Ale niektórych tutaj boli ta moja interpretacja. Po pierwsze, napisałem, że zauważyłem pewną tendencję którą uznaję za blindyzm. Po drugie, wyraźnie zaznaczyłem, że chodzi o pewną grupę niewidomych a nie większość. Czy kiwają się wszyscy, czy tylko pewna część niewidomych? Acha. Nadal nikt nie podał źródła definicji. Papierku, uważasz, że coś insynuuję? Masz oczywiście do tego prawo, ale byłbym wdzięczny za argumenty obalające moje spostrzeżenia. Jeżeli nie zaobserwowałeś takich postaw w naszym środowisku podajpo prostu argumenty przeciwne.
Ty Łysy tak na poważnie? Sory, ale to ty szalałeś na wontku kiedyś o lezbijce, nie pamiętam teraz nicku, to nieistotne. I ty teraz mówisz uderz w stół? :D Jak dyskutować z takim podejściem? Jak napiszę, trzeba pedofili zabijać, a ktoś powie, że nie, to znaczy, że jest pedofilem? W końcu uderzył w stół. Na prawdę brawo, brawo za ostatni post, aż mi się odechciało dyskutować dalej o tej mitycznej samodzielności i o wszystkich złych dookoła niewidomych. Wolę być faktycznie wg jakihś dzikich kryteriów hamski dla innych, niż myśleć, że większość niewidomych tylko czeka aby mnie zgnębić.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
A tak a propos definicji. Czy wszyscy z was chodzą z białą laską ściśle wedle technik uznanych za prawidłowe? Czy jak chodzicie z przewodnikiem zawsze, ale to absolutnie zawsze trzymacie go nad łokciem wedle teoretycznie najbardziej optymalnej reguły?
CO do definicji, ktoś podał ją z wikipedii, nie jest najlepse, ale mi się szukać nie chce, jak masz lepszą, to też podaj, a nie wrzucasz wszystko do blindyzmów. Jaką kolwiek korelację też w takim razie można wrzucić do tego. np. chodzenie z psem przewodnikiem będzie blindyzmem, bo ma to więcej niewidomych. COfnij siękilka postó wstecz, ktoś definicję wklejał, wg której chodzi tylko o problemy wynikające z braku ruchu mówiąc w skrócie. Co do chodzenia z laską, tak, chodzę trzymając rzewodnika za łokieć, ale to błędny przykład, bo dalej ta definicja mówi, że jest to optymalne trzymanie, a nie dzieje sięz tą definicją nic złego, jak ktoś trzyma niżej czy wyżej, po prostu nieoptymalnie trzyma. W twoim rozumieniu definicji po prostu wszystkie zachowania, których robi grupa niewidomych, są blindyzmami, apstrachując od tego, że definicje są poto, żeby precyzyjnie oś określać, a nie pierniczyć się potem w dyskutowaniu co co oznacza.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Wszystkie negatywwne, które można zaobserwować w naszym środowisku a nie występują gdzie indziej na tak dużą skalę faktycznie uznaję za blindyzmy. A więc chodzenie z psem nie może być blindyzmem, ponieważ nie jest przecież zachowaniem negatywnym.
Uwaga, używam palca zamiast czujnika do nalewania płynów. Kochani, oto kolejny tzw. blindyzm. Aaa, no i jeszcze Eltena też używam. I to jest blindyzm. I jak ktoś używa zepsutego notatnika, to też jest blindyzm. I jak ma niskie poczucie wartości własnej, przez co się nie chce uczyć, to też jest blindyzm. I jak siedzi w domu, bo mu się zwyczajnie nie chce nic w życiu osiągnąć, to, uwaga, też jest blindyzm. Bo to przecie negatywne zachowanie środowiska jest, prawda? Wyjdzie na świat - blindyzm; siedzi w domu - takoż. Aaaa, życie mnie przerasta...
ok, to powiem co ja przynajmniej obserwuję u więcej niż jednej osoby niewidomej, może tlyko u dwóch, ale kogo to obchodzi, ważne, że u jakiejś. 1 naśmiewanie się z innych. 2 pomaganie innym 3 słuchanie słuchowisk 4 korzystanie z androida 5 z ajfona też ehh tyle tych blindyzmów. Ja uważam od teraz, że blindyzmy to wszystko co przynajmniej jakaś osoba niewidoma robi. No i tyle pozostało z sensowności blindyzmowego pojęcia.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Jeżeli faktycznie mam to rozwinąć, w przypadku oponentów eltena w grę wchodzą najczęściej personalne animozje a nie krytyka samego w sobie projektu, więc akurat ten argument odpada.
A co do Iphone, i teraz błagam czytajcie uważnie, Jeżeli ktoś używa sprzętu Apple, nie znając Androida i obwieszcza całemu światu, że tylko ten sprzęt jest dostępny, przystosowany, a Android to średniowiecze to tak. Uważam to za blindyzm. Żeby było jasne, Nie mam na myśli korzystania z tego sprzętu i idącej za tym konstruktywnej pochwały filozofii Apple oraz konstruktywnego wytykania wad Androida, Chodzi mi wyłącznie o środowiskową manifestację rzekomego przystosowania systemu IOS przy jednoczesnej nie podpartej żadnymi argumentami negacji dostępności androida. Po prostu, Iphone przyjazny dla niewidomych, android to średniowiecze i ten fakt nie podlega dyskusji.
Po pierwsze, ja rozwinąłem tylko definicję Dariusza, wszystkie zachowania uznaję za blindyzmy :D Po drugie, nawet wg twojej definicji Dariusz, ataki andridowców na iphona i odwrotnie, też sąblindyzmami, bo u nas sięzdarzają. W takim razie do dupy sięrobi w ogóle definicja blindyzm, bo nic nie wyjaśnia.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
W drugą stronę to też działa, choć z tym akurat się nie spotkałem. Ale oczywiście, jeżeli przysłowiowy androidowiec postępowałby tak samo to byłby to blindyzm. Zgadzam się z tym, że obecnie obowiązująca definicja nie tyle nie ma sensu, co jest po prostu przestażała i nieaktualna.
Mógłbym podać argumenty przeciwne, że widziałem wiele pozytywnych i fajnych postaw u niewidomych, ale nie o to mi chodzi. Nie chcę obalić twojej tezy, że nie ma takich postaw u niewidomych, nie o to mi chodzi, chcę obalić tylko twoją tezę, że powinno to się zaliczać do blindyzmów. Blindyzm nie jest zdefiniowany jako każda negatywna cecha, którą odznaczają się osoby niewidome, blindyzm ma podłoże w niedostatecznej iości bodźców, a nie w złym zachowaniu. --Cytat (dariusz.1991): Ale niektórych tutaj boli ta moja interpretacja. Po pierwsze, napisałem, że zauważyłem pewną tendencję którą uznaję za blindyzm. Po drugie, wyraźnie zaznaczyłem, że chodzi o pewną grupę niewidomych a nie większość. Czy kiwają się wszyscy, czy tylko pewna część niewidomych? Acha. Nadal nikt nie podał źródła definicji. Papierku, uważasz, że coś insynuuję? Masz oczywiście do tego prawo, ale byłbym wdzięczny za argumenty obalające moje spostrzeżenia. Jeżeli nie zaobserwowałeś takich postaw w naszym środowisku podajpo prostu argumenty przeciwne.
Blindyzm to blindyzm, nie będę teraz zaliczać wszystkiego do blindyzmów, bo tak. Definicja dalej nie jest przestarzała, bo opisuje to co ma opisywać. to tak jak bym ssakami nazywał wszystkie zwierzęta, zamiast nazwać nowe grupy innymi nazwami.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Bo ktoś kiedyś tak powiedział? Niezdolny do samodzielnej egzystencji to niezdolny do samodzielnej egzystencji bo kiedyś też ktoś tak stwierdził. Bądźmy konsekwentni.
ale czego ty nie rozumiesz? Blindyzm opisuje dobrze to co ma opisywać, czyli odruchy wynikające z braku ruchu. a niezdolny do samodzielnej egzystencji Papierek już wkleił co to oznacza, więc jeśli sięz tym zgadzasz, to ok, ale dla mnie to nigdy nie była prawdziwa definicja. Szkoda czasu na dyskutowanie dalej w kułko o tym samym, jak uważasz, że każda definicja jest w ogóle niewiążąca, to i nazywaj ryby ssakami.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
This site uses cookies to enhance your experience.