Witam! Jest już wątek o anty lekturach, a ja postanowiłam założyć wątek o piosenkach, które Waszym zdaniem nie powinno się puszczać w radiach i których nie lubicie.
Nie nie nie- rozgraniczmy to- to, że czegoś nie lubimy nie znaczy, że nie mają tego puszczać w radiu, ale co do moich antypiosenek, których nienawidzę to do głowy przychodzą mi na razie 3: pierwsza to z disco-polo Janek oświadczył się jej kilka lat temu grana często na Wox.fm. Nie wiem kto jest wyknawczynią i czy jest dokładnie taki tytuł, ale piosenka ta jest tak prosta, że aż prostacka. Nie wiem jak coś takiego możnabyło wymyśleć, i że to poszło w ogóle w eter, ale spoko. Generalnie do Dp nic nie mam. Kolejna to- Siłacz Marcina Rozynka. Nie wiem czy tylko dla mnie jest ona totalnie bez sensu, ładu i składu i nic tam do siebie nie pasuje, czy to ze mną jest coś nie tak. Cytuję fragment: i wiesz, z ziół smakujesz mi. Prorocze miewam sny, jak pies co śpi przy tobie. Pisząc to akurat mój pies śpi pod biórkiem na moich nogach. Aż- jak się obódzi muszę się go spytać czy miewa prorocze sny. Ciekawe co mi odpowie hehe. I trzecia- Djbobo Hihuahua czy jak tam się to pisze. Czemu akurat tej nie lubię, mimoże jest mnóstwo innych plastikowych piosenek nie wiem. Chyba tak po prostu za całokształt. Jak mi się coś jeszcze przypomni będę pisać. Iskierko- dobry temat.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
@łysy: Te dwie ostatnie to mi dobre czasy dzieciństwa przypominają :) A co do moich propozycji to cóż.. Każdy jeden wykon piosenkarki o pseudo artystycznym sia jest moją antypiosenką. Nie trawię kobiety za głos, styl życia/bycia, i teksty. Zwłaszcza po tym, jak spaprała swój występ na apple wwdc w 2016 r. Po za tym mogli by nie grać łaskawie natalii shroedder lustro w stacjach radiowych. To jest takie dobijające.
Hm a mi się wydaje że z muzyką i piosenkami jest tak że jak się osłuchają to przestają być antypiosenkami Ja oczywiście pewnie też mam kilka takich na pod orędziu chociaż aktualnie nie przychodzą mi do głowy.
@Łysy pierwsza piosenka, o której napisałeś to Mejk Janek, jedna z gorszych piosenek Mariusza i Elwiry, choć na początku miałem z niej polewkę, a nawet ją grałem :D.
Denis- co do pierwszej Pani nie wiem o kim mówisz. Chyba muszę nadrobić zaległości. Co do Shroeder- ja do tego zestawu dołączył bym jeszcze Sarsę i Natalię Nikiel. Cała trójca mnie wkurza niesamowicie, chociaż Sarsa samą muzykę ma niezłą, ale nie głos i teksty. Po za tym irytowała mnie początkowa twórczość Pani o psełdonimie Reni Yusis i cała płyta Zakręcona, ale jednak z każdą następną płytą było coraz lepiej. Przez wszystkich wyśmiewany singielek Kiedyś cię znajdę akurat mi się podobał. I chyba ostatnia jej płytka Mixtura jest jak dla mnie najlepsza w jej dyskografii. I zwłaszcza utwór Niemy krzyk do tej pory podoba mi się bardzo. Z czasem przyzwyczaiłem się nawet do jej słodziódkiego głosiku. Chyba równocześnie z nią była inna Pani na topie o nazwisku Kasia Klich. Najbardziej swego czasu mnie irytował Hymn użytkowników taniego chińskiego sprzętu czyli- Lepszy model. Aktualnie mnie jej hity ani ziębią, ani parzą, ale generalnie jej nie słucham i jest mi totalnie obojętna. I ostatnia na dziś pozycja to trio jednego singla czyli Laskethup. Do tej pory nienawidzę A serehe i jak to słyszę mam odruchy wymiotne.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
A kojarzycie Norbiego? Twórczości tego typa też nie trawię. Tą swoją muzykę to on chyba z nudów robił. Disco-polo od tego czegoś jest zdecydowanie bardziej ambitne, no ale czego ja się spodziewam po kolesiu reklamującym tabletki na sraczkę? Dalej- Kasa. Może nic bym do niego nie miał, gdyby gościu swego czasu nie uważał się za rapera, chociaż nie- jego głos i kompleksy na punkcie swojej osoby doprowadzają mnie do rozpaczy. Anastasia- kiedyś jej piosenek nie lubiłem głównie za jej skrzeczący głos, teraz nic do niej nie mam. A single chyba z jej ostatniej płyty z 2004 roku nawet mi się podobają.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Ooo, ja akurat natalie nykiel lubię, ale raczej nie z tego, co leci w radiu. Zaciekawia mnie. CHociaż raczej nie wszystkie, częściej jakieś wybrane utwory. Sarsy też nie lubię jakoś za bardzo z piosenek, choć podobają mi się jej wypowiedzi.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Denis powiem ci, że jest całe mnustwo dobrych piosenek z tamtych czasów. I to co wymieniłem to akurat wyjątki. Aha- i już wiem, która to ta Sia. Co mogę powiedzieć- totalnie sztuczna jak większosść tych popowych piosenkareczek młodego pokolenia. A głos to ma jak kot ze silnym zatwardzeniem. Znałem ją z jednego singla, ale na początku w ogóle nie zajarzyłem. Mojego serca ani uszów nie urzekła totalnie i słuchać jej nie będę.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Ja tymbardziej. Po za tym teksty o ćpaniu jakoś mnie nie przekonują. Jedynie gdzie jej słucham to kawałek lost to cocaine w remixie jens o ale to dobry handsup dla tego nawet czasami to zagram.
Ja nie lubię piosenki "Słowiańska Brać" i ?Ona tańczy dla mnie".
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
To dzisiaj dla odmiany odniosę się do muzyki współczesnej, a konkretnie do czegoś co bardzo młodzi ludzie nazywają rapem chyba nie mając świadomości jak dzisiejszy psełdorap jest przez, niektórych kaleczony i zepsuty. No to zacznijmy od Popka. Dokąd gościu występował w Firmie nic totalnie do niego nie miałem, ale gdy zaczął robić karierę z drugim pajacem Robertem M coś mu się totalnie poprzestawiało w bani. Już pomijam fakt, że oszpecił sobie ryj. A ta jego muza z beatami niewiele różniącymi się od Disco-polo, przesiąknięta nadwyraz sztucznie podkręconym basem, wszechobecnymi wulgaryzmami wplatanymi w tekst totalnie bez sensu i w końcu samymi pustymi tekstami wyjętymi z dupy. Takiej tragedji dla uszu to ja w życiu nie słyszałem. Dodam, że Firma jako jedni z pierwszych zaczęli obrażać te składy bardziej plastikowe, a zwłaszcza 18L, ale jak widać po latach Popuś przewyższył ich po stokroć pod względem kiczu i komercji. Jak to mówią- Kto mieczem wojuje od miecza ginie. Drugiego człowieka psełdo nie pamiętam, ale jak widziałem małolatów na ławeczce z telefonami słuchającymi totalnie zmulonego- Nie wiem, nie wiem, nie wiem jak to będzie ziom i jeszcze nazywającymi to coś rapem to w środku mnie krew zalewała. Najgorsze jest to, że dużo osób poszło w ten tręd i wpierdziela swoje farmazony na Yt i inne portale pod kategorią rap. I tu się w sumie młodym nie dziwię, bo zkąd mają wiedzieć co to jest rap skoro są karmieni taką gównianą papką z internetu. Nawet w ten tręd poszli bracia Malczyńscy ze swoim Guciem. Mam jednak szczerą nadzieję, że jak prawie wszystko co robią zrobili to dla jaj.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
W dzisiejszych czasach ogólnie rap stał się dziwnym gatunkiem muzyki jak dla mnie kompletnie nie do przyjęcia. nie rozumiem tego nowego trendu z przeharmonizowanym wokalem i beatem na 2/4