Organizacje dla niewidomych

Polski Związek Niewidomych

Założony przez gadaczka 24 wpisy ostatni wpis 1 rok temu Strona 1 z 2

#1

O tej organizacji słyszy się sporo negatywnych opinii, jednak nie mała liczba niewidomych wciąż do niej należy.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#2

Jeśli ma gdzie należeć, to należy. Radomski Okręg PZN np. nie funkcjonuje w ogóle. Jak kiedyś poprosiłam ich o coś do poczytania, to dowiedziałam się, że tak właściwie, to nie mają nic poza książką kucharską. :D
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#3

A organizują jakieś zajęcia usprawniające?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#4

Nie. W tym problem, że jak kiedyś byłam na ich spotkaniu, nie było ani jednej osoby niewidomyj. Byli sami seniorzy, bez widocznych wad wzroku.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#5 1 polubienie

Cóż, koła w Poznaniu, Warszawie czy od nie dawna Krakowie coś tam robią, zbierają ludzi, aktywizują, integrują, zajęcia nawet organizują.

#6 1 polubienie

Generalnie do związku z mojej perspektywy młodej osoby z Poznania właśnie warto by było należeć, bo A: jest klub młodych, który naprawdę działa, ludziki się zbierają raz na jakiś czas, jakieś wyjazdy miewają, paczuszkę na wigilię dostają, ale jakiś szał to nie jest. Są też różniaste projekty, w ramach których a to na orientację można się załapać, a to na kurs komputerowy, a to na możliwość poproszenia pracownika związku o asystę w urzędzie.

#7

No, już radomskie koło rozwiązane. :(
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE

#8

OOOO. Nie wiedziałam, ale w sumie nic to nie zmienia, bo i tak za moich czasów nic tam nie było.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#9

Rozumiem. Niedawno się dowiedziałam.
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE

#10 Zarchiwizowany

Hmmmm...
W takich mniejszych miastach, to zamiast Polskiego Związku Niewidomych jest Polski związek seniora.
Byłam na kursie orientacji przestrzennej dawno temu, ale najmłodsi mieli chyba 50 lat i powyżej, a biała laska służyła im do podpierania, to też krzywili te laski na potęgę i moją osobistą laskę też zabrali i pewnie też skrzywili.
Dostałam zamiast zadość uczynienia laskę składaka, którą ktoś złożył z kilku różnych lasek.
Jak chciałam się na nowo zapisać do związku, to jedna taka pani powiedziała, że mam im zapłacić wszystkie zaległe składki z 10ciu lat, kiedy nie byłam w związku.
Jak coś się działo, był jakiś projekt, to mnie nikt nie poimformował, bo żekomo im się zgubił mój numer telefonu, ale jak zaległam ze spłacaniem składek, to nagle znaleźli mój numer, jak trzba było przypomnieć się o kasę.

#11

Przykre. Niestety, tak bywa. :(
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE

#12

U mnie jest z tym też słabo. Jeśli się poprosi to oni załatwią zajęcia usprawniające.
Olastenka.

#13

No, chociaż tyle.. To chyba sporo zależy od ludzi w związkowych strukturach działających..
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE

#14

u nas koło działa prężnie. organizują turnusy rechabilitacyjno-szkoleniowe, imprezy takie jak dzień kobiet, jajeczko, biała laska, wigilia itp. są też szkolenia organizowane.

#15 2 polubienia

U nas tam jakoś działa. Minimum dwie imprezy rocznie i jakieś tam paczki. Ale pronblem jest tu taki, że większość to ludzie słabowidzący, albo wogle widzący, bo np. Dzieci tych tam służących

#16 1 polubienie

W Żyrardowie też starsi ludzie, może i słabo widzący - kto ich tam wie, siedzą tylko na tyłkach i piją. A nie, przepraszam, raz w roku organizują wycieczkę do... uwaga: Soczewki!

#17 1 polubienie

Że gdzie, przepraszam?

#18

No właśnie.

#19

Co do Żyrardowa to potwierdzam.
Kilka razy byłam z nimi w Soczewce, w sumie fajnie tam jest.
Raz byłam też z nimi w Spale.
W Soczewce fajnie jest, okolica przyjemna.
Taki wyjazd wakacyjny trwa ok. 3 dni, na ogół w środku tygodnia, bo się mniej płaci, a seniorom przecież wszystko jedno, czy są od piątku do niedzieli, czy od wtorku do czwartku. Główne jego atrakcje to wieczorny gril, obiady, no i dużo czasu wolnego, że tak to delikatnie ujmę.
Ja po zjedzeniu obiadu szłam z mamą na spacer nad wodę, bo tam fajna okolica jest.
Radość, moja mała przyjaciółka idzie ze mną przez świat. LINE

#20

Jak zapisywałem się do związku jeszcze działał jak dla mnie to bardzo fajnie, a miałem wtedy 10 lat. Było dużo zajęć za równo dla dorosłych jak i dla dzieci. Zajęcia teatralne, plastyczno-ruchowe, muzyczne, a nawet na feriach zimowych w ramach półkolonii zajęcia kulinarne. Kiedy ja, a następnie mój brat definitywnie odeszliśmy z teatrzyka dziecięcego to już powoli się wszystko sypało. Pracownicy przy których się zapisywałem powoli niestety odchodzą. Ostatnie moje pobyty wiały nudą. Zostały zatrudnione panie, które czasami wprowadzają sztywną atmosferę. Na szczęście jeszcze są osoby, które próbują zagadać. Przy związku trzyma mnie jeszcze nadzieja, aż się ukaże EKON (Europejska Karta Osoby Niewidomej ) Moim jednym z marzeń jest to, aby związek niewidomych przestał konkurować, a zaczął współpracować z innymi instytucjami działającymi na rzecz osób niewidomych, i nie tylko w danym województwie. Ciekawy jestem czy tak samo jest w innych miastach.
Pozdrawiam
Pozdrawiam