Hej. Myślę, że temat mówi sam za siebie. W moim przypadku taką postacią przez jakiś czas był Eragon z książek Christophera Paoliniego, ale nie do końca. Bohaterką, z którą utożsamiam się niemal w pełni jest Hazel Levesque z twórczości Ricka Riordana. NIe wiem, czy umiem racjonalnie wytłumaczyć, co nie w niej tak ujęło, ale przypuszczam, że było to podobieństwo naszych charakterów i sposób, w jaki się zachowywała.
Bardzo ciekawy i trudny temat. Sam zawsze uważałem, że kiedy uda się nam odnaleźć w bohaterze książki nasze własne cechy, problemy, słabości, jest to największy sukces autora. Z kim się utożsamiałem? Kiedyśz przeróżnymi ludźmi, ale dzisiaj? Stuprocentowo chyba z nikim, ale w sporym stopniu z Ismaelem ze Świateł Września, dostrzegam sporo podobnych cech, chociaż i sporo różnic. Dalej, pod pewnymi względami Leo z twórczości Riordana, ale także Annabeth, i podobnie, są podobieństwa, ale i są spore różnice. A po trzecie, bohaterka, której raczej cech zazdroszczę. Luna z twórczości pani Rowling. Chciałbym czasem umieć mieć jej podejście do świata. :)
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Witajcie. Nie wiem z kim się utożsamiam. Chyba tak na prawdę z nikim. Łatwiej mi powiedzieć kto mnie ujął, kto się spodobał, bądź kogo polubiłam, albo kto mnie zafascynował. Muszę przemyśleć ten temat, może znajdę osobę literacką, z którą się utożsamiam.
Oj łatwe i trudne pytanie jednocześnie. Z kim się utożsamiałam? Dawno, bo jakieś 7 lat temu był to Eragon, trochę później, troche bardziej uzasadnione Annabeth za sposób bycia, troche zainteresowania i za charakter. A teraz... Chyba nie ma nikogo takiego. Od biedy mogłabym napisać Luke Skywalker z gwiezdnych wojen. Ale już bardziej książkowy a nie filmowy. I to też na zasadzie takiej, ze bardziej brakuje mi jego niektórych cech charakteru, a nie na tej zasadzie ze posiadam takie same cechy jak on. Pozdrawiam i przepraszam za trochę bezładny wpis.
Ooo dzięki. Tak, Ahsoka Tano też swego czasu była. Też za charakter. Była trochę symbolem tego wewnętrznego i ukrytego dziecka które we mnie było do pewnego czasu.
Kiedyś dawno temu była saphira z eragona. Stąd moje nicki wcześniejsze w wielu miejscach. Za umiejętność wybrnięcia z wielu sytuacji obronną ręką i za upór. To troche tak jak Annabeth pisała, że części cech zazdrościłam. Potem straasnie wpadła mi w głowe Nika z FNIN ale już nie tak jak Saphira. A teraz? Teraz narazie nikt mnie do tego stopnia nie użekł.
Ooo skrzypenka to tak jak mnie właśnie Luke Skywalker. Spokojem i tym, ze dla każdego widział tą drugą szansę i potrafił mu ja dać. Nie skreślał nikogo, chyba zę w ostateczności. Trochę tak jak ja.
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
No właśnie, a chociaż mam wiele ulubionych postaci, to w ogóle się nie utożsamiam z nikim. No, bo co, z Bellatriks? Mamy trochę wspólnych cech, ale niezbyt wiele i nie będę ich ujawniać, bo wyjdę na złą. :d :) hihi
Hej! U mnie nie jest to może nic oryginalnego, ale Gerald z "Wiedźmina". Gdy pierwszy raz przeczytałem tą sagę (jakoś w wieku 20-21 lat), zauważyłem, że mamy sporo wspólnego, jeśli chodzi o nasze charaktery, poglądy, zachowania i przeżycia (gdyby przenieść pewne rzeczy oprawione w stylistykę z sagi do rzeczywistości). ;) Po części też Faramir z "Władcy pierścieni", ale tutaj musiałbym trylogię sobie odświeżyć.
This site uses cookies to enhance your experience.