Literatura

Wpadki, nieścisłości w książkach

Started by Lowca_Androidow 85 posts last post 4 years ago Page 1 of 5

#1

Nieścisłości w książkach.
Ciekawe, czy wynikające z pomyłki autora czy tłumacza.

Kiedyś już się natknąłem na takowe, ale jakoś nie przyszlo mi do glowy gdziekolwiek założyć o tym wątek.
Zakładam więc tutaj.

Aktualnie czytam "Darth Bane - Dynastia Zła" i tu natrafiłem na takową nieścisłość.

Planeta Doan
Akcja dzieje się w kantynie.
Właściciel rodianin - Quano

Ciemny rycerz jedi o imieniu Set zabija w kantynie dwóch górników, ochroniarzy:

"Wykorzystując moc, żeby przewidzieć precyzyjnie tor lotu kolejnych dwóch byłyskawic ustawił miecz świetlny w taki sposób, że odbite strzały powędrowały dokładnie tam skąd nadeszły. Jeden z górników dostal w klatkę piersiową, drugi w brzuch. Obaj zginęli na miejscu"
(Tu taka mała dygresja - od kiedy od strzału w brzuch ginie się na miejscu)

No dobra, ale istotna jest sprawa gdzie trafiły odbite błyskawice - jedna w klatkę piersiową, druga w brzuch.

W dalszej części do tej samej kantyny wchodzi Zana (sith)

"...wyciągnęła zza paska pręt jarzeniowy oświetlając pomieszczenie bladym zielonym światłem, który pozwolił jej dostrzec dwa ciała leżące na podłodze. Kucając przy pierwszym z nich dokonała pobieżnych oględzin... przyczyna zgonu była oczywista, strzał z blastera w klatkę piersiową... drugie ciało wyglądało tak samo, martwy górnik postrzelony w klatkę piersiową
..."

I tutaj ta nieścisłość - tutaj obaj górnicy mają rany postrzałowe w klatce piersiowej.

Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#2

Ciekawy temat. Sporo wpadek niestety wynika z błędów tłumaczy. W tej chwili nie mam nic konkretnego pod
ręką, ale sama wychwytywałam nie raz takie perełki.
Na przykład powieść niejakiej Doroty Terakowskiej, tytuł chyba "W krainie kota", choć pewności stuprocentowej
nie mam, czy to było akurat w tej. Więc, bohaterka tej powieści, przygotowywała chyba trzymiesięcznemu
dziecku jajecznicę. W ogóle o ile Terakowska kilka fajnych rzeczy napisała, zalicza sporo wpadek tego
rodzaju.

#3

Nie wiem czy aż tak by się tłumacz pomylił pisząc o ranach w obu ciałach w klatce piersiowej - to raczej było tak napisane, ale cóż, to jeszcze można zrzucić na bary tłumacza, ale poniższy przykład to już na pewno wpadka autora bo tyczy się nazwy wahadłowca - tego raczej tłumacz już nie zmieniał hihi.

Teraz właśnie czytam tą książkę i tak się akurat rzuciło w ucho.

Kolejna nieścisłość w książce "Darth Bane - Dynastia Zła"

Zana na planecie Doan.
Siedzi w prywatnym wahadłowcu Zwycięstwo i...
cytat:
"...Przez iluminator widziała "Tryumph", prywatny wahadlowiec Bane'a stojący w sąsiednim hangarze..."

Czyli "Tryumf" był na planecie Doan.

W dalszej części książki:

Bane wybrał się na planetę "Prakit" w poszukiwaniu holokronu w tym samym czasie w któym Zana poleciałą na planetę Doan i:
Cytat:
"Ciche piknięcie z konsoli oznajmiło Bane'owi, że "Tryumph" zbliża się wreszcie do swojego ostatecznego celu..."

Czyli wychodzi na to, że "Tryumph" był w dwóch miejscach na raz. Na planecie Doan - spoglądała na niego przez iluminator Zana - oraz leciał nim Bane - hi hi
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#4 1 like

Ja widziałam wpadki tłumacza w potterze i nawet gdzieś podawałam przykład tego. W wielu innych książkach
jest tego znacznie więcej, chociażby widać dialog, który jest nienaturalny poprzez zachowanie gramatyki
angielskiej. Już nie mówiąc o książce dziejącą się w USA i bohaterach mówiących: nie od razu Kraków zbudowano.
To ostatnie, to akurat znalezisko mojej mamy, choć tytułu książki nie pamiętam.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#5

Tak - tłumaczenie książki jest bardzo ważne i są tytuły w kilku wydaniach tłumaczone przez różnych tłumaczów i każda ma inny odbiór.
Temat szeroki, założyłem go żeby sobie podyskutować, wcześniej jakoś nie przyszło mi to do głowy, ale teraz akurat tak się trafiła wpadka misia uszatka więc na świeżo wrzuciłem i ledwie wrzuciłem jedną nieścisłość, slucham, a tu kolejna hehe
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#6 1 like

W "Potterze" jest masa błędów tłumacza.
***
🇺🇦 🇵🇱

#7

Pottera słuchałem jakiś czas temu, ale jakoś nie zwróciłem wówczas uwagi na błędy, nieścisłości.. Wsłuchiwałem się z fascynacją choć podeszłęm do tej książki z dużym dystansem i oporami, ale Fronczewski zrobił z tej książki cudeńko :)
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#8 1 like

Wpadka tłumacza HP, którą dobrze pamiętam, a mianowicie zmieniająca płeć profesor Vector. Postać praktycznie
nie występująca, ale jednak. :)
Później to chyba poprawili. Ale i tak mistrzostwem jest tłumaczenie "Władcy pierścieni" pana Łozińskiego.

#9

Tak dawno słuchałem Władcę Pierścieni - jeszcze z kaset - że nie pamiętam kto to czytal hehe.
Wiem, że jest weraja czytana przes Siemianowskiego
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#10 1 like

W potterze nie tyle są nieścisłości, choć rzeczywiście, wektor, ale błędy w idiomach.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#11

@Łowca Androidów
Nie chodziło mi tyle o lektora, co o samego tłumacza.

#12

Aha - hihi
Nie pamiętam już kto to tłumaczył - nie wiem czy się skuszę na powtórną przygodę z hobbitami hehe, choć wywarła na mnie ta książka spore wrażenie tym bardziej, żę marzylem żęby ją mieć i przeczytać.
Mam całą trylogię i to zakupioną jeszcze za komuny, niestety nie stać mnie było na wydanie w twardej oprawie extra wydane, w tamtych czasach w ogóle tródno było o książki. Z całej trylogii nie udało mi się tylko przeczytać Silmariloion - to taka historyczno-geograficzno-rodowa składanka - nudy, nudy, nudy...
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#13

Tłumaczyła to między innymi Maria Skibniewska i przypuszczam, że posiadasz jej tłumaczenie, bo jest najstarsze
i wydaje się być najbardziej rozpowszechnione. Ale tłumaczył też niejaki pan Jerzy Łoziński i zrobił
to w sposób... nazwijmy to, z braku lepszego pomysłu, dość specyficzny. Na przykład, w jego wersji Obieżyświat
to Łazik. Jak będę miała chwilę, poszukam tych jego perełek, bo można się ubawić.

#14

ŁowcaAndroidów: Akurat w Dynastji zła, bo właśnie jestem na tym fragmencie to z tym Tryumfem to może
być dobrze, może być po prostu przeskok czasowy, w końcu on nie mógł polecieć wcześniej skoro chciał
przed nią ukryć ten fakt. Ale z tym pierwszym... Zgodzę się. :P. Tak ogólnie...
Pewnie bym nie zauważył, bo skupiam się bardziej na fabule.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW

#15

Albo w FNIN. Jak przecież od tego anachrona kupili czajnik to Nika pwinna go mieć, albo nie ma.
Albo w trakcie prezentacji w swiecie 0 w pierwszej części jest, że wychowawczyni pierwszej a, chociaż
byli już w drugiej a xD

#16

@Hryniek - nie nie - zauważ, żę Ona jest na zupełnie innej planecie. Wylądowała bo suzka tego czarnego Jedi, a Dart Bane jest u siebie i stamtąd ma wylecieć. no i wylatuje zaraz po niej. Nie trzyma sięto kupy.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#17

Albo jak Laura kradła szampon, to w pewnym momencie było napisane, że NIka zrobiłą coś tam... KIedy Niak
była laurą.

#18

Czytam teraz "Zaginiona flota" i właśnie trafiłem na nieścisłość i to grubszą hehe.
Michael J. Jiri (wnuk brata John'a Jiri) mówi w pierwszym tomie do John'a Jiri:
- Mam siostrę, służy na pancernym gdzieś w sojuszu, powiedz jej, że przestałem cię nienawidzić

Pod koniec drugiego tomu John Jiro mówi do Rione:
- Córka mojego bratanka sluży na Drewnocie
- skąd o tym wiesz?
- Michael Jiri powiedział mi zanim obrońca został zniszczony...
przekazał mi wiadomość dla niej "Powiedz jej, że przsestałem Cię nienawidzić"

1. to nie był bratanek tylko wnuk brata.
2. I tu jest lepsze bo w pierwszej części Michael prosi o przekazanie wiadomości jego sistrze, a pod koniec drugiej John wspomina o córce bratanka, a nie siosrze.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#19

Faktycznie, jak zwróciłeś na to uwage, to faktycznie było coś takiego

#20

Jedna jeszcze kwestia, nie jest to nieścisłość, ale opis który nijak ma się do faktów, wiem, jest to
fantastyka, ale pewne prawa fizyki powinny być zachowane - jest opisana sytuacja kiedy jeden z okrętów
wpada na drugi i oba poruszają się z jakąś tam prędkością i autor opisuje jakie skutki przyniosło zderzenie
się tych dwóch jednostek sumując ich prędkości, a wiadomo już jest, że przy zderzeniu się dwóch poruszających
się ciał nie sumuje prędkości. Nawet kiedyś oglądałem program na discovery z doświadczeniem przeprowadzanym
na autach gdzie udowodniono, że ich prędkości się nie sumują. Dziwne to trochę bo ksiązka jest dość młoda.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.