem nieco dziwaczna.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#69 2 polubienia

Ja również mam tak samo.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#70 3 polubienia

To normalne, że jeśli ktoś nam ułatwia, to korzystamy, widzący mają dokładnie tak samo tylko może w nieco innych przypadkach.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#71 2 polubienia

Jasne, że tak, nie ma nic złego, że dajemy sobie pomóc, a nawet prosimy o pomoc, zdrowi również proszą niejednokrotnie o pomoc i to w sytuacjach wydawałoby się, że powinni sobie poradzić. Bycie samodzielnym nie oznacza, że damy sobie radę zawsze i wszędzie, że nie poprosimy o pomoc żeby sobie nieco ułatwić, albo raczej usprawnić.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#72 1 polubienie

Tu nawet była mowa nie tyle o proszeniu o pomoc, co korzystanie z niej, o ile nawet ktoś zupełnie z własnej woli ją zaproponuje i nawet w sytuacji, kiedy byśmy sobie bez niej zupełnie swobodnie poradzili.
Szanuję zdanie innych, co nie oznacza, że nie mogę mieć własnego.

#73

Witajcie a co sądzicie o związku niewidomego z osobą słabowidzcą ale dotego jeszcze na wózku inwalidzkim?

#74

Jeżeli osoba ma tyle cierpliwości i doświadczenie z opieką nad taką osobą, bo wiadomo, że taka osoba potrzebuje jej więcej, jeszcze zależy na ile jest ona w stanie sobie radzić.... TO czemu nie.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW

#75

Związek jak każdy inny, niewidomemu w pewnych kwestiach trzeba pomóc, komuś na wuzku w innych,
Hehe fajna symbioza, ten na wuzku jest oczami, a niewidomy, nogami.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#76 1 like

Szastać wyrokami zawsze można, ale w takich przypadkach chyba nie pozostaje nic innego powiedzieć jak "to zależy", bo jeśli im dobrze ze sobą będzie to co komu do tego.

#77

Dokładnie, w sumie dziwne pytanie, co Wy na związek. A co nam do związków poza naszymi?
Szanuję zdanie innych, co nie oznacza, że nie mogę mieć własnego.

#78

Musisz sobie sam odpowiedzieć na to pytanie. To co my sądzimy tutaj akurat jest najmniej ważne.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#79

my co najwyżej spekulujemy jak mogło by to się sko ńczyć ale różni są ludzie i różne haraktery

#80 2 likes

A ja słyszałam takie opinie, że niewidomy często kiedy już szuka związku, to poważnego, na stałe. I drugą, że kiedy już zdarza się związek niewidomego z widzącym, to częściej kobieta widzi. Co wy na to?