Toś mnie teraz rozbroił. Goldwave to praktycznie to samo co audacity. ba. Audacity jest teoretycznie bardziej rozbudowane, bo to taki troszkę niedorobiony wielościeżkowiec ;)
Gadasz bzdury, Gold wave potrafi na prawdę wiele, i potrafił bym lepiej zmontować nim plik, niż tym waszym reaperem. Reaper wg mnie to sztuka dla sztuki, faktem jest że wiele potrafi ale sorry w goldwave montarz i inne rzeczy takie jak w Reaperze zrobię szybciej gdy się w tym wprawię. Po co ustawiać niewiadomo co, jakieś itemy nie itemy, jak w gw zaznaczam sobie lewym w którym miejscu chcę, poprawiam lekko i mam minutę czasu zaoszczędzoną. Audacity jest dziwne dla mnie, i mało co na nim ogarniam, ale może dla tego, że nie poświęciłem mu zbyt wiele uwagi. Próbowałem oczywiście z Reaperem, ale stwierdziłem, że do montowania kawałków lub jakiś scenek Gold wave nadaje się lepiej i mi wystarczy. Fakt, Reaper ma więcej efektów itd ale Goldwave przewyższa go łatwością dla użytkowników prostych. Lubię bawić sie dźwiękiem, to bawię się dźwiękiem a nie instaluję niewiadomo jaki kombajn do którego trzeba 2 dostępnościowe wtyczki, żeby dało się korzystać w pełni z jego możliwości. Audacity też ma trochę niedostępnych rzeczy, a w Gold wave nie natknąłem się na żadną niedogodność, wystarczy raz powyłączać sobie różne rzeczy i odpowiednio go skonfigórować a mamy spokuj.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
1. Dam ci jedno takie zadanie. Ciekaw jestem, w jaki sposób zrobisz to na goldwave. 2. W reaperze wystarczy, że między ścieżkami przełączysz się strzałkami. W gw masz 2 osobne pliki. 3. W gw nie przytniesz sobie co do sekundy co jest baaardzo przydatne. 4. W gw nie masz wysyłek jednej ścieżki na drugą, pogłosów, etc.