Witajcie, Wiele osób na tym forum pisze różne rzeczy: teksty własne, fanfiction, co tam komu w duszy gra. A jak człowiek pisze, to wiadomo, że napotyka na różne problemy. I tak sobie pomyślałam, że powinien tu się znaleźć temat, służący do różnego rodzaju konsultacji: językowych, merytorycznych. Zdarza się niekiedy, że musimy coś opisać, a nie wiemy, jak to wygląda. Może ktoś wie i coś podpowie? Ja się przyznaję, że do niedawna nie wiedziałam, co to właściwie jest cytadela, a było mi to w opowiadaniu potrzebne. Więc jeśli coś piszecie i macie wątpliwości natury wszelakiej, śmiało tu wrzucajcie. :) Są tu różni ludzie, o różnych zainteresowaniach, więc myślę, że zawsze znajdzie się ktoś, kto pomoże.
Witam. Ja Mam taki problem że nie wiem jak opisać przeniesienie do innej krainy. Jeśli przez kufer to jak? Albo jeśli przez pieśń to jak? Mam tyle pomysłów ale jak je ukształtować w tym jest problem. Nie wiem który wybrać i jak opisać. Np. Przejście przez komodę.
To już kwestia Twojej fantazji, jednak trzeba pamiętać, by zachowywać jakąś konsekwencję. W świecie, który tworzysz, też obowiązują jakieś prawa - tak trzeba założyć i tego się trzymać. Każde działanie ma swoje skutki, no chyba, że tworzysz totalną apstrakcję. Jeśli dla przykładu piszesz, że wchodzi się gdzieś przez kufer, zaplanuj dokładnie sposób działania takiego przejścia. Sam dla siebie. Zrób notatki, jak już Ci tam łatwiej. Odpowiedz sobie na pytania, czy to przejście działa zawsze, czy trzeba spełnić jakieś warunki? Jakie mogą wystąpić przeszkody? Kiedy przejście może nie zadziałać? Ile osób może przejść? Kreujesz swój świat. Musisz panować nad każdym detalem. Tyle mogę doradzić.
Jej bardzo dziękuję za twoje słowa elanor. Ja piszę taką opowieść podobną do narni ale nie dokońca. Opowieści z mirnu. Dokładnie to: Niesamowite opowieści z krainy mirn. Napisałem narazie pierwszą część. Mnie chodzi o to że nie wiem poprostu które przejście wybrać i no nigdy nie przełaziłem przez komodę Np. Aby to dobrze opisać.
A ja chyba właśnie potrzebuję porady. Mam tam gdzieś w perspektywie do napisania coś, czego akcja przeniesie się w pewnym momencie do alternatywnej rzeczywistości, w której nigdy nie doszło do rozbiorów Polski. Niechże ktoś znający się na tym trochę, wymyśli, jak ludzie z takiej rzeczywistości mogliby nazwać elektryczność. Będę dozgonnie wdzięczna. Dużo nazw powymyślałam, ale na to za diabła pomysłu nie mam. :)
A ja sądzę, że elektryczność. :) Zależy, jak bardzo cofamy się w przeszłość, ale... Z perspektywy fizyki, elektryczność jest znana pod tą nazwą już od XVII wieku. Więc jeśli zmieniasz realia w wieku XVIII, nazwa powinna być taka sama.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
To wszystko jest w fazie projektu. :) Zastanawiam się, czy zmiany nie sięgną jakiegoś piętnastego wieku. Na przykład Polska wykorzysta niewykorzystane możliwości po bitwie pod Grunwaldem, stanie się silnym potężnym krajem - oczywiście przygotuję to sobie historycznie. Nie dojdzie jednak ani do pierwszej, ani tym bardziej do drugiej wojny światowej, więc pod względem technologicznym i nie tylko, będzie jakieś półtorej wieku do tyłu. Król, którego Polska nadal będzie mieć, dopiero będzie myślał nieśmiało o pewnych zmianach ustrojowych, opracowując projekt jakiejś konstytucji. I wiadomo, pewne elementy będą takie same, ludzie dojdą do tego samego, co i w naszej rzeczywistości, tylko wolniej, ale inne nie będą się zgadzać, między innymi nazewnictwo. Choć to chyba całkiem możliwe, żeby elektryczność nazwali akurat elektrycznością. Jak uważacie?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Hmm... Tak sobie myślę, że choć wojen nie będzie w tym Twoim opowiadaniu, to jednak możesz stworzyć demokrację, bo była ona znana już od Starożytności, a w Polsce to już w ogóle, bo u nas demokracja szlachecka panowała. Właśnie, radzę Ci utemperować szlachtę, żeby była taka jak w XVI wieku, bo potem, po wojnach, pojawiły się problemy. Co do nazewnictwa... Pobaw się w etymologię słów, poszperaj w niej, wtedy może łatwiej zrozumiesz, dlaczego coś nazywa się tak, nie inaczej. No i jednak takie niewprowadzanie wojen jest chyba dość ryzykowne, bo wojny zmieniają ludzi, ich mętalność... Masz niezłe pole do popisu, stworzysz właściwie zupełnie nowych ludzi. :)
Dzięki Monia. Wojny będą na pewno, tylko inne. Chodzi mi właśnie o to, żeby zmienić tę mentalność ludzi. Co do demokracji tak, wiem, że była demokracja szlachecka. :) Ale konstytucji jako takiej nie było, aż do pamiętnego trzeciego maja. Zależy mi, żeby bohaterka trafiła w okres, w którym ludzie będą odkrywać to, co ona już dobrze zna, np, że nie tylko wysoko urodzeni coś znaczą.
Wklejam tłumaczenia ze słownika. Sigil 1. Pieczęć rodowa, pieczęć herbowa 2. Sygnet, pierścień rodowy 3. Symbol, znak lub emblemat posiadający moc magiczną 4. Znak wykorzystywany przy rytuałach
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Ciekawy pomysł na wontek. A tak wogule to miałem taki problem, ale w postaci, że nie wiedziałem jak dana osoba wygląda, a opisów w internecie też nie było. Były tylko zdjęcia. Dopiero osoba widząca opowiedziała mi wygląd tego kogoś. Nie chce zdradzać tym, którzy interesują się co dalej w opowiadaniu "Bramy czasu".
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
Oj, skąd ja to znam. Piszę fanficki do jednego serialu i w ogóle miałam z tego typu rzeczami straszne problemy. Ale... ja nie zrobię? :) Też musiałam widzącego molestować, lecz się udało.
To ode mnie pytanie, które chyba najbardziej nadaje się na ten wątek. Jak podchodzicie do swoich dzieł? Czy często się zdarze, że napiszecie coś, uznacie, że to nie to i po godzinach pracy kończy to pod brutalnym SHIFT+DELETE? Pytam z ciekawości, bo przyznaję uczciwie, że tak mam, dużo więcej spod mej ręki wyszło, niż gdziekolwiek się pojawiło. :) I ciekaw jestem do jakigo stopnia jestem osamotniony w tej praktyce. Pozdrawiam, DP
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.