Już od dłuższego czasu staram się znaleść odpowiedź na pytanie co to jest kolor? czym jest kolor dla osoby niewidomej, która tak jak ja nie widzi od urodzenia. Bo dla mnie to abstrakcja. Coś, czego nie jestem w stanie pojąć, i co staram się zrozumieć. Nie mam poczucia światła i nie potrafię sobie wyobrazić czegoś, czego nigdy w życiu nie widziałam. Jakbyście odpowiedzieli takiej osobie.
co do kolorów to obawiam się, że osobie niewidomej od urodzenia nie da się tego wytłumaczyć. To dokładnie jest tak jak by ktoś nie miał czucia w nogach, albo zmysłu dotyku i rozmawiać z nim o fakturach. Osoba niewidoma nie mająca poczucia światła nie wie co to ciemność. To jest tak jak by oczu nie miała. Nie odbiera żadnych wrażeń wzrokowych. Dlatego osobom widzącym nie da się wytłumaczyć jak to jest nie widźeć bo one zawsze coś widzą.
Chyba jedna z cięższych rzeczy do wytłumaczenia, mam to szczęście, że wiem mniej więcej jak to wygląda, przynajmniej co do tych podstawowych, nawet częściowo umiem to wytłumaczyć. po prostu światło odbijane przez obiekty wygląda inaczej, lub jest pochłaniane tak jak w przypadku koloru czarnego. ale wytlumaczyć jak wygląda czerwony? No nie da się, wiem co to jest, a nie umiem Wam przekazać. Rozumiecie? ;P, tego po prostu trzeba doświadczyć. Oczywiście można sypać terminami, które to barwy są wchłaniane, jednakowoż to tak jakby tłumaczyć osobie niesłyszącej dźwięk wiatru, czy płynącej wody. Przykład z fakturą średnio trafiony, bo jeżeli osoba widzi... Jakiś jednak punkt odniesienia ma, bo widzi co ma pod nogami, co do pozbawienia dotyku już lepszym przykłade byłoby poczucie bólu, czy ogólnie dotyku.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
o jeszcze lepszy przykład co do czucia znalazłem. Temperatura, no o ile coś nie jest oszronone, a osoba widzi nie zrozumie czym jest ciepło, czym normalnie, czym zimno, czym bardzo gorąco itp.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
Hryniek, co do czucia to nie jest tak ciężko to wytłumaczyć, bo nie ma osób które nie czułyby rzadną komurką ciała. Ktoś może nie mieć czucia w nogach, rękach, ale chyba nie ma takiej choroby w której nie czuło by się w rzadnej części ciała, a jednocześnie byłoby się świadomym.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Wracając jeszcze do kolorow: ja np. wychwytuję podobieństwa mięczy zielonym, a niebieskim, choć to podobno zupełnie inna grupa komurek odpowiada, bo działamy w tzw. rgb czyli kolejno czerwonego, zielonego i niebieskiego, a resztę kolorów postrzegamy jako łączenie powyższych, więc pomarańczowy postrzegam jako trochę inny czerwony, nawet w żółtym umiem się dopatrzeć pomarańczy, ale... TO już może wynikać z uszkodzenia mojej siatkówki, gdyż często to mylę, tak więc umiem opisać do czego może być podobny jakiś kolor, ale... Opisać czym jest czysty czerwony czy zielony... No cóż.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
Zaintrygowało mnie to co piszesz, ale jednocześnie mam wrażenie, że chyba nigdy nie znajdę odpowiedzi na moje pytanie. Chyba że nauka na tyle się rozwinie, że umożliwi w jakiś sposób pokazanie kolorów niewidomym od urodzenia. Jak do tej pory nawet widzący nie potrafili mi wytłumaczyć co to jest kolor. I nawet jak pytałam to co widzisz kiedy zatkasz oczy to była odpowiedź że widzi ciemność? Ale co to jest ciemność? Czy to oznacza że osoba coś widzi?
Ciemność, chyba znaczy nicość. NP jeśli widzisz światło tak jak ja i zamkniesz oczy nie widząc nawet przebłysków tego światła to jest ciemność. Kolory są niby do wyczucia po przez dotyk typu kolor zimny, ciepły etc, ale ja jakoś tego nie umiem rozpoznawać.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Ciemność nie jest zupełną ciemnością, ja wciąż potrafię odróżniać elementy p\pomieszczenia. Niewidzenie wydaje mi się, że po prostu jest to nic. Nawet po zamknięciu oczu w percepcji mam przez jakiś czas obraz tego co tam powinno być.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
kolory nie są do wyczucia bo niby jak? Co do ciemności to no nie wiem jak wyjaśnić to osobie, która właśnie nie miała poczucia światła. obawiam się, że się nie da. Co do faktór to kojaży mi się czarny czy ciemność z taką jakąś szorstką fakturą, ale to moje zkojażenie, które i tak nikomu kto nie wwidział światła nie powie co to ciemność.
Ciemność jest widoczna, np jak ze światła wejdę do pomieszczenia bez okien i sie w nim zamknę szczelnie to widzę ciemność czyli czerń. Niestety nie wytłumaczę tego osobie niewidomej od urodzenia bo taka osoba nie widzi po prostu nic. Wiem bo nie widzę na jedno oko, i to jest tak jakbym go nie miała.
no to ja się tu wypowiem jak np bardzo szybko zasłonie szczelnie zasłony to dla moich oczu ta strata światła daje mi takie kilka sekund ciemności i potem widze cień tegoco kołomnie stoi itd o oczy się wyłączają
Mnie też kiedyś ciekawił ten temat. Mam bardzo wielu znajomych,, którzy są niewidomi, kiedyś postanowiłam kilka osób zapytać, czym są dla nich kolory i czy w ogóle je rozróżniają. Uzyskałam bardzo satysfakcjonujące mnie odpowiedzi, jedni mówili, że kolory kojarzą sobie z danymi rzeczami, przedmiotami, zjawiskami... na przykład, kolor żółty- kojarzą ze słońcem, kolor pomarańczowy- z ogniem, kolor zielony - z trawą a niebieski- z niebem albo wodą. Te osoby, mówiły też, że tych porównań nauczyły się od osób widzących, i że takie spojrzenie na sprawę bardzo ułatwiło im życie bo mają jakiekolwiek pojęcie w temacie kolorów. Chociaż nigdy ich nie widziały to potrafią to sobie wyobrazić. Oczywiście, mówię tutaj o takich kolorach podstawowych a nie o jakichś zwymyślanych- bo takie też się zdarzają, a do takich ciężko jest sobie dobrać jakiś przedmiot czy zjawisko.
Ja mam podobnie, uczę się teorii, ale wydaje mi się, że różnice rozumiem lepiej przez to, że kiedyś widziałam. Krótko bardzo i prawie nic nie pamiętam, a już napewno nie kolorów, ale jak ktoś mi wytłumaczy, że jakiś kolor jest podobny do tego i tego, albo, że to taki załóżmy niebieski, tylko jaśniejszy, to ja wiem, na czym polega różnica. W sensie, nie muszę szukać rzeczy, tylko po prostu... wiem. Mam od pewnego czasu wrażenie, że chyba pamiętam zielony, najlepiej, jeśli w ogóle można to nazwać pamiętaniem, bo jak byłam mała, to najbardziej lubiłam zielony kolor i chyba serio wiem, czym on jest.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.