albo najczęściej zrywają kontakt. Taka sytuacja występuje najczęściej przy zawieraniu znajomości przez internet. Wszystko wspaniale dopuki nie wyjdzie co mi jest.
Zawsze byli i będą, a teraz tylko to się bardziej uwidoczniło bo kiedyś niewidomi nie brali tak aktywnego udziału w życiu codziennym więc nie mieli okazji być odtrącani.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Prof Falkowicz- to bardzo fajnie- chwali ci się. Co do zrywania kontaktów z powodu naszego niewidzenia- bez komentarza. Jeśli ktoś tylko z tego powodu zrywa kontakt, to tym bardziej mi go nie żal i znaczy to jedynie, że jest pusty i ciemny jak tabaka. I niema nic fajnego w takich osobach.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
A jeśli ktoś ma zamiar traktować mnie jak ciekawostkę, nie jak człowieka to może powinien udać się do zoo, albo tak jak ja wczoraj do poznańskiej palmiarni? Tam sobie może mieć za ciekawostki: palmy, cynamonowce, baobaby, papużki, małpki i inne zwierzątka.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
--Cytat (tajan1991): albo najczęściej zrywają kontakt. Taka sytuacja występuje najczęściej przy zawieraniu znajomości przez internet. Wszystko wspaniale dopuki nie wyjdzie co mi jest.
--Koniec cytatu
tutaj taja ie masz rację z tym internetem ja pisałam z jednym takim chłopakiem, który zwodził mnie dwa lata i teraz dowiedziałam się, że on boi się ze mną związać, chociaż chciałby mieć taką dziewczynęjak ja, bo niby mu czymś zainpoonowałam,. Jednym słowem ztchurzył wolał uciec w pracę.
To jak chcecie szukać przez neta na jakihś popularnych rantkowych portalach, możecie coś tam napisać w profilu, że nie widzicie, przynajmniej odpadnie zaskoczenie i tłumaczenie jak sobie radzicie itd. Druga opcja to wklepcie w google portal rantkowy dla niewidomych, na pierwszych dwóch stronach jakieś powinny wyskoczyć, niestety, jako, że nigdy o nich nie słyszałem i znalazłem je przypadkiem, raczej dużo osób o nich nie wie, więc jak kogoś tam znajdziecie to i tak duża szansa, że jest gdzieś kilkaset kilometrów od was.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Jest jeszcze portal randkowy dla niepełnosprawnych w serwisie: ipon.pl
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Ja często spotykałem się z niedowierzaniem, że skoro nie widzisz to jak ze mną piszesz, ja nauczyłem się wysyłać artykuł z wikipedii o tytule screenreader albo NVDA
ja miałem często takie pytania jak ze mną piszesz jak niewidzisz, więc odpowiadałem im zgodnie z prawdą że wszystko mi czyta program mówiący oprócz buźek i uśmiechów, i wiele z tych dziewczyn było pod wrażeniem i powiedziało mi że nie źle sobie radzę, ja byłem kiedyś zarejestrowany na randki o2.pl