i były to nagrywane na kasetach "Bajki grajki", a także pamiętam te, które puszczano nam na muzyce w
szkole. Z tych, które najbardziej utkwiły mi w pamięci mogę wymienić "Stoliczku nakryj się", pamiętam,
że już wtedy podobało mi się, że bajka była też romantyczna hehe, "Latający młyn", "Piotruś Pan" czy
"Calineczka" albo "Królowa śniegu". Ta ostatnia mnie wzruszała. Muszę powiedzieć, że do tej pory tak
mam, że często wzruszam się przy słuchaniu reportarzy, bajek, czasem nawet wiadomości, a już na bank
oglądając filmy. Myślałam, że z wiekiem mi to przejdzie, ale chyba robi się gorzej hehe. Fajnie, że tak
szybko odpisałaś Lwiczko.