Atos może być gdzieś na mały wypad, na zakupy się przyda. Jak dla mnie próbuje przypominać jakiegoś pseudo wana. Miałem jednego. Miał hyba litra w benzynie, kucyków nie wiem. W środku raczej podstawa. Licznik, radio jakieś JVC na kasety. Nie wiem tylko, czy dali w prezęcie, czy ktoś dokupił. Zdaje mi się, że podchodził pod hatchbacka, bo kufer się powiększał. Później z tego zrobił się bodajże Hyundai I10. Jak na takiego kompakta siedziało się jak dla mnie w miare wysoko. Nie mam nikogo, kto by go miał, więc nie wiem, czy cosik tu nie zmyśliłem. Rzędówka chodziła nawet fajnie. Na liczniku miał 180 z kagańcem bodaże 140.
Petecruiser stoi cały czas w garażu. Nie wiem, co mu tam poszło. Był hyba jakiś problem z zapalaniem. Diesel 2,3, rocznik 03, więc nie wiem, czy tam jakiś Mesiek w środku nie siedział. Całkiem fajnie się zbiera. Był hyba na OLX, ale nikt się nie zgłosił. Kolejna sprawa nie wiem, ile czegoś takiego naprawa by kosztowała. Co by nie było to Chrysler. Tera to od znajomej nie wiem, na ile mamy se jakąśtam Astre.
Z tego, co tera czytałem. Atos kucyków musiał mieć 56 , 4 kapelusze i 3 zawory. Hatchback, który możnaby było częściowo właśnie nazwać minivanem, po se był lekko podwyższony.
Dodge z silnikami VW? Zara to on nie w chryslerze, bo hyba z nimi był. Co do tych sprzętów podobał mi się Journey.. Całkiem fajny SUV, klasa jak dla mnie jak Cherokee. Ten miał jakiegoś diesla z turbo, jaka pojemność i kucyki guwno wiem.