Kawa i jej rodzaje- forum głosowe

Ile razy pijecie dziennie kawę?

Założony przez Kosa12 46 wpisów ostatni wpis 1 rok temu Strona 1 z 3

#1

Transkrypcja

Witam serdecznie w moim pierwszym wątku głosowym pod tytułem Ile razy dziennie pijecie kawę? No ja piję kawę dwa razy dziennie, rano po siadaniu lub po dwunastej. Do tego może być ciasto, albo jakieś lody, albo nie wiem, różne tam ciekawe rzeczy. Zachęcam do wypowiadania się w tym wątku głosowym. Pozdrawiam.

Muzyka rap jest mądra i pouczająca i trzeba skupić się na przekazie.??

#2 1 polubienie

Transkrypcja

U mnie z tą kawą to bywa różnie. Ci, co mnie znają dosyć dobrze, to wiedzą, że ja bardzo lubię kawę i piję dosyć często. Czasem dwa razy dziennie, tak jak Mikołaj. A gdy się czymś zajmę i gdy mam dużo rzeczy do zrobienia, to często zapominam o tej kawie. I tak piję co dwa, co trzy dni, czasem raz dziennie. Dzisiaj na przykład wypiłam jedną. No, wczoraj też wypiłam jedną, ale dzisiaj to sobie chyba zrobię jeszcze jedną, bo mam na nią ochotę. Chyba, że się skończyła, bo ktoś mi mówił, że się kawa skończyła. No to trzeba do sklepu pójść. No cóż, chyba będę musiała to zrobić.

"Gdy się ucieka, ucieka się jak wilk. Nigdy po ścieżkach, którymi się kiedyś chodziło".

#3

Transkrypcja

Ja piję kawę dwa razy dziennie i to sypaną, bez cukru, innej nie piję, bo jakoś nie lubię. No jak nie ma sypaneń, no to wypiję też taką, przyjęcie rozpuszczalne. Pozdrawiam.

Muzyka rap jest mądra i pouczająca i trzeba skupić się na przekazie.??

#4 1 polubienie

Transkrypcja

No nie no, to ja piję z cukrem kawę. Rozpuszczalnej też nie lubię. Chociaż jak nie ma sypanej, to i się rozpuszczalnej napiję. Ale wiadomo, że sypana najlepsza. I to jeszcze taka z ekspresu. O, to tak, tak.

"Gdy się ucieka, ucieka się jak wilk. Nigdy po ścieżkach, którymi się kiedyś chodziło".

#5

Transkrypcja

To się zgadza, że z ekspresem nie lepsza, ale zazwyczaj robię kawę z czajnika, bo nie mam takiego wyboru, ale mam ekspres cisieniowy, to czasami tam się zrobi, ale więcej wtedy kawy idzie takiej sypanej na ekspres. Dziękuję.

Muzyka rap jest mądra i pouczająca i trzeba skupić się na przekazie.??

#6 1 polubienie

Transkrypcja

No niestety ja nie mogę robić kawy z ekspresu, ponieważ ekspresu w domu nie posiadam.

"Gdy się ucieka, ucieka się jak wilk. Nigdy po ścieżkach, którymi się kiedyś chodziło".

#7 1 polubienie

Transkrypcja

Hejka, ja kawę piję dwa razy dziennie, a jak mam ochotę jeszcze na kawę to piję sobie kawę Inke o smaku czekoladowym, też jest super.

a

#8 1 polubienie

Transkrypcja

Ja, jak już kiedyś mówiłem, piję okazyjnie. Zazwyczaj wtedy, kiedy muszę się rozbudzić, albo dla towarzystwa z kimś. Prawda? Z jedną osobą. No, czyli jak już piję, to jedną.

Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#9

Transkrypcja

Dzień dobry bardzo, ja potrafię ogólnie dziennie wypić z 3 albo 4 kawy, to generalnie zależy od tego jakie to są kawy, ale nawet jestem w stanie wypić taką kawę z 3 czy z 4 łyżeczek, to dla mnie nie ma problemu. Teraz właśnie jestem w trakcie picia mojej pierwszej kawy w dniu dzisiejszym, ponieważ już nie śpię od godziny 6, a mamy już prawie 8, a właściwie już jest 8 i teraz jakieś pół godzinki temu sobie zrobiłem pierwszą kawę, którą właśnie sobie teraz spokojnie popijam i jest elegancko, prawdopodobnie zaraz będę przyszedł sobie zrobić następną kawę. Jaką ja piję kawę? No w sumie najlepiej to mi wchodzi kawa, że tak powiem sypana, normalna sypana kawa, mogę też pić kawę z ekspresu, bo również lubię, rozpuszczalną też lubię, inkę też lubię w sumie generalnie, więc to chyba jak na razie tyle. Pozdrawiam, na sam koniec powiem, że tutaj jest parę osób, które dobrze wiedzą. Ile jestem w stanie dziennie kawę wypić i jakie to są kawy, ale mogę na sam koniec zapewnić, że to są naprawdę bardzo mocne kawy, także pozdrawiam.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#10

Transkrypcja

Witam serdecznie. Ja już jestem dawno po dwóch kawach, ponieważ wypiłem pierwszą kawę rano, po śniadaniu. To było gdzieś tak po siódmej rano. Ja zazwyczaj piję kawę z dwóch łyżeczek, takich... no... takich dość porządnych łyżeczek, ponieważ kawa mocna rano jest zawsze u mnie mile widziana i potem w pracy wypiłem też drugą, żeby jakoś normalnie przy pracy funkcjonować. No, to tyle z mojej strony, bo co więcej, nie mam nic do dodania.

Muzyka rap jest mądra i pouczająca i trzeba skupić się na przekazie.??

#11 1 polubienie

Transkrypcja

Witam serdecznie. Ja, jak już mówiłam, lubię wypić kawę dwa razy dziennie. Oczywiście, jeśli piję mocną kawę, to staram się, żeby to była kawa jedna dziennie, nie tak jak kolega, że cztery. Uważam, że cztery kawy to lekka przesada dla naszego organizmu, przede wszystkim. Dwie kawy to jest tak, w porządku.

a

#12

Transkrypcja

No a ja np. kawę też piję w takim dużym kubku z porawem dosyć, dlatego tam trochę więcej łyżeczek wsypuję po prostu. A już teraz jestem po trzeciej kawie, bo coś mnie zmoliło, to chyba ze względu na pogodę, no bo niestety jest zimno na chwilę obecną.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#13

Transkrypcja

No niestety albo stety, jak kto zwał, ale ja po prostu kawę uwielbiam i to od paru ładnych lat, więc może to wynikać właśnie stąd, że tylko kawę piję.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#14

Transkrypcja

Witajcie. Co do picia kawy. To u mnie to jest różnie. Zwykle piję kawę rano. Mam właśnie takie zwyczaje, że wstaję rano. Najpierw tam wiadomo śniadanie, potem kawa. A co do drugiej kawy, no to jest zależne. Jeżeli, wiadomo, że jadę do babci, no to zawsze tam z babcią piję kawę. A tak w domu, to rzadko mi się zdarza, żebym pił drugą kawę. Bardziej w gościach czy coś, to dwie kawy tak. Czyli w domu rano, a w gościach druga. A jak jestem w sumie cały dzień w domu, to musiałbym się wybić. Nie chcieć spać. W szczególności, co się zdarza zimą. To czasami zdarza się wypić drugą kawę. W szczególności w zimę, bo w lato to nie. Bo w lato to człowiek jest zwykle wyspany. A w zimę czasami, jak są te długie wieczory, już tak 16, 17 robi się ciemno, to zdarza mi się drugą kawę wypić.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

#15

Transkrypcja

No ja też, znaczy na mnie też kawa działa bardzo dobrze, jak już jest tak zimno, jak już jest taka pora jak jest teraz, że niedługo będzie listopad i będą coraz chłodniejsze dni, to u mnie jest niestety tak, że po prostu jest, jak jest ogólnie spadek gdzieś nie, to na mnie to się bardzo pija i no wtedy muszę jednak tą kawę gdzieś pod ręką mieć.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#16

Transkrypcja

Hej, jako że w sumie na razie nie chce mi się spać i tak sobie przeglądam grupki różne, różniste i w końcu stwierdziłem, że czas się nagrać Jak ja piję kawę? Ja piję kawę jedną, czasami dwie dziennie ale generalnie piję dla przyjemności czyli nie jestem jakiś wybitnie restrykcyjny w tych ramach pod tytułem, żeby jedna góra dwie i nic ponad dwie Absolutnie nie Jak mam ochotę, to piję Teraz jaką piję? Piję zazwyczaj sypaną i głównie kawę ziarnistą Owszem, że zdarzy mi się czasami wypić rozpuszczalną Znaczy rozpuszczalną piję, ale to piję z czystego lenistwa jak już mi się nie chce czekać aż ona się łaskawie zaparzy, fusy opadną i tak dalej No teraz jakby nie mam tego problemu, bo mam ekspres do kawy także kwestia wózów się nie ma Właśnie wyeliminowała, samoistnie W związku z tym piję właśnie sypaną Fajna też była kawa, którą piłem jak miałem okazję odwiedzić użytkownika MatiD25 całkiem fajnie zrobiona taka ala mrożona kawa całkiem spoko pomysł Kiedyś też na to wpadłem jakiś czas temu no i to w sumie dobry czas temu i stwierdziłem, że całkiem to smaczne i to jest opcja dobra właśnie w upalne dni czyli niestety nie teraz aczkolwiek tak jak mówię ......... Nie jestem restrykcyjny co do picia kawy, a co do kwestii picia kawy 3 czy 4, jest to z tego co wiem w normie, przy czym to się przelicza na filiżanki, czyli jeśli 3-4 filiżanki dziennie, no to jest około 2 szklanek. Tak mi się wydaje w każdym razie, że to będzie coś około 2 szklanek takich standardowych, czyli w sumie mieścimy się w normie, a Łukasz jako, że pije tyle ile pije i w takim kubku to myślę, że trochę dużo, z czasem może pi kawa odmówić posłuszeństwa, no ale każdy robi jak uważa, wszystkiego dobrego. I dobrego. Ciekawe rzeczy.

#17

Transkrypcja

No tak, bo jakby nie patrzeć, to nie ma to jak mieć ekspres do kawy. Bardzo fajna sprawa. Jest wtedy. Naprawdę. Wiadomo, że jest wtedy lepiej, bo nie ma fusów. A mnie cały czas kusi, żeby spróbować kiedyś kawę po turecku. Bardzo mnie zastanawia, jak ona smakuje. Naprawdę. I chciałbym spróbować. Dzięki.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#18

Transkrypcja

Jeśli chodzi o kawę po turecku, to nie ma jakiegoś nie wiadomo jakiego niekałowego smaku czy coś, bo to jest po prostu tak jakby espresso, bo przygotowuje się w bardzo małych ilościach wody, w bardzo małych filiżaneczkach i to naprawdę bardzo małych. Są do tego specjalne takie palniki, oni to na takich właśnie palnikach robią i ona jest bardzo, bardzo mocna. I właśnie do takiej kawy, jak tutaj w którymś tam wątku ktoś podrzucił info, ale to na tekstowym, że do kawy espresso daje się w takich bardziej ogarniętych kawiarniach, kubeczek wody, no to właśnie dlatego, żeby był ten smak cały czas tej kawy, żeby można było sobie przepukać usta. Natomiast nie ma w sumie jakiejś takiej różnicy. To jest po prostu espresso, tak naprawdę bardzo mocne. Tyle tylko, co może być ciekawe, no to właśnie sposób przyrządzania tej kawy, taka celebracja. Tego przyrządzania tej kawy, co na przykład nas zaskoczyło, jak miałem okazję w pracy mieć styczność z wolontariuszką z Turcji, to ona pokazywała nam, jak oni wróżą z tej kawy, konkretnie to z fusów, a robi się to tak, że jak wypije się kawę do końca, to na górę filiżanki przykłada się talerzyk, odwraca się filiżankę, w bardzo szybki sposób i ponownie się ją przywraca do stanu początkowego, razem z tym talerzykiem, wiadomo, żeby się nic na stół nie wylało. I w zależności od tego, jak te fusy się ułożą, to... Oni odczytują jakąś tam przyszłość, no a w każdym razie próbują coś tam z tego wyczytać. Jak to konkretnie wychodzi, to już by musiała być osoba widząca, więc ja nie powiem, bo nie widzę. Natomiast właśnie jakby to wróżenie w Turcji polega na tym, że oni wróżą z tego, jak... Po ponownym odwróceniu tej filiżanki do stanu pierwotnego te fusy się ułożą. One pewnie się układają w jakieś tam mesy floresy, w jakieś tam obrazki, dziwne rzeczy. I oni z tego po prostu jakoś tam sobie odczytują, co tam jest. No i ona nam opowiadała właśnie, że taka jest tradycja rodzinna od pokoleń u nich. Tak naprawdę ciężko by było, żeby ona tego nie umiała, bo oni sami między sobą też tak robią. Także fajna ciekawostka. Natomiast kawa, poza tym, że jest bardzo mocna, takie bardzo, bardzo mocne espresso, to nic ponadto. Nic ponadto.

#19

Transkrypcja

Ja po prostu muszę kiedyś spróbować tej kawy. Jak będę mieć okazję, to spróbuję, bo może być dobra. Fajnie by było taką kawkę sobie elegancko spróbować. No byłoby elegancko. No bo tak to ja zazwyczaj, już tutaj nawet wspominałem, że ja piję tylko, jak na razie, tylko i wyłącznie kawę sypaną, zwykłą. No ale jakbym miał tylko możliwość i sposobność, to z chęcią bym taką kawę spróbował. Na przykład po turecku bym spróbował. A wiem, że jest bardzo dużo takich kaw, które można było by spróbować. Także, tak to właśnie wygląda. W końcu, jak to się mówi, że nie no w końcu nie od dziś jestem miłośnikiem kawy. Także. Tak to wygląda. W moim wypadku.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#20

Transkrypcja

Witajcie, co do kawy. Powiem wam szczerze. Ja piję bardzo sporadycznie, dlatego, że usłyszałam jedną rzecz, że kawa wyniszcza nadnercza. Dlatego pijam ją bardzo, bardzo rzadko. Jeśli już, to herbatę zieloną. Ale nie powiem, na przykład wypić sobie latę. Bardzo lubię. Albo taką mrożoną kawę w lato z lodami. Boże, jakie to pyszne. Także to chyba ode mnie na tyle, jeśli chodzi o kawę. Trzymajcie się, pa, pa.

Olastenka.