Forum
Ziemnioki, buroki, wiepszowina wołowina i wszystko co lubicie wpie... znaczy jeść, o.
Transcription
Witam wszystkich serdecznie. Też tutaj dawno się już nie udzielałem. Najpierw zwrócę się do użytkownika Mucha. Na którymś wątku odgłoszenie jest o sklepiku Bizantio. Tam również można sobie zamówić czarne oliwki. I wcale nie trzeba przyjechać z sobą do Białegostoku. Gdyż sklepik ten Bizantio prowadzi też sprzedaż wysyłkową. Natomiast ja niedawno spróbowałem greckiej batławy. Właśnie mi bardzo ona posmakowała. Planuję sobie ją po świętach kupić. W Białymstoku również i w moim bloku i na ulicy Białówny otworzyłem. Nazywa się pieczarny gruzińska. Nazywa się Ciura. To tam moimi ulubionymi butlami jest albo butla z kurczakiem i pieczarkami. W gruzińskich ciasto przyprawach. Albo butla wedle czyli cukinia, papryka i pieczarki. Ewentualnie jeszcze boczniak, ser i cebula. Też całkiem są te rzeczy dobre. I bardzo mi też u nich posmakowała lemoniada. I bardzo mi też u nich posmakowała lemoniada. Posmakuł fejola czy jakoś tak. Posmakuł fejola czy jakoś tak. Naprawdę dobre. I na razie to tyle. Jak coś mi jeszcze posmokuje to tutaj dam znać. A poza tym w Białymstoku, z tego co wiem, A poza tym w Białymstoku, z tego co wiem, niedaleko mojego miejsca zamieszkania, niedaleko mojego miejsca zamieszkania, otworzyła się restauracja wietnamska. otworzyła się restauracja wietnamska. Pozdrawiam.
Transcription
Muszę ci bratczyku powiedzieć, że zainteresowała mnie ta bułka z kurczakiem i z pieczarkami. Nawiasem mówiąc, naprawdę chciałbym tego spróbować. No i ta cukinia, o której wspomniałeś, też tego bym chciał spróbować.
Transcription
To akurat było w piekarni gruzińskiej, jak już wspominałem wczoraj, natomiast na dowóz aż do Warszawy raczej tego nie powiozą, ale wiem, że w Warszawie jest też kilka piekarni gruzińskich, może tam też będzie taka bułka, bo wiem, że w Warszawie są piekarnie gruzińskie. Pozdrawiam.
Transcription
Nie ma problemu, spokojnie, nie wiem czy dokładnie jest ta sieć co u nas, bo ma dno punkty, piekarnia Ciora, ale wiem, że jakieś grozińskie piekarnie w Warszawie na pewno są, więc w sumie też można powiedzieć, że zależy trochę od kucharza, naprawdę, pewnie też troszeczkę może być w inne smaku, jak inny kucharz to robi, ale dla mnie to smakuje. To co mówiłem, no i cóż, a i jeszcze dodam, że lubię też na przykład z tego sklepiku co prowadzi, prawosławny klasztor święty, ależ byty z mięsna na Białorusi, jest taki mocny sklepik, świetlik, bardzo dobra są takie batony, są i postne i świąteczne, ja bardziej preferuję te batony postne. Pozdrawiam.
Transcription
Ja powiem tak. Każdy gotuje na swój sposób na przykład. Dlaczego? Ponieważ ja przekonałem się na własnej skórze, że taka jest prawda. Ponieważ kiedyś w pewnej pizzeli, w której często sobie zamawiałem pizzę, tam można nawet zamówić sobie normalny obiad. I była taka sytuacja, że ja już, właściwie w tej pizzeli mnie już znali, ja mniej więcej wiedziałem kto tam pracuje. I tam była jedna kucharka, która nazywała się bodajże Pani Sylwia. I powiem tak. Ja często swego czasu miałem bardzo dużą ochotę na żurek. Uwielbiałem tam jeść żurek. I do czego zmierzam. I generalnie chciałem jeść żurek. I chodzi o to, że jak Pani Sylwia gotowała ten żurek, ten żurek był po prostu smaczny. A zauważyłem, że jak ktoś inny był na zmianie i Pani Sylwii nie było, no to ten żurek się bardzo różnił. Był inny w smaku. Więc tak jak mówię, każdy gotuje na swój sposób. Więc tak ja się właśnie też na własnej skórze przekonałem, jak to mniej więcej wygląda. Bratczyku, ja prawdopodobnie niedługo będę już w Warszawie z powrotem. Tylko jeszcze nie wiadomo kiedy. Także jak już będę w tej Warszawie, to z ciekawości się tam spytam. A jak dobrze pójdzie, to może jeszcze tutaj w Tarnowie też się spytam. Bo tak jak już mówiłem, zaciekawiło mnie to, co Ty tutaj mówiłeś. Także może jutro czy pojutrze jeszcze, jak tutaj będę w Tarnowie. No bo jeszcze tu jakiś czas będę, no to może zapytam. Pozdrawiam.
Transcription
Ale mnie ciekawi jak taka pizza smakuje właśnie z czekoladą, bo ja nigdy jej nie jadłam, a co to właśnie bułki z wyczerkami to jadłam i polecam kotlety schabowe maczane właśnie w mleku z cebulą albo z czosnkiem. Naprawdę przepyszne są, takie miękkie. No i to jest po prostu poezja.
Transcription
powiem tak mi ta pizza z czekoladą w ogóle nie zasmakowała ja w ogóle nie uznaję czegoś takiego jak jedzenie pizzy z czekoladą bo dla mnie to jest jakby pogwałcenie smaku pizzy, no pizza ma swój smak i taka jest prawda, no taka jest moja opinia w tej kwestii a co do kotleta z hubowego w dodatku maczanego w mleku no to niestety u mnie to odpada i to na wejściu ponieważ ja nienawidzę mleka
Transcription
Odświeżam wątek. Już wspominałem tutaj, że w Białymstoku jest sklepik z greckimi produktami spożywczymi, Byzantion. I całkiem niedawno, bo to jakoś na początku tych upałów się zaczęło, właścicielka sklepu sprowadziła na początku grecką kolę w puszce, słodzoną. Powiem, próbowałem, jest ona mniej słodka niż kolana. Jest kolana zero w naszych polskich sklepach. Kiedy się skończyła kolana, to teraz jest oranżada pomarańczowa, limonada cytrynowa i limonada limonki z cytryną. Dla mnie najbardziej słodsza jest oranżada z pomarańczą. Ale jeśli może być jeszcze grecka kolana zero, to pewnie będzie jeszcze mniej słodsza. Chodzi mi bardziej o to, że ta grecka kolana słodzona jest mniej słodka niż kolana zero w naszych polskich sklepach. Naprawdę można spróbować, nie wiem czy będzie jeszcze, ale oranżadka pomarańczowa też jest bardzo dobra. I pamiętam, a o tyle, wrócę jeszcze do tej greckiej bakławy. Było to, z Migdałem, pozdrawiam.
Transcription
no kole grecką to nie ukrywam bym spróbował
Transcription
Witam serdecznie, dzień dobry. Już kiedyś stworzyłem wątek o tym właśnie greckim sklepiku Bizantio. Jeszcze odmieniłem ustawę numer i stronę internetową domeny. Już tam link na stronę na Facebooku jest już nieaktualny. Tutaj jest na Instagramie jeszcze. Chyba tam moja koleżanka wpisała. Jeszcze wpiszę numer i jeszcze do zwykłej strony www. To też właśnie sklepiku. I może wtedy będzie można zamówić, bo prowadzę też sprzedaż wysłuchową. Pozdrawiam.
Transcription
A mi się wydaje, że cola grecka jest podobna smakowo do polskiej, w sensie, no, bo jakby ta polska też nie jest do końca polska, więc myślę, że sposób przygotowania i smak jest podobny, ewentualnie jakieś tam pojedyncze warstwy mogą się różnić, także nie wiem, czy bardzo by mi zależało na tym, żeby próbować kolę z nalepką z innych krajów po prostu, bo, no.
Transcription
Witajcie! Nie wiem czy wspominałam ale bardzo uwielbiam tortille Jest to po prostu placek dla tych którzy nie wiedzą to jest placek z właśnie surówką kurczakiem no i tam można dać paprykę pomidora, co kto lubi i to jest mega, mega dobre ja lubię tym się zajadać strasznie
Transcription
Dobre są jeszcze, jeżeli chodzi o tortille, chipsy z tortilli, gdzie kupuje się takie gotowe tortille, kroi się je na trójkąty, posypuje się przyprawami i wkłada do piekarnika. I całkiem sympatyczna potrawa z tego powstaje.
Transcription
Witajcie! No to teraz ja tutaj się dołączę, bo jakoś natrafiłam na ten wątek. No generalnie ja lubię wszystko. Znaczy wszystko. No są rzeczy, których nie lubię, ale większość lubię. Może zacznę od tych, których nie lubię. Nie lubię twarogu, nie lubię placków ziemniaczanych, nie lubię pierogów leniwych. I czego ja jeszcze nie lubię? No nie wiem. Jak sobie przypomnę, to dogram. Od pewnego czasu nie jadam mięsa, ale nie dlatego, że go nie lubię, tylko z przekonań. A teraz może to, co lubię. No to tak. Bardzo lubię ryby wszelkiego rodzaju, ponieważ jem ryby. Nie jem mięsa, ale jem ryby. Wiem, trochę to dziwne. I może się niektórym to wydawać pokrętne, że skoro nie jem mięsa z powodów ideologicznych, no to los biednych rybek też powinien dla mnie być uwzględniany. No ale jakoś nie potrafię z nich zrezygnować. Może kiedyś to zrobię, ale póki co jeszcze nie zrezygnowałam. No więc ryby w każdej postaci. Być może poza śledziem po szwedzku, bo tego bym chyba nie zjadła. Tym kiszonym w puszkach. Ale tak to w każdej postaci. Lubię i krewetki, i owoce morza, i jakieś takie ryby typowe, typu, nie wiem, miruna, łosoś, dorsz. Lubię też sushi. W ogóle lubię próbować nowych rzeczy, takich, których jeszcze nie jadłam. Typu, nie wiem, jakaś kuchnia orientalna, kuchnia jakaś indyjska, inne kuchnie. No wiadomo, ten brak mięsa w diecie.
Transcription
Przepraszam, tutaj trochę mnie ograniczają limity, ponieważ nie mam premiumu sponsorskiego i audio Więc niestety muszę swoją wypowiedź podzielić W każdym razie brak diety mięsnej troszeczkę mnie ogranicza w pewnym stopniu w doborze potraw Ale mimo wszystko jakoś sobie radzę Dużo jest naprawdę fajnych, wegańskich rzeczy Jeżeli chodzi o fast foody, no to najbardziej chyba z fast foodów lubię frytki i burgery Tutaj frytki, jak wspomniał ktoś, chyba Denis Najbardziej właśnie lubię z solą, bez żadnych dodatków, bez ketchupu, bez żadnego sosu Też uważam, że ketchup na frytkach to profanacja No ale co kto lubi Lubię wszelkiego rodzaju owoce i warzywa, nawet szpinak i brukselkę W przedszkolu byłam jedyną osobą, która jadła szpinak No i lubię wszelkiego rodzaju jogurty, serki A, z rzeczy, których nie lubię, to jeszcze nie lubię kefiru, śmietany i zsiadłego mleka
Transcription
No i oczywiście bardzo też lubię słodycze, chociaż różnie to z tymi słodyczami jest, muszę mieć nastrój, żeby zjeść coś słodkiego, o wiele bardziej tak w ciągu tygodnia lubię sobie przekąsić coś słonego, typu paluszki, precelki, jakieś wafelki, chipsy, takie rzeczy, prażynki, najbardziej lubię prażynki te smakowe. No i jest jeszcze jedna rzecz, której nie lubię, o której zapomniałam powiedzieć, to jest cebula, chociaż to jest dziwne, bo tak, krążki cebulowe zjem, zupę cebulową też, a takiej cebuli smażonej na przykład z jajkiem po prostu nienawidzę, nawet samego zapachu już nie lubię, także tutaj jestem pod tym względem trochę może i dziwaczką, ale no cóż, nic na to nie poradzę, tak już mam.