Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
To może ja jakiś mądrzejszy ten kanon miałam, bo żadnych "Dymów", "Antkó" itp. nie bylo u mnie w podstawówce, tylko "Kamizelka". WYżej wymienione przeczytałam sama i to z przyjemnością gdy miałam jakieś 9 lat.
Mną wstrząsnęły następujące tytuły: -beletrystyka Kwiaty dla Algernona Keyes Daniel Ocalić syna Berry Lucinda Nim stałyśmy się wasze - Wingate Lisa, a z reportaży np.: Białe płatki, złoty środek. Historie rodzinne - Reszka Paweł Piotr, Głodne. Reportaże o (nie)jedzeniu - Klaudia Stabach Żeby umarło przede mną. Opowieści matek niepełnosprawnych dzieci Hołub Jacek Ile kosztuje żona? Mroczne sekrety rynku małżeńskiego Rymszewicz Violetta Pudło. Opowieści z polskich więzień Olszewska Nina
Wiele książek mną wstrząsnęło, ale najbardziej w pamięci utknął mi fragment jednej, a mianowicie "Podzieleni" Neala Shustermana. Niby to sci-fi, ale i tak może dać do myślenia. Nie wiem ilu z was zna ten tytuł, ale dla tych, którzy nie znają, podrzucam opis z LC:
Troje nastolatków walczy o przetrwanie i o siebie nawzajem… Po długiej i krwawej drugiej wojnie domowej armie zwolenników życia i tych opowiadających się za wyborem doszły do porozumienia i uchwalono „Ustawę za życiem”. Chroniła ona ludzką egzystencję od chwili poczęcia do trzynastego roku życia. Jednak między trzynastymi a osiemnastymi urodzinami rodzic mógł zdecydować o „rozszczepieniu” swojego dziecka, czyli podzieleniu na narządy i części, które przekazywano do przeszczepu. Ten proces według władz państwa gwarantował zdrowie społeczeństwa, a także bezpieczeństwo. Osobniki niechciane lub sprawiające kłopoty były eliminowane, jednak formalnie nie umierały.Connor się buntował, więc rodzice podpisali zlecenie rozszczepienia. Mieszkająca w domu dziecka Risa została wysłana do ośrodka transplantacyjnego ze względu na cięcia budżetowe. A Lev, dziesiąte dziecko w religinej rodzinie, już od urodzenia miał zostać poświęcony w ofierze. Kiedy tej trójce udaje się uciec z transportu, rodzi się w nich nadzieja, że jeszcze nie wszystko stracone. Muszą tylko przetrwać do swoich osiemnastych urodzin. To bardzo długo, jeśli ten czas mają spędzić w ukryciu. Ryczałam jak bóbr, czytając, gdy jednego z bohaterów - tych negatywnych - poddawano procesowi podzielenia. Kolejny cykl, który mną wstrząsnął to Luta Karabina Piotrowskiego. Od tamtej pory mam jakieś takie uprzedzenia do jedzenia wieprzowiny, no, kto czytał, ten wie dlaczego.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Zuzanno, to Neal Shusterman, jeśli nie znasz, to przeczytaj. -- (Zuzler): Masz na myśli podzielenieROlanda czy jakiś inny?
--
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Tak, dokładnie ten moment. -- (Zuzler): Ojwiem, pytam o ten moment, który Cię ruszył.
--
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("