Aha. A wczoraj, mój Krzysio, miał dwie randki. Trochę was przestrzegam przed tymi randkami, bo u mnie
jakieś jaja się dzieją. Jedną randkę miał ze swoją koleżanką z zespołu, no i zakończyła się strasznie,
ponieważ to ona go nnią zaprosiła, lecz nie miała kasy,żeby zapłacić za zamówionyobiad, no i on w dzienniku
stwierdził coś w stylu:
W dzisiejszych czasach ceny są nienormalne. Musiałem zapłacić 1200 złotych za obiad w takij, a takiej
restauracji, bo Alicja taka, a taka, nie miała tyle pieniędzy. Hamstwo.
Kolejną randkę, mój krzysiomiał z jeszcze inną, poznaną na popmundo koleżanką. No i zakończyła się strasznie,
bo ani on, ani on nie mieli kasy, żeby zapłacić za obiady. Ona miała, i naciskała tyle razy zamów obiad,
czy coś takiego, chociaż cały czas wyskakiwało jej, że Krzysio nie jest głodny. Nie pomyślała jednak,
że nawetjeśli nie jest głodny, tooni to żarcie przynoszą. I tak ich spłukało, że musieli odrabiać na
zmyaku, bo nie starczyło pieniędzy, by zapłacić. xD