Tysiące filmowców podpisało lisy i oczekuję kontroli pracy Radosława Śmigulskiego. Ja kcem takiego podpisanego lisa! Jakby kto pytał, tekst dotyczy listu.
"Nowoczesna, rozkładana, dwuosobowa sofa z funkcją spania w kremowym kolorze do salonu" Ciekawe na czym polega spanie w kremowym kolorze i czym się różni od spania w kolorze np. niebieskim czy zielonym. :D
Owszem, kusi. Choć nie wiem, czy akurat dla niewidomych jeszcze nie bardziej kuszące by było spanie w kremie np. spożywczym, takim jak w ptysiach, niż tylko w kremowym kolorze. :) Tylko to może raczej nie na sofie.
Kurde, zależy z kim, bo jeśli byłaby to osoba, z którą po prostu śpię, ale nic mnie nie łączy to w sumie easy, ale tak przytulać się do kogoś oblepionego kremem samemu będąc oblepionym kremem? Trochę niebałdzo xDDD
No i nadal bez odpowiedzi pozostaje pytanie, czy taki krem stanowi dość dobrą warstwę izolacyjną, żeby było w nim ciepło spać. Chyba że nie zakładamy takich jego ilości, które starczą na warstwę izolacyjną, no to w takim razie już chyba w ogóle mało co przyjemnego by w tym było. A jeszcze jak tak sobie pomyślę o kosztach takiego przedsięwzięcia... Brrr.
Patrząc na to w jaki sposób krem spożywczy powstaje, np. poprzez ubijanie, spodziewałbym się dużego napowietrzenia takiej substancji. A powietrze jest dobrym izolatorem (czytaj tak, byłoby ciepło). A czy kremowe ubrania są ciepłe? :P
Ale Ty mi, chłopie, piękny pomysł podsunąłeś właśnie! Ja przecież żadnego kremowego ciuszku nie posiadam, trzeba to naprawić, bo kremowy to kolor ładny i z tych bardziej kulturalnych, jeśli trzeba, ale jednak nie biały, popielaty czy beżowy, trzeba się zaopatrzyć.