Forum

Ziemnioki, buroki, wiepszowina wołowina i wszystko co lubicie wpie... znaczy jeść, o.

Forum mieszane

Poprzednia 10 / 11 Następna

wojtas

#181 ·

a lubicie ramen?

DJGraco

#183 ·

Taka zupa orientalna, generalnie jest tego mnóstwo odmian, generalnie robi się to z makaronem. Tak prosto po naszemu to taki ichni rosół, aleramen ramenowi nie równy

lukasz1993258

#184 ·

za pewne mi by to za smakowało.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

djdenismusic

#185 ·

Kiedyś jadłem. Jak dla mnie tyłka nie urywa. Smakuje to podobnie jak nasz rosół podrasowany orientalną nutką smakową. CByć może w takim ramenie robotę robią te wszystkie dodatki typu grzybki shitake, czy jak to się tam nazywa, szczypior, jajko, etc. Mnie to jakoś zbytnio nie porwało.
Za to patthaya uwielbiam. W ogóle wszelkie tajskie makarony są naprawdę zajebiaszcze w smaku <3

lwica

#186 ·

Owszem, lubimy, nawet domkowo kiedyś z rodzicielką mą poczynić nam się zdarzyło. :)
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

djsenter

#187 ·

Transcription

Hej, dawno się tu nie udzielałem, właściwie nie wiem czy kiedykolwiek się tu udzielałem, ale pozwolę sobie nagrać wpis głosowy, bo już od kilku wpisów jest tylko tekstowo. Przez ostatnie lata bardzo polubiłem kuchnię indyjską i generalnie kuchnie orientalne wszelkiego rodzaju, chińska, tajska, bardzo mi przypasowały. Na przykład słodko-kwaśny kurczak jest naprawdę mega, albo curry o nazwie jalfrezi, dosyć ostre. Jest też jedno takie curry, które się nazywa patia i to jest takie jakby słodko-ostre. To w ogóle jest dla mnie jakaś fascynacja, bo z jednej strony jest taka słodość, do której ciągnij i chcesz to jeść, a z drugiej łzy ci lecą i masz takie Jezu, jakie to jest ostre, mam dość. I to jest taki fajny paradoks w sumie. No i wiadomo, kuchnia włoska u mnie zawsze na topie. W ogóle śmieszna sytuacja z koledżu. Miałem trzy podejścia do spaghetti bolońskiego, zanim pełnoprawnie zacząłem umieć to gotować. I generalnie za pierwszym razem przypaliłem wołowinę. Za drugim z kolei pomyliłem sól z pieprzem i nie dało się tego jeść po prostu, było zasłone. Bo ja lubię dobrze doporządkowane. Lubię go poprawić i lubię dużo pieprzu we wszelakich potrawach, a akurat tak jak mówiłem, to była sól, więc było dosyć przypałowo, ale no cóż. A za trzecim razem w sumie już się udało, jakby opanowałem ten przepis, więc powiedzmy, że trzy razy musiałem do tego podchodzić, żeby to jakby się nauczyć tego, ale no plusem na pewno jest to, że robiłem to sam i teraz wiem mniej więcej jak zrobić, żeby było dobrze. Więc no tak.

Senter San

lukasz1993258

#188 ·

Transcription

Ja jeśli chodzi o na przykład tajskie posiłki i różnego rodzaju ostre, pikantne rzeczy, no to ja jestem jak najbardziej za. Jeżeli chodzi na przykład o curry, no to często mam na przykład zupkę, przykładowo jeśli jem jakąś zupkę chińską curry, no to oczywiście curry musi być. No i to tak to jeżeli chodzi u mnie wygląda.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

daszekmdn

#189 ·

Transcription

O, ramen, ramen jest the best, ale jakby ja preferuję nawet nie w formie zupy, tylko takiego makaronu, makaron ramen, po prostu to jest mistrzostwo. Ostatnio siostra się właśnie nauczyła tworzyć tenże i po prostu, kurde, nie róbcie mi smaka, bo jest trzecia w nocy.

Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

lukasz1993258

#190 ·

Transcription

To ty nie rób smaka, bo po tym co opowiadasz to wygląda to smakowicie.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

wojtas

#191 ·

Transcription

Hej, wiecie, ramen jest dobry, tak jak już gdzieś powiedziałem, albo i nie powiedziałem, ale nie wiem tego, no tylko, że jest z tym tak samo jak ze wszystkim, czyli możesz naprawdę trafić super, a możesz nie trafić, możesz trafić najgorzej. Ja jakiś czas temu miałem taką wieczorną chcicę trochę na gastro, że chciałem ten ramen zjeść, bo jadłem go jakoś w wakacje i tak jakoś nie był to jakiś ulubiony gatunek moich potraw, ale stwierdziłem, że dam mu jeszcze jedną szansę i właśnie zamówiłem sobie wieczorem tak i był obszydliwy, jak jakiś taki najtańszy rosół, który dostałeś gdzieś na jakimś mopie przy autostradzie. A2 albo innej A4 o 3 w nocy, tylko, że to nie była 3 w nocy, tylko jakaś 21 maksymalnie. Ja lubię ramen, jak jest dobrze przyprawiony po prostu, tam był naprawdę taki totalnie jak rosół z kostki, ale z takich ciekawostek to mi się zdarza zamawiać zakupy z rzepki już czasem i kiedyś natrafiłem na ramen właśnie, nie kupiłem go, bo troszkę się obawiam szczerze, bo jednak jest to. To takie danie, które wymaga pewnych składników, więc jeżeli to jest mrożone pewnie, to stopień przetworzenia tego jest ogromny, ale ciekawi mnie to, jak wielki level obrzydlistwa posiada ta potrawa, także jeżeli ktoś ma na tyle odwagi, żeby to sprawdzić, to polecam potem się tu odezwać, o ile przeżyjesz.

lukasz1993258

#192 ·

Transcription

Witajcie, jeżeli chodzi o rosół, to ja też nie lubię byle jakiego rosołu, bo dla mnie rosół musi być dobrze przyprawiony, to jest raz. Dwa, duża ilość magii, a przede wszystkim duża ilość pieprzu. I najlepszy rosół jest, jak nam wiadomo wszystkim, ugotowany i bardzo dobrze przyrządzony. A najchętniej jakbym miał możliwość, to bym spróbował rosół z kaczki, bo takiego nigdy nie próbowałem, a ponoć jest bardzo dobry.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

djsenter

#193 ·

Transcription

Zgodzę się, dużo pieprzu do rosołu, właściwie do każdej zupy, bo zupa bez mocnego doprawienia, zwłaszcza pieprzem, to nie jest zupa dla mnie. Jest po prostu nijaka i dlatego przez długi czas miałem taki uraz do zup, że nie chciałem ich jeść. I po czasie dopiero zdałem sobie sprawę, że w sumie to kwestia doprawienia i że jak się dobrze doprawi, to mi się nagle zaczyna chcieć jeść taką zupę.

Senter San

lukasz1993258

#194 ·

Transcription

No jak byłem dzieckiem na przykład, to w ogóle nie przywiązywałem wagi do tego, czy ta zupa ma pieprz, czy nie, czy jakakolwiek zupa ma pieprz, czy nie, ale teraz na przykład tak samo sobie nie wyobrażam zjeść zupy bez pieprzu, czy nawet bez magii, ale znam kogoś, kto nie przepada za pieprzem w jakiejkolwiek postaci. I ta osoba twierdzi, że pieprz psuje całkowicie smak zupie, że jak się popieprzy tą zupę, to w ogóle nie czuć, że je się zupę, że pieprz odbiera smak zupie. Ja oczywiście się z tym nie zgodzę i nawet na ten temat była kilkukrotnie rozmowa, bo w sumie to jest jedyna osoba. która nie przepada za pieprzem w jakiejkolwiek postaci.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

bratczyk96

#195 ·

Transcription

Witam serdecznie Jeżeli chodzi co do zup To Pierwsze oczywiście Musimy się jeść jako przyprawę Ale też Nie za dużo Ja uważam, że Zupa powinna mieć ten smak Też Ja jeśli chodzi o rosół Najbardziej lubię smak Rozwrotowany Wtedy to tak fajnie Smakuje A jeśli chodzi co do Obiadu z żabki Próbowałem różnych zup Nie wiem czy Próbowałem czy nie Ale Ja osobiście Za obiadami rzepkowymi Bo już Próbowałem Jakoś nie zup Przypadam Macaro z serem I racuchy z jabłkiem To jest jedyne Z tych dań Takich gotowych A z tych nowości To Dla mnie najlepiej smakują Czorndogi Czyli takie mini porówki W cieście takim Co teraz grzeją W tych piecach Jak na zwrotu Czy coś tak Dla mnie te Czorndogi są z tych wszystkich nowości Najlepsze polecam A co do pieprzu To Na giełdzie Na stoiskach białoruskich Można Kupić sobie cukierki Z dodatkiem imbiru I pieprzu Cukierki białoruskie Cukierki deleretki Za chwilę

Pozdrawiam

bratczyk96

#196 ·

Transcription

To są cukierki, jak już mówiłem w poprzednim wpisie, bo czas mi się kończył. Jak już mówiłem w poprzednim wpisie, to są cukierki, galaretki. Baczka dzieli się na trzy części. Jedna część to są cukierki, galaretki dwuowocowe. Druga i jedna trzecia pakowania to cukierek, jakiś owoc. Cukierki owoc, smak owoców z dodatkiem imbiru. A trzecia i jedna trzecia pakowania to jest owoc z dodatkiem pieprzu. I naprawdę dobre. I żebyście ten pieprz czuć, to trzeba jeść z 15, żeby porządnie tego pieprzu poczuć. Bardzo dobre. Tego nigdzie niestety u nas w Polsce nie można. Dobrze. Można go dostać. Ja mam takie szczęście, że myślą, że znowu sobie mogę pojechać w soboty, bo oni tylko w soboty i czasami w niedzielę stoją, jak zostają im towary. A one mają siły. Bo to nie wszystkie są młode panie. Są młode, jak najbardziej, ale też są i starsze pane, które może być już też ciężko, że niech to już na niedzielę zostawać. Ja wszystko rozumiem. Ale wystarczy, że pada sobie na giełdę autobusem. I sobie takie cukierki mogę kupić. Bardzo dobre. Polecam. To na razie tyle. Pozdrawiam.

Pozdrawiam

lukasz1993258

#197 ·

Transcription

Co do kwestii zup, no to ja w sumie lubię wszystkie zupy, poza zupą mleczną. Zupy mleczne to nienawidziłem nawet w dzieciństwie. A pamiętam, że jak byłem w przedszkolu, to zazwyczaj na śniadania dawali taką zupę. No ale jakoś to w moim wypadku udawało się w jakimś stopniu obejść. Aczkolwiek różnie z tym bywało. Natomiast powiem taką ciekawostkę, że też bardzo lubię zupę pomidorową, ale gotowców, znaczy jeżeli chodzi o zupę w słoikach, takie co są biedronce pomidorowe, to nie polecam, ponieważ to nie ma żadnych przypraw. To nie ma w sobie nic tak naprawdę i tak dziwnie dosyć smakuje. Zjadliwe, ale to takie o, tak na raz o. Lepiej po prostu jak ktoś kupuje tą zupę, mówię o tej konkretnej pomidorowej, bo lepiej ją sobie samemu doprawić, bo na przykład ogórkowa zupa jest też dobra, jeżeli chodzi o tych kupnych zup. To jest akurat dobra. Ale pomidorowa, no to tak jak mówię, no nie bardzo. Więc jeśli mogę, no to zbytnio nie polecam. Ale mnie natomiast zaciekawiły te cukierki z odrobiną pieprzu i powiem Ci, że no ciekawe to może być. Ja bym sobie spróbował tych cukierków z odrobiną pieprzu, aczkolwiek ostatnio mam coś problem, bo niestety, ale od paru dni jest tak, że po prostu ja jak zjem coś za mocno doprawionego pieprzu, znaczy jak zjem coś mocno doprawione pieprzem, to mam potem zgagę. Wczoraj na przykład zjadłem zupę i dosypałem sobie takie cztery pełne łychy pieprzu. No to już potem przez dwie godziny. Miałem zgagę. Także tyle, pozdrawiam.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

bratczyk96

#198 ·

Transcription

Wiem, że w Warszawie są takie sklepy ze wschodnią żywnością Tylko jak się ona nazywa, nie pamiętam Można spróbować się dowiedzieć, czy byłaby szansa sprowadzić Albo w razie czego mógłbym podjechać, przywieźć na dworzec Warszawa Wschodnia Ale to nie powinien dojechać, tylko wtedy musiałby ktoś widzący być, żeby pomóc się, albo coś ewentualnie rozliczyć I to jest, i oni co u nas w Białostoku tylko w soboty stoją Ale nie wiem, może są jakieś sklepy, wiem, że ze wschodnią żywnością w Warszawie Z tego co wiem Z tego co wiem, jak były te granice, a miałem ochotę na herbatę, którą kiedyś kupowałem To pamiętam, właśnie szukałem tych różnych sklepów, właśnie ze wschodnią żywnością I wiem, że na jakieś trafiłem, nas już nie pamiętam Ale wiem, że takie są Tylko jakiś jeden w Warszawie na pewno jest Ich może nie jest wiele, ale jak ich jeden jest, to ewentualnie coś, to można spowodować, że też tam się odezwać No bo mówię, w ostateczności kiedyś mógłbym, tylko wtedy trzeba mógł Czy oddawać tu z widzącym, czy tutaj odpalać Z kimś z widzącym, to mógłbym podjechać pociągiem Na ten dworzec Warszawa Wschodnia i wtedy Mogłem dać Pozdrawiam

Pozdrawiam

bratczyk96

#199 ·

Transcription

A teraz co do zup, to jeszcze bardzo fajnie są zupy przygotowane w różnych restauracjach. Są lepsze zupy, są droższe zupy, ale jeśli chodzi o pomidorową, to dla mnie najbardziej smakowała za pomidorowa przed remontem w bufecie dworcowym, przed remontem dworcu kolejowego PKP Siedlce. Tam to naprawdę było bardzo dobre jedzenie, pierogi z mięsem były bardzo dobre, czy te nasiki z osem też chyba kiedyś jadłem, czy pieczone schab w sosie chrzanowym. Flaki bardzo dobre. To chyba był jeden z moich ulubionych lokali. Niestety moje ulubione lokale zostały pozamykane, bo jeszcze gdy było bardzo dobre jedzenie, to raz mi podpadli, gdyż zatrudnili niekompetentnego dostawcę, który pomylił, to raz podpadli mi, ale co nie oznacza, że jednego z nich nie było. Tam też restauracja Patio w Siedlcach i naprawdę nie była droga. Szkoda, że zamknęli ją. Naprawdę mieli dobre jedzenie, pomidorowa super zupa, naprawdę pomidorowa. I trzecie moje ulubione miejsce, to była też zamknięta restauracja Mickiewicza 62 w Bielsku Podlaskim, która znajdowała się pod adresem. I trzecie moje ulubione miejsce, to była też zamknięta restauracja Mickiewicza 62 w Bielsku Podlaskim, która znajdowała się pod adresem Mickiewicza 62.

Pozdrawiam

bratczyk96

#200 ·

Transcription

Przepraszam, nie mam ja YouTube'a, trochę szkoda, że tak zostało zrobione, ale tam było też bardzo dobre jedzenie, w tym restauracji, sałatki mieli dobre naprawdę, obsługa była bardzo miła, tak samo w każdym z tych punktów obsługa była naprawdę bardzo miła. Niestety te wszystkie punkty zostały już zamknięte i teraz jak chcę sobie coś zjeść dobrego na obiad, naprawdę w swoim regionie mam naprawdę wielki problem, gdzie sobie zjeść. Te moje trzy ulubione punkty niestety zostały już zamknięte. Ale to było dla mnie najlepsze jedzenie, szkoda, że to co doszło, to niestety, właśnie, ale tak jak mówiłem, dla mnie to chodzi, te wszystkie te nowości z żabki, to dla mnie najlepsze są te corn dogi, te palutki w cieście i w takim pudełeczku zbocowanym, można sobie je normalnie zjeść. Są naprawdę bardzo mi spokojne, właśnie, przecież to sobie zjadłem też z tej żabki właśnie, matałem z serem, który mi, ja tu jednym z nielicznych lupowców mi spokoje, podobnie jak pracuchy z jabłkiem, czy, czy, czy, czy, czy naleśniki z serem. To na razie tyle, pozdrawiam.

Pozdrawiam
Poprzednia 10 / 11 Następna